Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > R. Lozano: W ogóle mi się ten mecz nie podobał

R. Lozano: W ogóle mi się ten mecz nie podobał

- W ogóle mi się ten mecz nie podobał – takimi słowami rozpoczął konferencję prasową po drugim sparingowym meczu biało-czerwonych przeciwko Słowacji, trener polskiej reprezentacji Raul Lozano. – Pierwsze dwa sety były w porządku, powiedziałbym nawet, że były dużo lepsze niż całe wczorajsze spotkanie.

– W ogóle mi się ten mecz nie podobał – takimi słowami rozpoczął konferencję prasową po drugim sparingowym meczu biało-czerwonych przeciwko Słowacji, trener polskiej reprezentacji Raul Lozano. – Pierwsze dwa sety były w porządku, powiedziałbym nawet, że były dużo lepsze niż całe wczorajsze spotkanie.

Cóż, więc stało się potem, że polskiej reprezentacji gra po prostu siadła?



– Chłopcy chyba pomyśleli, że jest już po spotkaniu gdy w trzecim secie był wynik 16:10. – mówił Lozano – Naszym największym problemem dzisiaj był po prostu brak koncentracji i pewnej gry przez całe spotkanie. Ale tak jak powtarzam tak jak nie popadam w euforie po meczach wygranych tak po porażce nie popadam w depresję. W tej chwili ważniejsza od wyniku jest sama gra.

Raul Lozano znany już jest z tego, że nie boi się ostrych słów, czy więc w szatni po meczu było gorąco?

– Szatnia jest jak konfesjonał, później się o tym po prostu nie mówi – uciął dyskusję trener Polaków.

Polacy dosyć dobrze zagrywali podczas obydwu spotkań – Faktycznie, chociaż wczoraj zagrywka szła nam lepiej. O ile się nie mylę było 8 asów serwisowych, a błędów popełniliśmy zaledwie 13. Dzisiaj asów zaliczyliśmy 7 a błędów pojawiło się 15. Najbardziej jednak zwracałem zawodnikom uwagę na zepsute zagrywki lekkie, szybujące, takich zagrywek po prostu nie można psuć.

Jakie więc były pozytywy tych dwóch spotkań? Raul Lozano rozpoczął wymienianie od podania obydwu wyników, co na pewno za pozytyw uznać należy.

– Zagraliśmy dwoma różnymi ustawieniami, kompletnie różnymi szóstkami. Jak powiedziałem dzisiejsze półtora seta było lepsze niż cały wczorajszy mecz. Nawet, jeśli gra się gorzej nie możemy schodzić poniżej pewnego poziomu. Podam tutaj przykład – na Igrzyskach Olimpijskich Polacy w skali 1-10 zagrali na 6-7 punktów, powiedziałem zawodnikom, że w żadnym meczu nie mogą zejść poniżej 5 punktów, chcę doprowadzić do stanu że każde spotkanie zakończymy według tej skali z dorobkiem 8-9 punktów. Ale co powiem – najważniejszą osobą, która ponosi winę za słabszą grę zespołu jest trener, czyli ja. Chociaż wynik nie zawsze odpowiada grze – zakończył szkoleniowiec.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-05-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved