Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > W meczu o prestiż Polska – Rosja 2:3

W meczu o prestiż Polska – Rosja 2:3

Zakończyły się zmagania w rzeszowskim turnieju eliminacyjnym do MŚ 2006. Ekipy Polski i Rosji już wczoraj zapewniły sobie awans do japońskich finałów MŚ. Dzisiaj, w meczu o prestiż, Rosjanie okazali się minimalnie lepsi, wygrywając 3:2. Polacy wykazali duże zaangażowanie - przegrywali już 0:2, a jeszcze podjęli walkę.

Zakończyły się zmagania w rzeszowskim turnieju eliminacyjnym do MŚ 2006. Ekipy Polski i Rosji już wczoraj zapewniły sobie awans do japońskich finałów MŚ. Dzisiaj, w meczu o prestiż, Rosjanie okazali się minimalnie lepsi, wygrywając 3:2. Polacy wykazali duże zaangażowanie – przegrywali już 0:2, a jeszcze podjęli walkę.

W pierwszej partii Rosjanie wygrali 25:21, w drugiej 25:16, w trzeciej przegrali 23:25, a w czwartej 20:25. W tie-breaku Rosjanie wygrali 15:12.



Mecz rozpoczął się nie po myśli reprezentantów Polski. Dobra gra blokiem Rosjan sprawiła, że szybko objęli oni prowadzenie 3:1. Chwilę później Raul Lozano poprosił o czas, ale na niewiele to się zdało. Rosjanie powiększyli przewagę i prowadzili już 5:2, a następnie 7:5. Wówczas na zagrywkę poszedł Wojciech Grzyb i Polacy zaczęli odrabiać straty. Na pierwszą przerwę techniczną schodziliśmy już przy prowadzeniu 8:7.

Po wznowieniu gry Polacy zaczęli powiększać przewagę. Przy stanie 11:9 fatalny błąd popełnili rosyjscy siatkarze, którzy już cieszyli się zdobytego punktu, podczas gdy nasi zawodnicy wybronili piłkę i kontynuowali akcję. Ostatecznie zakończyła się ona sukcesem biało-czerwonych. Przy stanie 12:10 Mariusz Wlazły z wielkim impetem zaatakował piłkę. Zdobył punkt, a następnie przekroczył linię środkową. Sędziowie zdecydowali, że przyznają punkt Rosjanom. Niesamowicie rozzłościło to Lozano, który aż cisnął o parkiet złapaną przez siebie piłkę. Na druga przerwę techniczną schodziliśmy prowadząc 16:15.

Widać Zoran Gajić, trener Rosjan, wykorzystał odpowiednio tę przerwę, bowiem Rosjanie przejęli inicjatywę. Objęli prowadzenie 18:17, a następnie 21:18. Wówczas o czas poprosił Lozano. Na niewiele się to zdało. Nasi zawodnicy zaczęli mieć kłopoty z przyjęciem zagrywki, a w takiej fazie seta mogło się to skończyć tylko porażką. Rosjanie wygrali 25:21.

Drugi set rozpoczął się prowadzeniem Rosjan, którzy popisali się znakomitą grą w obronie. Błędy m.in. Łukasza Kadziewicza przy siatce pozwoliły rywalom uciec na csześć punktów. Dopiero przy stanie 6:0 Kadziewicz uzyskał pierwszy punkt dla Polski. W tym fragmencie gry rozprzężenie w naszych szeregach usiłował poskromić (z różnym skutkiem) Dawid Murek. W efekcie jednak podopieczni Gajicia zeszli na przerwę z przewagą pięciu punktów.

Po przerwie nie było lepiej. Sebastian Świderski zaatakował w siatkę, Arkadiusz Gołaś zaserwował poniżej taśmy, a przeciwnicy wbijali nam siatkarskie „gwoździe” przy naszej biernej postawie. Dlatego Rosjanie wciąż utrzymywali bezpieczny dystans 5-7 punktów. Lozano wziął czas, ale nie widać było żadnej mobilizacji w naszych szeregach. Na drugą przerwę zeszliśmy przy stanie 16:9 dla Rosji.

Końcowy fragment drugiego seta nadal przebiegał pod dyktando Rosjan, którzy bezlitośnie wykorzystywali błędy Polaków i dali popis siatkarskiego rzemiosła w każdym elemencie gry. Przewaga Rosjan była bezdyskusyjna, co też miało swoje odbicie w wyniku seta (25:16) – była to klęska Polaków.

Początek trzeciego seta – niespodzianka – to Polacy zdobyli pierwszy punkt, a po chwili Gołaś kapitalnie zaatakował z krótkiej i prowadziliśmy 3:1. Rosjanie „gonili” wynik, a po naszej stronie ładnym atakiem po skosie błysnął „Świder”. Przy stanie 6:3 dla Polski Gajić skorzystał z prawa do przerwy i rzeczywiście wybił naszych zawodników z uderzenia. Na przerwę jednak to biało-czerwoni zeszli z przewagą dwóch punktów.

Po przerwie Rosjanie stopniowo odrabiali straty do stanu 11:11. Niemniej Polacy byli niezwykle skoncentrowani i zagrali z dużą ambicją, po chwili znów uciekając rywalom na dystans trzech punktów. W tej sytuacji o przerwę poprosił Gajić i osiągnął cel, bo Rosjanie znów dogonili naszych siatkarzy (13:14). Wtedy przerwy zażyczył sobie Lozano. W kolejnym fragmencie gry trwała walka punkt za punkt, a na przerwę Polacy zeszli prowadząc 16:15.

W końcówce seta obie drużyny walczyły zawzięcie o każdą piłkę. Znakomicie spisywał się Grzegorz Szymański. Ostatecznie szala przechyliła się na korzyść Polaków (25:23).

Czwarty set Polacy zaczęli od dwóch zdobyczy punktowych. Potem grali ze zmiennym szczęściem i Rosjanie wyrównali, ale postawa naszych zawodników mogła się podobać. Biało-czerwoni toczyli wreszcie równorzędny bój z przeciwnikami, pokazując swój potencjał, i na przerwę zeszli prowadząc 8:6.

Dobra passa podopiecznych Lozano trwała również po przerwie – wkrótce prowadzili 11:7. Wówczas Gajić wziął czas, ale to nie pomogło jego zespołowi. Polacy swoją grą wywoływali ogromny entuzjazm wśród widzów zgromadzonych w rzeszowskiej hali Podpromie. Druga przerwa techniczna nastąpiła przy stanie 16:12 dla Polski.

Po przerwie ciężar gry na siebie ponownie wziął Szymański, ale Rosjanie mozolnie odrabiali straty i przy stanie 19:18 dla Polski Lozano musiał poprosić o czas. To jednak nie wytrąciło rywali z równowagi i końcówka seta przebiegała w niezwykle gorącej atmosferze. Polacy odskoczyli przeciwnikom na dwa punkty (21:19) i Gajić wziął ponownie czas. Mimo to nasi grali swoje i doprowadzili do wyrównania stanu spotkania na 2:2.

Tie-brak źle zaczął się dla Polaków, którzy stracili pierwsze dwa punkty. Potem zdobyli jeden, ale stracili kolejne dwa i Lozano natychmiast zareagował biorąc przerwę. Poskutkowało to odrabianiem strat przez jego zespół, ale Rosjanie wciąż bronili dystans 1-2 punktów. W kolejnych fragmentach zanotowaliśmy kilka błędów w przyjęciu, ale też Paweł Zagumny wykazał się piękną „kiwką” ze środka. Ostatecznie mecz zakończył się asem serwisowym Połtawskiego – wygrali Rosjanie 15:12 i 3:2 w meczu.

Polska – Rosja 2:3 (21:25, 16:25, 25:23, 25:20, 12:15)

Składy drużyn:

Polska: Zagumny (3), Wlazły (4), Grzyb (2), Gołaś (11), Świderski (11), Gruszka (1), Ignaczak (libero) oraz Winiarski (1), Szymański (20), Murek (6), Kadziewicz (5)

Rosja: Uszakow (3), Połtawski (24), Kazakow (12), Kuleszow (10), Chtiej (5), Abramow (12), Werbow (libero) oraz Mielnik (6), Sidienko, Makarow.

Obie ekipy zapewniły sobie już wczoraj awans do mistrzostw świata w Japonii. Polacy pokonali Bułgarię 3:1 (25:16, 17:25, 25:22, 25:17), a Rosjanie wygrali bez trudu z Estonią 3:0 (25:18, 25:11, 25:23). Bułgaria, dzisiejszym zwycięstwem 3:0 nad Estonią, zapewniła sobie prawo gry w turnieju barażowym w Warnie, który rozegrany zostanie w dniach 19-21 sierpnia. Jego zwycięzca też otrzyma przepustkę do finałowego turnieju MŚ w Japonii.

[line=200,center][pre]Wyniki meczów turnieju w Rzeszowie:

– 15 lipca:

Estonia – Polska 1:3 (25:23, 16:25, 18:25, 20:25)

Bułgaria – Rosja 0:3 (37:39, 24:26, 23:25)

– 16 lipca:

Polska – Bulgaria 3:1 (25:16, 17:25, 25:22, 25:17)

Estonia – Rosja 0:3 (18:25, 11:25, 23:25)

– 17 lipca:

Bułgaria – Estonia 3:0 (25:23, 25:19, 25:21)

Rosja – Polska 3:2 (25:21, 25:16, 23:25, 20:25, 15:12)

Końcowa tabela turnieju w Rzeszowie:

1. Rosja 6 pkt 9:2 sety

2. Polska 5 8:5

3. Bułgaria 4 4:6

4. Estonia 3 1:9[/pre]

źródło: nieokreślone

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-07-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved