Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Podolec we Francji?

Podolec we Francji?

Bernadetta Podolec, siatkarka UMKS Łańcut, beniaminka I-ligowej serii B, otrzymała propozycję gry w lidze francuskiej. Również inne polskie zawodniczki znajdują się na liście życzeń klubów znad Sekwany i innych krajów.

Bernadetta Podolec, siatkarka UMKS Łańcut, beniaminka I-ligowej serii B, otrzymała propozycję gry w lidze francuskiej. Również inne polskie zawodniczki znajdują się na liście życzeń klubów znad Sekwany i innych krajów.



Potwierdzam, że mam taką propozycję, ale jeszcze nie podjęłam decyzji, czy z niej skorzystam, choć kusi mnie ona – nie ukrywa środkowa beniaminka z Łańcuta. – W czwartek jestem umówiona na rozmowy w swoim klubie, od których bardzo dużo zależy. Obecnie jestem raczej bliżej UMKS niż Francji, ale jeżeli nie uda mi się uzgodnić satysfakcjonujących warunków, to bardziej zainteresuję się ofertą, jaką otrzymałam od jednego z polskich menedżerów.

Nauka ważna rzecz

Podolec jest studentką trzeciego roku wychowania fizycznego na Uniwersytecie Rzeszowskim i właśnie nauka najbardziej „trzyma” ją przy obecnym klubie.

Najpierw chciałabym skończyć studia, a dopiero potem ewentualnie wyjechać zagranicę – nie ukrywa „Benia”, która nie podpisała jeszcze w UMKS-ie nowej umowy. – Jeżeli jednak sytuacja nie będzie dla mnie korzystna, to mogę zdecydować się na wcześniejszy kontrakt we Francji.

Jak się dowiedzieliśmy, panią Bernadettę, której siostra Anna gra w drużynie BKS Stal Bielsko-Biała, widzi podobno w swoich barwach drużyna z Istres koło Marsylii, występująca, jak UMKS, w tamtejszej serii B. Ale nie tylko.

Uważam, że bariery językowej nie będzie. Francuskiego uczyłam się przez cztery lata w liceum, ale za to z angielskim nie mam problemów i właśnie w tym języku mogłabym się komunikować na boisku i poza nim – zakończyła siatkarka, która, podobnie jak jej koleżanki ma obecnie wakacje.

Warto przypomnieć, że Podolec grała już zagranicą. Przez jeden sezon zdobywała punktu w lidze fińskiej.

Kwestia kasy czy urody?

W całej Europie jest prawdziwy „boom” na polskie siatkarki. Ceny i zapotrzebowanie na nie poszły w górę po zdobyciu mistrzostwa Europy. W ligach włoskich pełno jest polskich nazwisk. We Francji także. Niedawno do czołowej francuskiej drużyny – RC Cannes przeniosła się Małgorzata Glinka. W polskich klubach zawodniczki nie mają źle, ale wygląda na to, że przelicznik w euro jest korzystniejszy. Nie ulega kwestii, że zagraniczne kluby chcą naszych dziewczyn także dlatego, że są urodziwe. Podczas ostatniego pobytu polskiej reprezentacji w Chinach, nasze kadrowiczki na każdym kroku miały wielu „adoratorów”, którzy chcieli zrobić sobie z nimi zdjęcie.

Wkrótce oferty z Francji mają dotrzeć do innych siatkarek z naszego regionu.

źródło: Dziennik Nowiny

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-06-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved