Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Jeśli nie Bravo, to Kiktiew

Jeśli nie Bravo, to Kiktiew

Po odejściu Piotra Gruszki szefowie BOT Skry szukają przyjmującego. Numerem 1 na liście życzeń jest jednak Joao Paulo Bravo z belgijskiego klubu Noliko Maaseik. - Jeśli nie uda się sprowadzić Bravo, wrócimy do testowanego Ukraińca Kiktiewa. - oznajmił trener Mazur.

Po odejściu Piotra Gruszki szefowie BOT Skry szukają przyjmującego. W ubiegłym tygodniu podpisali umowę ze starszym z braci Stelmachów, który wrócił z Włoch. Numerem 1 na liście życzeń jest jednak Joao Paulo Bravo z belgijskiego klubu Noliko Maaseik. Jednak Brazylijczyk wyjechał na wakacje do ojczyzny i nie można się z nim skontaktować. – Gdyby udało się go pozyskać, to nasz skład byłby silniejszy niż z Gruszką – twierdzi Ireneusz Mazur. – Jest jeszcze mała szansa.

Chcąc się jednak zabezpieczyć, szefowie mistrza Polski szukają innych zawodników. Przez dwa dni sprawdzali Witalija Kiktiewa z ukraińskiego klubu Lokomotiv Charków. Ta drużyna w ostatnich latach odnosiła sukcesy w europejskich pucharach, ale ostatnio przechodzi kłopoty finansowe. Dlatego odchodzą z niej czołowi zawodnicy.



Kiktiew jest aktualnym reprezentantem Ukrainy. Wystąpił m.in. w niedawnym turnieju eliminacyjnym do mistrzostw Europy. Jego atutem jest wzrost, nietypowy jak na przyjmującego. Takimi warunkami fizycznymi może się pochwalić niewielu środkowych. – Przypomina słynnego Bułgara Mateja Kazijskiego – ocenia trener Mazur. Ukrainiec wziął udział w dwóch treningach rezerw Skry. – Na ich tle prezentował się dość dobrze, ale to za mało, by wydać opinię. Nam potrzebny jest zawodnik, który będzie wzmocnieniem, a nie tylko uzupełnieniem kadry – mówi szkoleniowiec. – Jeśli nie uda się sprowadzić Bravo, wrócimy do Kiktiewa. Tak się z nim umówiliśmy.

Tymczasem w Bełchatowie rozpoczęto budowę hali sportowej. Inwestycję finansują ją władze miasta oraz Skra. Dzięki temu mistrzowie Polski nie będą już musieli martwić się o grę w europejskich pucharach. Oddanie do użytku nowego obiektu przewidziano jest na maj przyszłego roku. – Liczymy, że w przyszłym sezonie będziemy grać już w nowym miejscu – mówi Konrad Piechocki, wiceprezes Skry.

Hala będzie typowo siatkarskim obiektem. Stałe trybuny będą pomieszczą 1300 widzów, a wysuwane w razie potrzeby kolejnych 700. Będzie spełniać wymogi wysokościowe i oświetleniowe, co było głównym problemem przy zaakceptowaniu obecnej sali, gdzie bełchatowianie rozgrywają mecze. Do nowego budynku przeniesiona zostanie też siedziba klubu. Dotąd ich pokoje mieściły się w hotelu Energetyk.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-07-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved