Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Brook Billings – nadzieja częstochowskiego AZS

Brook Billings – nadzieja częstochowskiego AZS

AZS Częstochowa podpisał kontrakty z trzema reprezentantami USA. Mają oni nie tylko zapełnić lukę po odejściu reprezentantów Polski, Winiarskiego i Szymańskiego, ale także sprawić, że AZS włączy się do walki o mistrzostwo kraju. O polskiej lidze i nadziejach na przyszły sezon opowiada Brook Billings.

AZS Częstochowa podpisał kontrakty z trzema reprezentantami USA. Mają oni nie tylko zapełnić lukę po odejściu reprezentantów Polski, Winiarskiego i Szymańskiego, ale także sprawić, że AZS włączy się do walki o mistrzostwo kraju. O polskiej lidze i nadziejach na przyszły sezon opowiada Brook Billings.

Brook Billings o sobie… :



Urodziłem się w Santa Barbara w Kalifornii i tam spędziłem całe życie. Mój trener w szkole średniej Jon Lee był moim najbliższym sąsiadem i w ten właśnie sposób zacząłem trenować siatkówkę. Trener zabierał mnie na plażę, gdzie prowadził obozy letnie i pozwalał mi w nich uczestniczyć. Od tamtego czasu całkowicie poświęciłem się siatkówce plażowej i nie spędziłem ani jednego dnia lata poza East Beach. Moja starsza siostra Summer była w szkole średniej gwiazdą w swojej kategorii. Chodziłem z nią na treningi i również grałem. Mam też młodszego brata Jamesa. Nie gra on jednak w siatkówkę, gdyż interesuje się sztuką i chce rozwijać się w tym kierunku. Uwielbiam również grać w koszykówkę, jeździć na snowboardzie i nartach wodnych. W wolnych chwilach słucham muzyki. Studiowałem na Uniwersytecie Południowej Kalifornii w centrum Los Angeles, które jest muzyczną stolicą świata. Moim największym życiowym sukcesem jest udział w olimpiadzie w Atenach w 2004 roku. Jak dotąd nie potrafię sobie wyobrazić nic lepszego. Mam nadzieję, że uda mi się dokonać tego raz jeszcze, lecz może tym razem w siatkówce plażowej.

… o polskiej siatkówce…:

Muszę przyznać, że nie znam dobrze historii polskiej siatkówki. Dopiero zaczynam się nią interesować. Znam jedynie tych zawodników, którzy grają w drużynie narodowej i wiem, ile mają wzrostu. Mówiono mi również, że będzie to liga, w której blokujący gracze prezentują bardzo wysoki poziom i jest to wyzwanie, na które czekam z niecierpliwością. – sympatyczny Amerykanin przyznał wprost, że niewiele wie o naszym kraju. Ale zamierza to jak najszybciej nadrobić – Słyszałem, że w zeszłym sezonie AZS zajął trzecie miejsce w polskiej lidze i miał bardzo dobrą drużynę. Wiem też, że ten zespół ma swoją siedzibę w większym mieście, a tego właśnie szukam, ponieważ potrzebuję czegoś, co pozwoli mi wyrwać się z domu w wolnych chwilach. Doszły do mnie same dobre informacje o polskiej lidze od byłego zawodnika Jastrzębskiego Węgla, a obecnego kolegi z drużyny Jose Rivery. On, tak jak ja, jest w Puerto Rico, gdzie obecnie przebywamy i uczestniczymy w letniej lidze. Mój menedżer i przyjaciel z Grecji Kostas Margaritis również mówił o samych plusach, dobrym poziomie i profesjonalizmie. Kostas poinformował mnie również, że AZS szukał dwóch innych amerykańskich graczy, co znacznie ułatwiło mi podjęcie decyzji.

Niemałą rolę w podjęciu decyzji o wyborze klubu przez zawodnika miał fakt, że w Częstochowie zagrają jego dwaj rodacy – To dla mnie bardzo ważne, żeby grać zarówno z przyjaciółmi, jak i rodakami. David Mckienzie jest jednym z moich najlepszych przyjaciół i wiem, jak dobrym jest graczem. Jest bardzo wesołym człowiekiem z dużymi umiejętnościami siatkarskimi. Phil Eatherton jest członkiem drużyny narodowej USA. Był również wśród dwunastu graczy kadry olimpijskiej. Przez ostatnie cztery lata dokonał ogromnego postępu, a na jego profesjonalizmie w pracy można się wzorować. Ma wspaniałą osobowość. Wiedziałem o tym, że AZS szuka dwóch innych Amerykanów, gdy byłem w trakcie podpisywania kontraktu. To też jakoś wpłynęło na moją decyzję.

… i o najbliższych planach.:

Jak tylko zakończy się sezon w Puerto Rico, planuję wrócić do drużyny narodowej USA. Data powrotu zależy od tego, jak dobrze nam pójdzie i jak daleko zajdziemy w play-offach. Na dzień dzisiejszy liczymy się w walce o pierwsze miejsce w ćwierćfinałach. Z Puerto Rico wyjadę najpóźniej 10 sierpnia. Narodowa drużyna USA będzie uczestniczyć w kwalifikacjach i turniejach do mistrzostw świata, które odbywać się będą do końca września. Nie znam konkretnej daty, kiedy dołączę do częstochowskiej drużyny. Ale możecie być pewni, że znajduję się w szczytowej formie i jestem podekscytowany przyjazdem i grą w Polsce – tak Brook Billings opowiada o swoich najbliższych planach.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-07-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved