Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Sebastian Świderski: Nie wiem jeszcze gdzie będę grał

Sebastian Świderski: Nie wiem jeszcze gdzie będę grał

Sebastian Świderski - prawdziwa rewelacja włoskiej Serie A. Najpierw wybrany najlepszym siatkarzem rundy zasadniczej - teraz poprowadzi zespół z Perugii w finale play-off. Gdzie zagra w przyszłym sezonie? Sam „Świder” jeszcze tego nie wie. Teraz zresztą ma na głowie finałowy play-off włoskiej serie A.

Sebastian Świderski jest prawdziwą rewelacją sezonu we włoskiej Serie A. Najpierw wybrano go najlepszym siatkarzem ligi w rundzie zasadniczej, a teraz poprowadzi zespół z Perugii w finale play-off. Gdzie w przyszłym sezonie zagra Sebastian Świderski? Sam „Świder” jeszcze nie wie gdzie trafi. Teraz zresztą myśli głównie o czekającym go od niedzieli finałowym play-off włoskiej serie A. Problem jednak w tym, że jego drużyna jeszcze nie zna finałowego rywala.

Potencjalni przeciwnicy Perugii – Sisley Treviso i Lube Banca Marche Macerata – na razie remisują w półfinale 2-2. Piąte, decydujące o awansie spotkanie, rozegrają jutro. – Dla nas to dobrze, że rywale jeszcze grają, bo trochę bardziej się zmęczą. Jeszcze kilka dni temu chciałem, by do finału wszedł Sisley, bo nie prezentował się nadzwyczajnie. Ale po ostatnim spotkaniu już sam nie wiem co myśleć. Trochę przestraszył mnie Samuele Papi, który był fenomenalny w końcówkach setów – mówi Świderski.



Ostatni mecz Sisleya z Maceratą odbędzie się w czwartek. Zarówno z tym pierwszym, jak i drugim zespołem Perugia przegrywała w sezonie dwukrotnie. -Co z tego? Z naszym półfinałowym rywalem, Coprą Piacenza, też dwa razy przegraliśmy, a mimo to okazaliśmy się lepsi w play-off – przypomina Świderski. – Doszliśmy do finału i głupotą byłoby zaprzepaścić taką szansę – dodaje.

Teraz działacze z Perugii zastanawiają się, co zrobić, by przygotować klub do ewentualnych występów w Lidze Mistrzów (jeśli do finału awansuje zwycięzca Pucharu Italii, czyli Sisley – RPA zagra w LM bez względu na wynik finału; jeśli w finale zagra Macerata, i wygra – Perugii pozostanie Puchar Top Teams). Wejście z dużymi pieniędzmi w siatkówkę w Perugii zadeklarował koncern Vitakraft, produkujący karmę dla zwierząt.

– RPA proponowało mi podpisanie kontraktu na kolejny sezon już w grudniu 2004 – mówi „Świder”. – Dobrze, że nie podpisałem, bo teraz mam o wiele lepszą sytuację przetargową. Muszę też wziąć pod uwagę fakt, że gra w lidze krajowej i Lidze Mistrzów to ogromne obciążenie fizyczne dla zawodników takich jak ja. Nie wiem jeszcze, gdzie trafię. Ostatnio trener reprezentacji Włoch, Gian Paolo Montali powiedział, że jestem ciekawym produktem na tegorocznym rynku transferowym. No cóż, martwił się z tego powodu nie będę – kończy wypowiedź Sebastian Świderski.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-05-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved