Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Iwona Waligóra: Chcę się rozwijać

Iwona Waligóra: Chcę się rozwijać

fot. archiwum

Nową siatkarką drużyny mieleckiej Stali jest 20-letnia Iwona Waligóra, która do Mielca przyszła ze Stali Bielsko-Biała. Zmieniła nie tylko klub, ale i... skrzydło. W bielskim zespole występowała jako prawo-, a w mieleckiej drużynie będzie grała jako lewoskrzydłowa.

Iwona mogła zostać w czołowej drużynie kraju, jaką jest bielska Stal, ale tam sprawę postawiono uczciwie. – Powiedziano mi, że będę rezerwową, więc zrozumiałam, że szanse na grę miałbym nikłe. Postanowiłam, więc skorzystać z oferty mieleckiego klubu, bo zależy mi na grze, chcę się rozwijać – mówi mierząca 184 cm wzrostu zawodniczka.

Sportowe sukcesy odnosiła jedynie w kadetkach oraz juniorkach, pięciokrotnie awansując do finałów mistrzostw Polski tych kategorii wiekowych. Nowa mielecka siatkarka uwielbia jeździć na desce, snowbordem zaraziła się przed kilku laty, interesują ją też sporty ekstremalne. Dlatego może, dała się namówić na skok z bungee! Wyczynu tego dokonała w Międzybrodziu Bialskim, gdzie jest specjalny dźwig i wysokim ramieniem, można sobie tam krzyczeć ile sił w gardle, lecąc głową w dół. – Bałam się, krzyczałam, ale nie żałuję, bo było to rewelacyjne uczucie. Ale drugi raz nie dam się już jednak namówić – śmieje się.

Nim zaczęła grać w „siatkę” przez trzy lata jeździła konno, i choć traktowała to tylko i wyłącznie rekreacyjnie, to zaliczyła kilka występów na parkurze, skacząc na koniach przez przeszkody. – Startowałam nawet w zawodach jeździeckich, było fajnie – wspomina, dodając ze smutkiem, że teraz na snowbord, jeździectwo czy skakanie na linie nie ma już czasu.



Jest jeszcze panną i nie myśli o rychłym zamążpójściu. Jak na kobietę przystało dobrze czuje się w kuchni. Jej specjalnością jest zupa grzybowa, szczególnie ta z borowików. Potrafi przyrządzić spaghetti na tysiące sposobów, a z ciast najbardziej poleciłaby sernik wiedeński własnej roboty oczywiście. – Uwielbiam też robić różnego rodzaju sałatki, przyrządzać dania mięsne. Z głodu był nie umarła – mówi z rozbrajającym uśmiechem.

Rodzice Iwony oraz brat bardzo są zadowoleni z tego, że trafiła do Mielca. Zapowiedzieli już swoją wizytę na meczu mieleckiej drużyny, ale będą musieli na to jeszcze trochę poczekać, bowiem sezon ligowy rozpoczyna się dopiero 22 października.

Iwona ma świadomość tego, że łatwo jej i koleżankom w nadchodzącym sezonie nie będzie, bo kibice w Mielcu są bardzo wymagający, a obecnej drużynie Stali trudno będzie o sukcesy. – Jestem silna psychicznie, byle niepowodzenie nie jest w stanie mnie zdołować, ale jak każda kobieta mam granice swojej wytrzymałości. Jestem jednak dobrej myśli – dodała.

Autor: Piotr Szpak

źródło: echo-dnia.com.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2005-08-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved