Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Co słychać w PZU AZS Olsztyn? (i nie tylko)

Co słychać w PZU AZS Olsztyn? (i nie tylko)

Kto jest środkowym numer jeden w Polsce? Z wyników 31. rankingu na najlepszych polskich siatkarzy wynika, że Wojciech Grzyb z PZU AZS. 24-letni olsztynianin trafił do szóstki sezonu, w której znalazł się też Paweł Papke.

Kto jest środkowym numer jeden w Polsce? Z wyników 31. rankingu na najlepszych polskich siatkarzy wynika, że Wojciech Grzyb z PZU AZS. 24-letni olsztynianin trafił do szóstki sezonu, w której znalazł się też Paweł Papke. Ponieważ w głosowaniu nie stosowano podziału na pozycje, więc w zespole gwiazd znaleźli się m.in. dwaj atakujący (Papke i Mariusz Wlazły ze Skry), ale za to tylko jeden środkowy, właśnie Wojciech Grzyb. Olsztynianin dzisiaj przystąpi do rozmów w sprawie przedłużenia swojej umowy z PZU AZS.

Liczą się chęci



O, jestem zdziwiony, nawet o tym nie wiedziałem! To super, że jestem w szóstce sezonu – powiedział wczoraj Wojciech Grzyb. – Jeśli chodzi o moją grę, to był udany sezon. Szczególnie faza play off była dobra, chociaż chyba i wcześniej nie schodziłem poniżej pewnego poziomu – dodał Grzyb, powołany przez trenera Raula Lozano do szerokiej, 22-osobowej kadry na Ligę Światową. Olsztyńskiemu środkowemu już niedługo kończy się kontrakt z PZU AZS, więc zasadne staje się pytanie „co dalej?”

Jutro idę na pierwsze spotkanie z dyrektorem Cieciórskim (Bogusław Cieciórski to dyrektor AZS UWM – red.), a przed tymi rozmowami mogę powiedzieć, że najważniejsze są chęci. A ja mam taką chęć, żeby zostać w Olsztynie co najmniej jeszcze na rok – zadeklarował w czwartek Wojciech Grzyb. – Czy mam jeszcze jakieś inne oferty? Tak, ale sezon transferowy dopiero się zaczyna, więc to takie wstępne propozycje. Z moim menedżerem kontaktowali się panowie Velasco i Gardini z włoskiej Modeny, a z innych kierunków podobno wchodziłoby w grę wskoczenie na miejsce Łukasza Kadziewicza, który w Gazpromie raczej nie zamierza zostać. Oferty mam, ale – podkreślam – niekoniecznie muszę z nich korzystać. Mam nadzieję, że zostanę w Olsztynie – zakończył Wojciech Grzyb.

Pożyjemy, zobaczymy

Jakiś czas temu pojawiły się informacje, że być może po tym sezonie wschodni kierunek (czyt. rosyjska Iskra Odincowo) obierze m.in. Paweł Zagumny z PZU AZS. Co na to sam zainteresowany?

Nic mi o tym nie wiadomo. Nie mam pojęcia, skąd takie pogłoski – zdementował reprezentacyjny rozgrywający. – Jak długo zostanę jeszcze w Olsztynie? Na jeden sezon na pewno, a może i na dwa. W umowie chyba nawet nie ma takiej opcji, że jak teraz trafi się propozycja z zagranicy, to mogę z niej skorzystać. Mógłbym, ale ewentualnie za rok – podsumował Paweł Zagumny.

Czy zmiennikiem Zagumnego w PZU AZS nadal będzie Mariusz Szyszko, którego niektórzy już wysłali na siatkarską emeryturę?

Czas pokaże. Najpierw muszę porozmawiać z działaczami, a potem się zobaczy – stwierdził 36-letni Mariusz Szyszko. – Jeśli się nie dogadamy, świat się nie zawali, a na razie spokojnie poczekam na rozwój wydarzeń – dodał kapitan drużyny.

Kończąc wątek olsztyńskich rozgrywających, warto przypomnieć, co słychać u 28-letniego Macieja Dobrowolskiego, który dwa lata temu odszedł z PZU AZS do Aon hotVolleys Wiedeń.

Jeszcze nie wiem na jaki, ale zmieniam klimat – powiedział Dobrowolski, który po zdobyciu wicemistrzostwa Austrii (rok temu było złoto) od niedawna znów przebywa w rodzinnym Olsztynie. – Raz, że choć jestem bardzo zadowolony z tych dwóch lat w Austrii, to już dość się tam nagrałem i warto by było zmienić klub na lepszy. A dwa, że po sezonie niby nikomu nie podziękowano za grę, ale i nikt się nie skontaktował z większością z nas w sprawie nowych kontraktów. W zespole zostało tylko dwóch zawodników z ważnymi umowami… Co dalej? Albo Francja, albo Włochy – pewnie Serie A2, gdzie mógłbym grać, a nie siedzieć na ławce – albo… Polska. Jest kilka wstępnych ofert, ale na razie żadnych konkretów nie ma – zakończył Maciej Dobrowolski, który w tym sezonie awansował z hotVolleys do grona 12 najlepszych drużyn Ligi Mistrzów.

Coś tam piszczy

Miniony sezon spędzili za granicą także dwaj olsztyńscy środkowi. Wspomniany już Kadziewicz grał w Rosji, a Tomasz Dynkowski zajął ze swoim UVC Wesser Graz siódme miejsce w mistrzostwach Austrii (wyeliminowany w 1/4 finału play off przez zespół Dobrowolskiego). Choćby z racji poziomu rosyjskiej siatkówki, większe zainteresowanie kibiców budzi to, gdzie po tym sezonie trafi pierwszy z nich.

Gazprom zaproponował mi nowy kontrakt, ale stwierdziłem, że jeszcze poczekam z podpisaniem tej umowy – przyznał Łukasz Kadziewicz. – Co prawda żadnej super konkretnej propozycji pt. „Chcemy Łukasza Kadziewicza za takie, a takie pieniądze” nie mam, ale coś tam piszczy w trawie. Miałem dobry sezon, grałem w mocnej lidze, gdzie nie byłem gwiazdą, ale i outsiderem na pewno też nie, czuję się bardziej ograny, więc chyba mogę poszukać szczęścia gdzie indziej. Gdzie? Są dwa kraje, gdzie chętnie bym zagrał – dodał Kadziewicz.

A zapytany o Francję i Włochy, mówi ze śmiechem:

Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam, zobaczymy. Na razie czekam na ogłoszenie kadry na Ligę Światową. Mam nadzieję, że dostanę swoją szansę.

źródło: wm.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-05-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved