Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Matejczyk za darmo – można pomyśleć o Marciniaku

Matejczyk za darmo – można pomyśleć o Marciniaku

Niedawno informowaliśmy, że do AZS PWSZ Nysa przychodzi młody rozgrywający ze Skry II Bełchatów, Bartłomiej Matejczyk. Okazuje się, że zawodnik przyszedł do Nysy ... za darmo. - Warunkiem jego macierzystego klubu było to, aby zawodnik jak najwięcej grał - mówi prezes nyskiego klubu, Ryszard Knosala.

Niedawno informowaliśmy, że do AZS PWSZ Nysa przychodzi młody rozgrywający ze Skry II Bełchatów, Bartłomiej Matejczyk. Okazuje się, że zawodnik przyszedł do Nysy … za darmo. – Warunkiem jego macierzystego klubu było to, aby zawodnik jak najwięcej grał – mówi prezes nyskiego klubu, Ryszard Knosala. Podkreśla, że wypożyczenie Matejczyka nie oznacza, że w kadrze zespołu nie zajdą zmiany.

– Jeśli nie przed sezonem, to w jego trakcie może dojść do roszad, na przykład gdyby okazało się, że mamy kłopot z rozegraniem – przyznaje prezes Knosala.



Bartłomiej Matejczyk, zawodnik 21-letni, ostatni sezon grał w rezerwach Skry, w serii B. Kłopot w tym, że w Nysie jako zmiennika będzie miał jeszcze młodszego od siebie, bo 19-letniego Bartosza Kisielewicza. Wydaje się, że optymalnym dla AZS wyjściem byłoby pozyskanie Piotra Marciniaka, który ostatni sezon spędził w AZS Opole. Z nim jednak nysanie nie mogą się, przynajmniej na razie, dogadać. Jakaś nadzieja na pozytywne załatwienie tej sprawy jednak istnieje, w sytuacji, gdy klub bez dodatkowych kosztów pozyskał Matejczyka. Wydaje się, że właśnie pieniądze są do tej pory przeszkodą w dogadaniu się z Marciniakiem.

– Wszystko zależy od pieniędzy, choć na pewno dwaj tak wyrównani rozgrywający, jak Matejczyk i Marciniak, byliby bardzo ciekawym duetem – przyznaje Maciej Jarosz, trener AZS PWSZ Nysa. – Obaj ostatni sezon spędzili co prawda w serii B, ale byli podstawowymi rozgrywającymi w swoich zespołach – podkreśla Jarosz.

Takiego doświadczenia nie ma Kisielewicz, podobnie zresztą jak młody środkowy Damian Grabolus. To kłopot, bo gra dwóch podstawowych środkowych Nysy jest zagadką – Paweł Kupisz i Mariusz Kuczko w czasie ostatniego sezonu sporo czasu spędzili na ławce rezerwowych. Najlepsze dla zespołu byłoby pozyskanie dla nich doświadczonego zmiennika.

– Niezależnie od tego, czy się jeszcze wzmocnimy czy nie, to już dziś należą się wielkie brawa dla prezesa Knosali. W krótkim czasie zmontował bardzo ciekawą ekipę, choć jeszcze dwa miesiące temu sytuacja wydawała się beznadziejna – przyznaje Maciej Jarosz.

Czy nyski zespół stać na awans? Trener Jarosz patrzy na sprawę bardzo rozsądnie, podkreśla, że jego zespół do faworytów nie należy. Poza tym podkreśla, że pozostałe ekipy na pewno będą się jeszcze wzmacniać. Jego zdaniem najsilniejszy skład ma w tej chwili Jadar Radom.

źródło: nieokreślone

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-07-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved