Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Alojzy Świderek: Mocno wierzę w sukces

Alojzy Świderek: Mocno wierzę w sukces

Alojzy Świderek, po zdobyciu złotego medalu mistrzostw Polski siatkarek z Winiarami Kalisz, rozpoczął pracę na stanowisku drugiego trenera reprezentacji mężczyzn. Będzie współpracował z Argentyńczykiem Raulem Lozano, z którym łączy go doskonała znajomość Włoch i wspólna siatkarska idea.

Alojzy Świderek, po zdobyciu złotego medalu mistrzostw Polski siatkarek z Winiarami Kalisz, rozpoczął pracę na stanowisku drugiego trenera reprezentacji mężczyzn. Będzie współpracował z Argentyńczykiem Raulem Lozano, z którym łączy go doskonała znajomość Włoch i wspólna siatkarska idea.

Po zdobyciu mistrzostwa Polski wożono Pana po Kaliszu odkrytym samochodem wśród wiwatujących tłumów. Szefowie Winiar namawiali, żeby Pan dalej u nich pracował. Dlaczego Pan odszedł z tego klubu? Propozycja Polskiego Związku Piłki Siatkowej musiała być bardzo kusząca?



Alojzy Świderek: Zdecydowałem się zostać drugim trenerem męskiej reprezentacji przede wszystkim ze względów prywatnych. Chcę być po prostu więcej w domu. Z Kalisza do Warszawy mogłem wpaść na pół dnia.

Biegła znajomość języka włoskiego musiała też mieć istotne znaczenie?

Na pewno, tego nie można bagatelizować, przynajmniej na początku pracy z kadrą. Trzeba będzie jakoś się dogadać, a nie zawsze da się korzystać z pracy tłumacza. W kadrze jest kilku zawodników, którzy grali bądź grają w Serie A i dobrze znają ten język.

Czy miał Pan okazję poznać się z trenerem Lozano we Włoszech?

Rozminęliśmy się o rok. Ja wyjechałem z Udine, a on przyjechał do Pordenone, odległego o jakieś czterdzieści kilometrów. Moi włoscy koledzy znali go bardzo dobrze. Jak rozmawiałem z Lozano, to powiedziałem: jak chcesz to zadzwoń do Udine po moje referencje. Odpowiedział: nie, nie ma sensu.

Czy szybko doszliście do porozumienia?

Odbyliśmy dwie rozmowy, drugą krótką w okolicach Piotrkowa. On udawał się do Spały, ja dojechałem z Warszawy i wtedy Lozano poinformował mnie, że podjął decyzję. Brałem udział w trzech prowadzonych przez niego treningach. Po tych zajęciach wiem, że jest on wyznawcą tej samej idei, uczy tej samej siatkówki jaką ja poznałem we Włoszech, będąc tam zawodnikiem i trenerem. On jest uczniem Julio Velasco. Z kolei gdy ja byłem we Włoszech, to uczestniczyłem we wszystkich kursokonferencjach prowadzonych przez Velasco, którego znam.

Velasco wywarł ogromne piętno na włoskiej siatkówce.

On poprzez włoską federację narzucił w systemie szkolenia taki sam wzór nauczania techniki. Pewne zasady obowiązują wszystkich, podstawy gry są takie same. Dochodzenie do indywidualnej techniki, jeżeli nie jest dla wszystkich jednakowe, to przynajmniej musi być bardzo podobne. W Polsce trenerzy mają różne koncepcje. Julio Velasco wprowadził też zasadę odwiedzania klubów przez trenera reprezentacji, który zalecał określone ćwiczenia. Potencjalny kadrowicz w czasie rozgrywek ligowych wiedział na co ma zwrócić uwagę. U nas tego nie ma.

Za niecały miesiąc spotkamy się w Bydgoszczy w Lidze Światowej z Argentyną. Tydzień później zmierzymy się w Łodzi z Grecją. W Polsce rozgrywki te są swoistym sportowym fetyszem.

Moim zdaniem ten pierwszy okres grania będzie bardzo ważny. Publiczność na pewno zechce zwycięstw. W przypadku porażek mogą pojawić się wątpliwości w rodzaju: jest nowy trener, ale nie ma wyników. Zwycięstwa dodadzą wiary, przekonania, że wszystko idzie w dobrym kierunku.

Wśród kibiców wiara w sukces męskiej reprezentacji prowadzonej przez Raula Lozano jest duża.

Powiedziałbym, że wiara jest podstawą sukcesu. Po przegranym 0:3 meczu Winiar w Kaliszu z Azerrailem Baku w Lidze Mistrzyń moim zawodniczkom zadałem pytanie: która z was wierzyła w sukces. Zdecydowanie rękę podniosła tylko jedna, dwie po długim wahaniu. To jak mieliśmy wygrać ten mecz. Mocno wierzę w sukces teamu – męska reprezentacja Polski.

źródło: onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-05-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved