Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Komentarze po transferze Michała Winiarskiego

Komentarze po transferze Michała Winiarskiego

Odejście Michała Winiarskiego z Częstochowy nie powinno nikogo zaskoczyć. Od kilku tygodni wiadomo było, że przyjmujący Pamapolu AZS-u ma doskonałe oferty z innych klubów. Dopóki jednak decyzja nie zapadła, można się było łudzić, że siatkarz zostanie w Częstochowie. Nie został.

Odejście Michała Winiarskiego z Częstochowy nie powinno nikogo zaskoczyć. Od kilku tygodni wiadomo było, że przyjmujący Pamapolu AZS-u ma doskonałe oferty z innych klubów. Dopóki jednak decyzja nie zapadła, można się było łudzić, że najzdolniejszy polski siatkarz młodego pokolenia zostanie w Częstochowie. Nie został.

Skończył mu się kontrakt, miał prawo wyboru. Trudno mieć do niego pretensje, że wybrał, jak wybrał. Tym bardziej że nie jest rodowitym częstochowianinem, nie trafił też do AZS-u jako nieopierzony młokos – tak jak to było w przypadku wielu graczy – od Stelmachów, przez Gruszkę i Murka, po Woickiego. Winiarski przyszedł jako mistrz świata juniorów. Oczywiście, to w Pamapolu pod okiem trenera Edwarda Skorka zrobił wielkie postępy, został gwiazdą, ale w dzisiejszym sporcie już tak jest, że są kluby, które szkolą młodzież i oddają je do bogatszych, te szlifują talenty, ale potem tracą ukształtowanych graczy na rzecz najbogatszych. Rządzi pieniądz. Czy nam się podoba, czy nie, musimy się z tym pogodzić.



Trudno się jednak pogodzić z polityką, jaką prowadzą niektóre kluby, w tym bełchatowska Skra. Pomińmy już fakt, że sięgają po gotowych graczy z Częstochowy, wykorzystując potencjał finansowy, jaki daje im wsparcie Elektrowni Bełchatów, czyli spółki Skarbu Państwa (dyskusja na temat zabronienia sponsoringu tego typu spółkom ostatnio jakby ucichła). Jak jednak będzie wyglądała liga siatkarska, jeśli na ławce rezerwowych Skry czy PZU Olsztyn będą gracze lepsi niż w podstawowym składzie zespołów ze środka tabeli? Czy to nie jest prosta droga do pozbawienia kibiców prawdziwych emocji i podcinania gałęzi pod polską siatkówką – przynajmniej tą ligową?

Druga sprawa to przyszłość AZS-u. Na najbliższy sezon nie rysuje się różowo. Jak bowiem wypełnić lukę po Winiarskim, skoro PZU AZS Olsztyn i Jastrzębski Węgiel mają do wydania ogromne pieniądze? Ich propozycje dla Winiarskiego były przecież jeszcze lepsze od tej złożonej przez Skrę! Można się obawiać, że jak nie jedni, to drudzy przebiją każda ofertę Pamapolu AZS-u. A ilu na naszym siatkarskim rynku jest graczy, którzy mogliby wejść do drużyny Edwarda Skorka i być jej wzmocnieniem, a nie tylko uzupełnieniem? Kilkunastu, z czego większość gra już w dream teamach z Bełchatowa i Olsztyna. Na wzmocnienia z zagranicy też nie do końca można liczyć, bo na graczy ze Wschodu nas nie stać, a w Czechach czy na Słowacji dobrej klasy siatkarzy nie ma zbyt wielu. Zresztą tamtejszy rynek opanowały już Mostostal Kędzierzyn i Jastrzębie.

Cała nadzieja w trenerze Edwardzie Skorku. Może, niczym asa z rękawa, znów wyciągnie z siatkarskiej prowincji kolejnego Jurkiewicza czy Gacka, których talentu nie potrafią dostrzec trenerzy z Bełchatowa czy Olsztyna?

Edward Skorek, trener AZS-u Częstochowa:

Zdaję sobie sprawę, że staje się to już regułą: gdy uda się nam zbudować zespół, to wyrywa się nam tych najlepszych graczy, a tej luki się nie wypełnia. Choć nie przesądzajmy, może w tym roku będzie inaczej, może ubytek Winiarskiego zostanie zrekompensowany jakimś transferem? Ja z drugiej strony mam wielką satysfakcję, że z tymi ludźmi, którzy zostają, udaje się nam ciężką pracą i mobilizacją osiągać takie wyniki. Dlatego dziwi mnie trochę wypowiedź Michała, który mówi, że idzie do zespołu lepszego, gdzie u boku lepszych zawodników będzie się mógł rozwijać. Rozumiem, że zagra w Lidze Mistrzów, ale to tutaj zrobił, szczególnie w ostatnim roku, ogromne postępy. AZS to nie jest zespół słaby, może nie na miarę mistrzostwa Polski, choć było bardzo blisko, ale przecież to my byliśmy rewelacją tych rozgrywek. O naszym stylu gry się dyskutowało, o nas mówili kibice, a nie o Skrze! Skra wywalczyła to, co powinna, bo gdyby w tym składzie nie osiągnęła mistrzostwa, to byłaby kompromitacja, ale miała przy tym sporo szczęścia – gdyby nie kontuzje w Olsztynie, mogło być różnie. Dlatego wypowiedź Winiarskiego uważam za niezręczną. Myślę, że powinien powiedzieć wprost, że chodzi o kasę, a nie szukać usprawiedliwień. Przecież od nas z drużyny do kadry powołano sześciu siatkarzy, tyle samo – jeśli się nie mylę – ze Skry. Gdyby udało się nam utrzymać zespół z tego roku, w następnych rozgrywkach moglibyśmy się przekonać, kto jest silniejszy. Ale w takiej sytuacji trudno mówić o sportowej rywalizacji.

Rozmowa z przesem AZS Częstochowa, Romanem Lisowskim:

Dlaczego nie udało się Wam zatrzymać Winiarskiego?

Roman Lisowski: Złożyliśmy mu bardzo dobrą ofertę. Nie jest prawdą to, co podały media, że było to dwa-trzy razy mniej, niż oferował Bełchatów. Wiem, ile oni dawali, i chciałbym stanowczo podkreślić, że nasza propozycja była najwyżej o 5-10 proc. niższa. Zdawaliśmy sobie sprawę z wartości Winiarskiego dla naszej drużyny. Dlatego robiliśmy wszystko, żeby go zatrzymać. Michał wybrał ofertę Skry i trzeba uszanować jego decyzję. Jesteśmy mu wdzięczni za to, że przez trzy lata grał w naszym klubie z wielkim zaangażowaniem i miał duży wkład w sukcesy drużyny.

Skoro nie wydaliście pieniędzy na Winiarskiego, to macie za co sprowadzić jego zastępcę.

To nie jest tak, że mamy nadwyżkę pieniędzy. Winiarski był dla nas niezwykle ważny, także ze względu na pozycję, na jakiej gra. Rola przyjmującego jest w naszej drużynie kluczowa. Dlatego mieliśmy dla niego tak dobrą propozycję, jakiej inni zawodnicy nie otrzymają. Nie stać nas, aby na każdej pozycji mieć gwiazdy. Będziemy oczywiście szukać, ale powiedzmy sobie, że rynek graczy jest bardzo wąski. Z kluczowych siatkarzy bez kontraktu pozostał chyba tylko Piotr Gruszka. Wygląda na to, że wbrew moim wcześniejszym zapowiedziom, będziemy musieli szukać za granicą. Chociaż ostateczne decyzje podejmuje trener Skorek.

Autorem tekstu jest Piotr Toborek

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-05-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved