Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Zbigniew Bartman: Złoty chłopak z Woli

Zbigniew Bartman: Złoty chłopak z Woli

Zbigniew Bartman jest teraz na topie w świecie siatkarskim! Dziennikarze polują na młodego siatkarza, przeprowadzają wywiady. Wszystko za sprawą zerwania kontraktu z KP Polska Energia Sosnowiec. Dla Warszawskiego Kuriera Sportowego, wywiad z siatkarzem przeprowadził Wojciech Potocki.

Zbigniew Bartman jest teraz na topie w świecie siatkarskim! Dziennikarze polują na młodego siatkarza, przeprowadzają wywiady. Wszystko za sprawą zerwania kontraktu z KP Polska Energia Sosnowiec. We wczorajszym numerze Warszawskiego Kuriera Sportowego, ukazał się wywiad z siatkarzem, autorstwa Wojciecha Potockiego.

Minął miesiąc od czasu, gdy nasi kadeci (rocznik 1987) zdobyli w Rydze mistrzostwo Europy w siatkówce. Zbigniew Bartman, przyjmujący w reprezentacji trenera Zdzisława Gogola, nie miał jednak ani chwili wytchnienia. Ligowe spotkania w zespole Polskiej Energii Sosnowiec i mistrzostwa Polski juniorów, podczas których zdobył, wraz ze swoim pierwszym klubem MOS Wola Warszawa – srebrny medal oraz tytuł najlepszego zawodnika turnieju, to naprawdę ogromna dawka siatkówki dla utalentowanego chłopaka z Woli.



– W mistrzostwach Europy fachowcy oceniali twoją grę bardzo wysoko, ale tytuł MVP mistrzostw dostał się w ręce Jakuba Jarosza. Wiesz dlaczego?

– Nie i specjalnie nie chcę wiedzieć. Podobno tak się stało ze względu na kilka scysji organizatorów z moim tatą. Dla mnie najważniejsze było mistrzostwo Europy. O tym wszyscy będą pamiętać długie lata, a o indywidualnych wyróżnieniach i tak szybko zapomną. Zresztą nagroda została w drużynie, zaś Kubie złożyłem szczere gratulacje.

– Który mecz w Rydze był najtrudniejszy?

– Zdecydowanie finał. Baliśmy się trochę szybkiej, kombinacyjnej gry Francuzów. Rywale grają doskonale technicznie i obawialiśmy się, że nasi środkowi mogą mieć kłopoty i nie nadążą z blokiem. Wszystko jednak skończyło sie po naszej myśli i jesteśmy mistrzami Europy.

– Po raz pierwszy w dużej imprezie grałeś z libero Metra Warszawa, Adrianem Stańczakiem. Jak rozumieliście się na boisku?

– Adrian zagrał bardzo dobrze, o czym najlepiej świadczy tytuł najlepszego libero mistrzostw – a rozumieliśmy się bardzo dobrze. Zresztą atmosfera w drużynie jest znakomita i wszyscy doskonale się uzupełniali na parkiecie oraz poza nim.

– Jesteś teraz na topie. Sukces goni sukces. Komu najwięcej zawdzięczasz, jeśli chodzi o siatkarską karierę?

– Ojcu! Pamiętam jak w okresie świąt wynajmowaliśmy prywatnie halę i tata gonił mnie do indywidualnych zajęć. Po prostu razem ćwiczyliśmy. Te lekcje taty dały ogromnie dużo. Nie można jednak zapominać o trenerach w klubie i reprezentacji: Wojciechu Szczuckim, Krzysztofie Felczaku i Zdzisławie Gogolu.

– Występujesz w Polskiej Lidze Siatkówki w KP Polska Energia Sosnowiec, ale w turniejach juniorów reprezentujesz MOS Wola Warszawa. Gdzie czujesz się lepiej?

– MOS-owi zawdzięczam bardzo dużo. Przecież w barwach wolskiego klubu zdobyłem siedem medali mistrzostw Polski w różnych kategoriach wiekowych. Jednak tak już jest, że kończysz wiek młodzika i przechodzisz do kadetów, a potem do juniorów. Teraz przyszedł czas na poważną grę w seniorach.

– Masz pewnie dużo propozycji z ligowych klubów?

– No, trochę tego jest (śmiech). Na razie jednak rozwiązałem kontrakt z Polską Energią Sosnowiec i prowadzę rozmowy.

– Z kim…?

– Powiem, gdy wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik. W każdym razie są to kluby z górnej połówki tabeli. To teraz musi wystarczyć…

– Bronisz w tym roku tytułu mistrza Europy w siatkówce plażowej. Dasz radę grać w hali i turniejach plażowych?

– Niestety, terminy mistrzostw świata w hali oraz na plaży pokrywają się i musiałem wybierać. Postawiłem na grę w hali. Co nie znaczy, że nie wrócę do siatkówki plażowej. Dużo trudniej jest powrócić z plaży do hali. (…)

źródło: Warszawski Kurier Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-05-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved