Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Resovia na zwycięskiej fali w Sosnowcu

Resovia na zwycięskiej fali w Sosnowcu

Dwa zwycięstwa Resovii w Sosnowcu sprawiły, że rzeszowska drużyna zajęła siódme miejsce w tabeli PLS. Pomimo, iż obie drużyny nie prezentowały wysokiego poziomu gry to właśnie podopieczni trenera Sucha uplasowali się oczko wyżej.



Po zwycięskim spotkaniu w dniu 23.04.2005 w Rzeszowie sympatycy Polskiej Energii nie spodziewali się, iż ich ulubieńcy mogliby nie wyjść zwycięsko z drugiego spotkania, decydującego o zajęciu przez nich siódmego miejsca. Niestety stało się inaczej.

Punktualnie o godzinie 17 na hali w Sosnowcu zgromadzili się najwierniejsi kibice, którzy chcieli godnie pożegnać swoich zawodników na zakończenie sezonu 2004/2005.



Pierwszy set rozpoczął się niezbyt pomyślnie dla gospodarzy, którzy szybko pozwolili Resovii na objęcie pięciopunktowego prowadzenia w wyniku m.in. bardzo dobrych zagrywek Piotra Łuki, a także udanych ataków ze skrzydeł Tomasza Kamudy. Zawodnicy Polskiej Energii zaczęli popełniać coraz więcej błędów własnych przede wszystkim w polu zagrywki co znacznie ułatwiło rzeszowianom wygranie tej partii do 16.

Druga odsłona spotkania ukazała wyrównany przebieg gry jedynie do pierwszej przerwy technicznej, na którą to zwycięsko schodzili zawodnicy Resovii. Jednakże od tego momentu sosnowiczanie zaczęli odrabiać stratę, czego rezultatem było kilkupunktowe prowadzenie. Poprawnie w tej partii zaprezentował się Jakub Łomacz, który najbardziej skuteczny okazał się na lewym skrzydle. Niestety obie drużyny nie ustrzegły się błędów, a najbardziej rażącymi były te związane z wykonaniem zagrywki, co znacznie obniżyło poziom spotkania. I właśnie jednym z takich błędów Tomasz Kamuda zakończył drugą część spotkania, przegraną przez jego zespół do 20.

Kolejne dwie partie meczu padły łupem rzeszowian. Pomimo, iż były to najbardziej wyrównane odsłony tego spotkania, bowiem zwycięstwo mogło przechylić się na jedną bądź na drugą stronę to właśnie Resovia potrafiła utrzymać nerwy na wodzy, wygrywając je do 23 i do 28.

Po raz pierwszy w tym sezonie na pozycji libero w sosnowieckim zespole pojawił się Bartłomiej Soroka, zastępując Radosława Panasa. Natomiast najbardziej wszechstronny zawodnik Sosnowca – Rafał Legień tym razem wystąpił na pozycji środkowego i jak sam mówi: nie ma już pozycji na której by nie grał.

Resovia wygrywając to spotkanie doprowadziła do remisu i do trzeciego, decydującego pojedynku.

KP PE Sosnowiec – Resovia Rzeszów 1:3

(16:25, 25:20, 23:25, 28:30)

Składy:

Resovia: Gerymski, Kamuda, Szczygieł, Józefacki, Perłowski, Łuka, Podpora(libero) oraz Pawłowski, Kozłowski, Kuczko, Pieczonka, Kupisz.

PE Sosnowiec: Syguła, Legień, Kudłacik, Cyvas, Łomacz, Bartman, Soroka(libero) oraz Judek.

Jan Such – trener Resovii Rzeszów:

Mecz odbywał się o siódme miejsce to tak jak u dziewczyn Muszynianka – Mielec. Ten kto ma ciut więcej chęci ten wygrywa. Myśmy za bardzo tych chęci nie mieli u siebie, w Rzeszowie, gdzie przegraliśmy, z tymże to nie był taki mecz o pietruszkę, bowiem Płomień grał bardzo dobrze, no i przyszło 2,5 tys. ludzi czyli oni mimo wszystko przychodzą, a tutaj była garstka wiernych kibiców. Zagraliśmy zdecydowanie lepiej szczególnie blokiem, dużo szybciej. Poprzestawiałem trochę zawodników. W przyszłym sezonie Piotrek Łuka będzie grał na przyjęciu/ataku. Dzisiaj miał ponad 80% skuteczność w ataku bez jednego błędu czyli technicznie bardzo dobrze. Ponad 90% przyjęcie miał także Piotrek Podpora, także się cieszę. Natomiast jutro wynik jest otwarty.

Marian Kardas – trener Polsiej Energii Sosnowiec:

Przegraliśmy na własne życzenie, bowiem w trzecim secie mieliśmy przewagę i powinniśmy utrzymać ją do końca, ale niestety przegraliśmy do 23. Był to taki moment, który zdecydował o całym wyniku w tym meczu. Jestem również zły, bo niektórzy zawodnicy nie wykonywali założeń taktycznych. Cóż zrobić. Szkoda, że dziś nie było zwycięstwa. Musimy jutro zagrać i jeszcze niewiadomo ilu przyjdzie kibiców. Na pewno nie będzie ich tylu co w Rzeszowie.[line=200,center]Drugie spotkanie pomiędzy Polską Energią Sosnowiec a Resovią Rzeszów zapewne nie można zaliczyć do udanych. Poziom widowiska plasował się poniżej przeciętnej, przez co wiele osób zadawało sobie pytanie jaki sens ma rozgrywanie spotkań o miejsca 5-8.

Od samego początku rzeszowianie kontrolowali grę, nie pozwalając gospodarzom na uzyskanie większej przewagi. Pierwszy punkt zdobył z lewego skrzydła, najlepszy atakujący Resovii – Piotr Łuka. Wkrótce dołączyli do niego: Józefacki i Szczygieł, a przewaga gości wzrosła do trzech punktów. Pomimo, iż gospodarze starali się odmienić losy tej partii, to jednak to co dziś prezentowali na boisku było zdecydowanie za mało na pokonanie Resovii, która też nie uniknęła błędów. Inicjatywę i ciężar gry w tej części spotkania przejął Tomasz Józefacki, którego ataki ze skrzydeł siały spustoszenie w szeregach obronnych Kazików. Tego seta zakończył atakiem ze środka Łukasz Perłowski.

Druga partia spotkania ukazała wielką nieporadność i brak koncentracji w grze gospodarzy. Pomimo, iż zaczęła się dość szczęśliwie dla Płomienia, bowiem od dwupunktowego prowadzenia po asowej zagrywce Mariusza Syguły oraz skończonym atakiem z prawego skrzydła Haroldasa Cyvasa, to jednak to co wydarzyło się później w niczym nie przypominało prawdziwej siatkówki. Goście bardzo dobrze czytali grę gospodarzy co ułatwiało im blokowanie, a także dobre rozegranie. Wynik 12:25 dla Rzeszowa świadczy sam za siebie. Brak konsekwencji w grze, własna niemoc zadecydowały o tak druzgocącej przewadze i wygranej gości.

Trzecia odsłona spotkania okazała się decydująca dla dalszych jego losów. Resovia po zwycięstwie dwóch poprzednich partii nie zamierzała się poddać. Tak więc wygrana ostatniego w tym sezonie seta do 22 przez Rzeszów nikogo nie powinna dziwić.

Podsumowując: rywalizacja o siódme miejsce zakończyła się wygraną Resovii Rzeszów 2:1. Dla gospodarzy na pewno dużym sukcesem jest utrzymanie się w lidze bez konieczności grania w barażach, pomimo wielu kłopotów kadrowych i finansowych jakie przeszedł w tym sezonie zespół z Sosnowca. Ale tak jak większość zespołów tak i Sosnowiec i Rzeszów obiecują, iż w przyszłym sezonie będą walczyć o wyższe lokaty. A jak będzie? – zapewne czas pokaże.

KP PE Sosnowiec – Resovia Rzeszów 0:3

(22:25, 12:25, 22:25)

Składy:

Resovia: Gerymski, Kamuda, Szczygieł, Józefacki, Perłowski, Łuka, Podpora(libero) oraz Pawłowski, Kuczko, Pieczonka, Kupisz.

PE Sosnowiec: Syguła, Legień, Kudłacik, Cyvas, Łomacz, Bartman, Soroka(libero) oraz Judek, Cimochowski.

Zobacz również:

Polska Liga Siatkówki – wyniki fazy finałowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-04-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved