Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Gwardia coraz bliżej PLS – relacja z piątkowego meczu

Gwardia coraz bliżej PLS – relacja z piątkowego meczu

Tylko jednego zwycięstwa brakuje Gwardii Wrocław, by wywalczyć awans do Polskiej Ligi Siatkówki. W trzecim meczu Gwardia pokonała u siebie AZS PWSZ Nysa 3:0 (25:23, 25:20, 25:21) i prowadzi w rywalizacji do trzech zwycięstw 2-1.

Tylko jednego zwycięstwa brakuje Gwardii Wrocław, by wywalczyć awans do Polskiej Ligi Siatkówki. W trzecim meczu Gwardia pokonała u siebie AZS PWSZ Nysa 3:0 (25:23, 25:20, 25:21) i prowadzi w rywalizacji do trzech zwycięstw 2-1.

Do pierwszego seta zawodnicy Gwardii przystąpili wręcz sparaliżowani wysoką stawką spotkania, co spowodowało niemały chaos po wrocławskiej stronie siatki. Należy jednak podkreślić doskonałą grę siatkarzy z Nysy w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Silne i celnie mierzone zagrywki Daniela Wilka czy Batrosza Kurka skutecznie odrzuciły źle przyjmujących wrocławian od siatki, powodując problemy w sensownym rozegraniu i całkowitą niemoc w ataku. Koncertowo grał za to Daniel Wilk, do którego kierowana była większość piłek. Przewaga nysan była bezdyskusyjna, a najlepiej dokumentuje ją przebieg partii: 4:8, 11:16, 14:20, 17:23! Kibicom, wypełniającym szczelnie halę przy ulicy Krupniczej, wydawało się, iż losy pierwszego seta są przesądzone, gdy w polu zagrywki stanął Jakub Markiewicz. Długa seria jego świetnych zagrywek całkowicie rozregulowała grę nyskiego zespołu, którego gracze wyraźnie byli już myślami w kolejnej partii. Wreszcie obudził się wrocławski blok, powstrzymując ataki Daniela Wilka, a kilka ważnych piłek skończyli siatkarze Gwardii. I zamiast łatwej wygranej nysan na tablicy pojawił się wynik 25:23 dla wrocławian!



Drugiego seta gwardziści rozpoczęli od efektownego bloku na Danielu Wilku i asa serwisowego Mariusza Dutkiewicza. Tym razem to wrocławianie dobrze i mocno zagrywali (Markiewicz, Szczurowski, Krupnik), odrzucając rywali od siatki. Błędy w przyjęciu spowodowały mocno schematyczną grę rozgrywającego akademików z Nysy – Jarosława Maciończyka. Od początku przewaga wrocławian nie podlegała dyskusji, mimo wielu błędów popełnianych przez nich w ataku i w obronie – 8:2, 16:14, 22:17. Partię zakończył skuteczny blok Jakuba Markiewicza.

Trzeci set, mimo asa serwisowego Macieja Krupnika na początek, to skuteczna gra siatkarzy z Nysy – w polu zagrywki (Wilk, B.Kurek), w ataku (Wilk) i w bloku. Gwardziści grali wręcz nieporadnie w obronie i słabo przyjmowali zagrywki rywali. Ten set był jednak prawdziwym festiwalem błędów po obu stronach siatki, a wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie – od 4:8, 6:11 do 11:14 i 15:15. Zawodnicy z Wrocławia pierwszy raz objęli prowadzenie 16:15 i nie oddali go już do końca. Wygrali tę partię tylko dlatego, że popełnili nieco mniej błędów od rywali…

Spotkanie we Wrocławiu nie stało na wysokim poziomie, o czym z pewnością przesądziła jego wysoka stawka. Gwardziści ostatecznie zaprezentowali mniej nerwową i bardziej dojrzałą siatkówkę, choć można mieć poważne zastrzeżenia do liczby popełnionych przez nich błędów własnych. Na wyróżnienie zasługuje postawa Jakuba Markiewicza oraz Wojciecha Szczurowskiego, który wykonał ogromną pracę w przyjęciu i skutecznie mobilizował kolegów do walki w krytycznych momentach spotkania. Po nyskiej stronie siatki doskonale zagrał Daniel Wilk.

Trzeci mecz barażowy o prawo gry w PLS:

AZS Nysa: Maciończyk, Kaczmarek, B.Kurek, Augustyn, A.Kurek, Wilk, Kwasowski (libero) oraz Kordysz, Dymowski, Kozioł, Kisielewicz

Gwardia Wrocław: Dutkiewicz, Krupnik, Zając, Markiewicz, Poskrobko, Szczurowski, Górnik (libero) oraz Leński, Gulczyński, Uliński

Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 1:2

źródło: nieokreślone

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-05-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved