Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > „Więźniowie i ofiary tie-breaka” – Polska przegrała z Kubą 2:3

„Więźniowie i ofiary tie-breaka” – Polska przegrała z Kubą 2:3

Przedostatni mecz finałowego turnieju Ligi Światowej 2005 w Belgradzie już za nami. Trzecie miejsce, po zwycięstwie 3:2 nad reprezentacją Polski, zajęli Kubańczycy. Do odegrania został jeszcze tylko ostatni akord – finał pomiędzy Brazylijczykami i Serbami, dzisiaj o godzinie 19:00.


Przedostatni mecz finałowego turnieju Ligi Światowej 2005 w Belgradzie już za nami. Trzecie miejsce, po zwycięstwie 3:2 nad reprezentacją Polski, zajęli Kubańczycy. Do odegrania został jeszcze tylko ostatni akord – finał pomiędzy Brazylijczykami i Serbami, dzisiaj o godzinie 19:00.

Był to trzeci pięciosetowy mecz Polski w belgradzkim turnieju finałowym. Niestety, dwa najistotniejsze spotkania zakończyły się naszymi porażkami. W sobotę, w półfinale, Polska przegrała z Serbią i Czarnogórą także 2:3. W całym turnieju belgradzkim wygraliśmy jeden mecz, jednak wygraną 3:2 w piątek z Kubą, jak się później okazało, nie miała żadnego znaczenia.



Początek pierwszego seta był wyrównany do stanu 6:5 dla Kuby. Później nasi siatkarze zdobyli trzy punkty z rzędu i na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:6, po dobrych zagrywkach Pawła Zagumnego. Po przerwie było już 9:6 dla nas, ale rywale, głównie dzięki dobrej zagrywce, doprowadzili do wyrównania (9:9). Polacy ponownie zdołali odskoczyć na dwa punkty (12:10) i utrzymali przewagę do drugiej przerwy technicznej (16:14). Po przerwie rywale ponownie zdołali wyjść na prowadzenie 19:17 po udanym bloku i błędach Zagumnego i Piotra Gruszki. Na szczęście, mylili się także Kubańczycy i zrobiło się po 19. Po udanym serwisie Bella rywale ponownie odskoczyli na dwa punkty (22:20) i utrzymali tę przewagę do końca seta, wygrywając do 23.

Na początku drugiej partii Polacy prowadzili już 5:2, po blokach Mariusza Wlazłego i Sebastiana Świderskiego. Przewaga trzech punktów utrzymała się do przerwy technicznej (8:5). Gra po przerwie rozpoczęła się od bloku Świderskiego. Polacy utrzymali czteropunktową przewagę do stanu 12:8. Potem dwa punkty z rzędu zdobyli rywale (12:10). Na drugą przerwę siatkarze polscy schodzili prowadząc, tak jak w pierwszym secie, 16:14. Później, po błędzie w ataku Wlazłego, Kubańczycy zdołali wyrównać (17:17), ale Polacy ponownie wyszli na prowadzenie 19:17, po dobrych zagrywkach Zagumnego i atakach Gruszki. Nasi powiększyli przewagę do 3 punktów po autowym ataku Bella (22:19), ale stopniała ona do jednego po bloku rywali (23:22). Na szczęście w końcówce tej partii Kubańczycy popełnili dwa błędy i wygraliśmy do 22.

Trzeci set rozpoczął się fatalnie dla Polaków. Kubańczycy prowadzili już 4:0. Potem rywale popełnili jednak cztery fatalne błędy i to nasi siatkarze od stanu 2:6, wyszli na prowadzenie 8:7. Przerwa techniczna nie pomogła zawodnikom kubańskim, a Polacy grali coraz lepiej, powiększając przewagę do 4 punktów (12:8). Utrzymała się ona do drugiej przerwy technicznej (16:12). Po niej cztery punkty z rzędu zdobyli rywale (16:16), głównie dzięki dobrej grze blokiem. Po słabszym okresie gry nasi siatkarze zdołali się skoncentrować i ponownie „odskoczyli” na 19:16. Końcówka seta była bardzo nerwowa. Polacy prowadzili dwoma punktami, jednak rywale zdołali doprowadzić do remisu 24:24. Na szczęście kolejny punkt zdobyli nasi, a seta asem serwisowym zakończył Dawid Murek.

W czwartym secie od początku toczyła się wyrównana gra. Polacy nie pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:7. Potem prowadziliśmy 9:7, ale sześć punktów z rzędu zdobyli rywale, głownie dzięki dobrej zagrywce Juantoreny i świetnej grze blokiem (9:13). Kuba utrzymała czteropunktową przewagę do drugiej przerwy technicznej (16:12). Potem Kubańczycy jeszcze powiększyli prowadzenie (19:13), a nasi siatkarze nie podjęli już walki, przegrywając do 18.

W tie-breaku, dzięki punktom Grzegorza Szymańskiego, Polacy prowadzili 2:0. Niestety, rywale szybko odrobili straty i wyszli na prowadzenie (4:2), znowu po zagrywce Juantoreny, z którą nasi zawodnicy nie umieli sobie poradzić. W dalszej części tego seta Polacy nadal grali słabo i przed przerwą techniczną przegrywali 5:8. Po udanym bloku Szymańskiego zniwelowaliśmy przewagę Kubańczyków do jednego punktu, a po kolejnym ataku tego zawodnika doprowadziliśmy do remisu 9:9. Jednak rywale ponownie, po bardzo mocnej zagrywce Juantoreny, uciekli nam na kilka punktów (10:13). Nasi zawodnicy, po błędzie rywali i udanym bloku, zdołali wyrównać stan seta (13:13). Potem Kubańczycy mieli piłkę meczową przy stanie 14:13 i po dobrym bloku zakończyli mecz.

Polska – Kuba 2:3 (23:25, 25:22, 26:24, 18:25, 13:15)

Składy drużyn:

Polska: Zagumny, Gruszka, Świderski, Wlazły, Gołaś, Kadziewicz, Ignaczak (libero) oraz Winiarski, Szymański, Grzyb, Murek

Kuba: Poey, Juantorena, Pimienta, Cruz, Dominico, Diaz, Mendel (libero) oraz Bell, Camejo, Garcia, Aldazabal

W tegorocznej edycji Ligi Światowej Polacy często (może zbyt często) doprowadzali do ostatecznego rozstrzygnięcia losów meczu w tie-breaku. Ostatnio też częściej wychodzili z tych pięciosetowych potyczek jako pokonani. Czy to kwestia psychiki zawodników, że nie potrafią optymalizować wysiłku wkładanego w każdy mecz?

Zobacz również:

Liga Światowa – faza finałowa

źródło: nieokreślone

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-07-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved