Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Po pierwszym dniu ostatniego weekendu Grand Prix

Po pierwszym dniu ostatniego weekendu Grand Prix

Zwycięstwami faworytek zakończyły się pierwszy dzień ostatniego weekendu Grand Prix. W Taipei Kuba pokonała Koreę 3:0 a Brazylia Holandię 3:1. Bez niespodzianek było także w Hong Kongu, gdzie Włoszki i Chinki bez straty seta pokonały odpowiednio Niemki i Dominikanki.

Zgodnie z przewidywaniami zakończył się pierwszy dzień ostatniego weekendu fazy grupowej WGP 2005 w chińskim Taipei. W spotkaniach Kuby z Koreą i Holandii z Brazylią zgodnie wygrywały faworytki. Siatkarki z Ameryk zwyciężały odpowiednio 3:0 (25:17, 25:19 i 25:18) i 3:1 (25:27, 25:19, 25:21, 25:17).

W pierwszym rozegranym dziś spotkaniu na parkiecie zmierzyły się reprezentacje Kuby i Korei. Jak można było przewidzieć mecz przebiegał pod bezdyskusyjne dyktando Kubanek, które dominowały od pierwszej do ostatniej piłki. Zdecydowanie odrzuciły rywalki od siatki zagrywką i zdominowały grę dynamicznym i mocnym atakiem. W efekcie całe spotkanie trwało nieco ponad godzinę i zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem faworytek 3:0 (25:17, 25:19 i 25:18).



Hyung-Sil Kim, trener Koreanek, tak podsumował grę swoich podopiecznych w tym meczu: Kubanki mają po swojej stronie siłę ataku, szybkość oraz skoczność, które z kolei są słabszym aspektem mojego młodego zespołu.

Natomiast kubański szkoleniowiec, Felipe Calderon, nie był do końca zadowolony z postawy swoich zawodniczek: Koreanki nie pokazały dziś swojej najlepszej gry. Potrafią zagrać dużo lepsze spotkania. Ale myślę, że ta drużyna szybko się podniesie.

Drugi pojedynek w Taipei rozegrały dziś pomiędzy sobą reprezentacje Brazylii i Holandii. Pierwsza partia dość niespodziewanie zakończyła się zwycięstwem Holenderek, które bardzo dobrze broniły w polu oraz potrafiły skoncentrować się w decydujących momentach. Ostatecznie pokonały swoje rywalki w grze na przewagi, zwyciężając 27:25, jednak w drugim secie Brazylijki wróciły do gry realizując wszystkie założenia taktyczne. To przyniosło skutek w postaci dość zdecydowanego zwycięstwa w trzech kolejnych partiach do 19, 21 i 18, a zarazem w całym meczu 3:1.

Holenderski szkoleniowiec, Avital Selinger, tak podsumował ten mecz: Brazylijki dysponują świetną obrona i to było ich kluczem do zwycięstwa, a dla nas przyczyna porażki.

Dzisiejsze rozstrzygnięcia dały pierwsze miejsce w grupie Kubankom, drugie Brazylii. Ostatnią pozycję zajmuje drużyna Korei, która nie zdołała wygrać ani jednego seta.

Jutro naprzeciw siebie staną Kubanki i Holenderki oraz Brazylijki i Koreanki.

Nie było niespodzianki w pierwszym dniu ostatniego weekendu fazy grupowej WGP 2005 w Hong Kongu. Włoszki i Chinki bez straty seta pokonały swoje rywalki, odpowiednio, Niemki i Dominikanę.

Mecz otwarcia zagrały reprezentacje Włoch i Niemiec. Początek spotkania nie zapowiadał łatwego zwycięstwa siatkarek z Półwyspu Apenińskiego, gdyż obie strony walczyły punkt za punkt, a żadnej z drużyn nie udawało się uzyskać znaczącej przewagi. Końcówka pierwszej partii należała już jednak zdecydowanie do podopiecznych Marco Bonitty, które wygrały tę odsłonę 25:20. Dwa kolejne sety to gra punkt za punkt do ostatniej piłki. Włoszki pokazały jednak dobrą zespołową siatkówkę i wykazały się większą odpornością psychiczną, rozstrzygając na swoją korzyść końcówki obu tych zaciętych partii i wygrywając na przewagi. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną „squadra azzura” 3:0 (25:20, 25:23 i 26:24).

Trener Niemek, Lee Hee Wan, tak ocenił dzisiejszą postawę swoich podopiecznych: Po pierwsze gratuluję zwycięstwa siatkarkom Włoch. Nie zagraliśmy dziś najlepszego meczu. Nie było w mojej drużynie pomysłu na skuteczny atak. Brakowało Attiki Bouaga’i i Angeliny Gruen, które zostały w Niemczech. Mam jednak nadzieję, że w następnych spotkaniach nasza gra będzie już lepsza.

Tak komentował dzisiejsze spotkanie trener Włoszek, Marco Bonitta: Jestem zadowolony, że udało nam się wygrać dzisiejszy mecz. Niemki to zawsze trudne rywalki. Nie będę mówił wszystkiego o naszej grze, ponieważ w niedzielę gramy z Chinkami. Jednak drużyna jest silna i teraz najważniejsze jest to, aby utrzymać dobry poziom swojej gry. Mam nadzieję, że uda nam się to do końca turnieju.

Podobnym wynikiem, jak spotkanie Włoszek z Niemkami, zakończył się pojedynek Mistrzyń Olimpijskich z drużyną Dominikany. Nie było to jednak tak miażdżące zwycięstwo, jak mogłoby się wydawać. Początek meczu był niezwykle nerwowy z obu stron, zarówno Chinki, jak i ich rywalki popełniły sporą ilość błędów w zagrywce i przyjęciu. Gospodynie turnieju jednak szybciej opanowały zdenerwowanie i zakończyły pierwszą partię dość zdecydowanym zwycięstwem 25:20. Siatkarki z Dominikany pokazały jednak, że tanio skóry nie sprzedadzą i walczyły do końca, sprawiając Chinkom nie mały kłopot oraz nie pozwalając nawet na chwilę rozluźnienia. Drugi set zakończył się wygraną gospodyń na przewagi 27:25, co dało im przewagę psychologiczną na trzecią partię spotkania. Młode i ambitne zawodniczki z Ameryki Południowej nie sprostały presji i ostatecznie siatkarki azjatyckie zwyciężyły również w trzeciej odsłonie 25:19 i w całym meczu 3:0.

Chiński szkoleniowiec Chen Zhonghe nie był jednak zadowolony z postawy swojego zespołu: W dwóch pierwszych partiach moje zawodniczki grały zbyt pasywnie i popełniały zdecydowanie zbyt wiele własnych błędów. Pod koniec spotkania gra się jednak nieco poprawiła i tym jestem usatysfakcjonowany. Staramy się być najlepszą drużyną tych rozgrywek i dajemy z siebie wszystko.

Inaczej ocenił postawę swojej drużyny Francisco Jimenez: To był bardzo wymagający mecz, ale jestem zadowolony ze sposobu, w jaki zagrały moje zawodniczki. Ten ważny mecz pokazał, że obraliśmy dobry kierunek Myślę, że w przyszłości nasze wyniki będą jeszcze lepsze.

W jutrzejszych spotkaniach w Hong Kongu zmierzą się Włoszki z Dominikaną oraz drużyna gospodyń z reprezentacją Niemiec.

źródło: SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-07-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved