Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Poważna kontuzja Pawła Papke

Poważna kontuzja Pawła Papke

Jeśli Paweł Papke, atakujący reprezentacji Polski i PZU AZS Olsztyn podda się operacji, będzie nadal grał wyczynowo w siatkówkę ale dopiero w kolejnym sezonie. W finałowych meczach ze Skrą Bełchatów "Papkin" jednak na pewno już nie zagra.

Jeśli Paweł Papke, atakujący reprezentacji Polski i PZU AZS Olsztyn podda się operacji, będzie nadal grał wyczynowo w siatkówkę ale dopiero w kolejnym sezonie.

Paweł Papke już w miniony wtorek wiedział, że ma poważne kłopoty ze ścięgnem Achillesa. Odczuwał ból, ale mimo to trenował z drużyną i zagrał w Bełchatowie. „Papkin” był na boisku przez trzy sety pierwszego spotkania. – Chciałem wesprzeć chłopaków i grałem na własną odpowiedzialność – mówi otwarcie Papke. – Niestety, nie mogłem dać z siebie więcej, musiałem zejść z boiska, by nie mogłem ryzykować utraty zdrowia. Wszystko wskazuje na to, że bez operacji się nie obejdzie. Dla mnie sezon się już skończył.



W poprzednim sezonie Papke również zmagał się z kontuzją. „Papkin” narzekał na ból w kolanie. Wówczas badanie USG wykazało, że powstały zwapnienia na przyczepach mięśnia czwórgłowego uda. Taka diagnoza była znana jeszcze przed zakończeniem zasadniczej części sezonu. Paweł Papke zdecydował jednak, że będzie do końca walczyć z drużyną o jak najwyższe miejsce. Zespół PZU AZS zdobył srebrny medal, a „Papkin” niemalże prosto z boiska trafił na stół operacyjny. Decyzja o poddaniu się zabiegowi usunięcia zwapnień była wówczas równoznaczna z tym, że Papke nie zagra w meczach reprezentacji podczas Igrzysk Olimpijskich w Atenach. Atakujący olsztyńskiego zespołu przeszedł długą rehabilitację. Nie mógł w pełni uczestniczyć w przygotowaniach zespołu przed sezonem, dlatego też trener Grzegorz Ryś oszczędzał Pawła Papke na początku rozgrywek Polskiej Ligi Siatkówki. O ile w rundzie zasadniczej „Papkin” grą nie zachwycał, to w fazie play off pokazał, że nie zapomniał, jak się gra w ataku. To w znacznej mierze dzięki jego skuteczności zespół PZU AZS potrzebował zaledwie trzech meczów do rozstrzygnięcia na swoją korzyść półfinałowej rywalizacji z częstochowskim Pamapolem. W finałowych meczach ze Skrą Bełchatów „Papkin” jednak na pewno już nie zagra.

Wojciech Remiszewski, ortopeda i lekarz drużyny PZU AZS Olsztyn – Kontuzja Pawła nie jest konsekwencją jednorazowego obciążenia ścięgna Achillesa, ale wynikiem zmian zwyrodnieniowych, powstałych w związku z mikrourazami w trakcie wielu lat kariery Pawła. Zmiany i towarzyszący im ból przekroczyły granice wytrzymałości i stąd Paweł musiał w Bełchatowie zejść z boiska. Oznacza to dla niego koniec sezonu, ale na pewno nie koniec kariery. Z takim zmianami w ścięgnie można normalnie funkcjonować, ale nie można z kolei uprawiać sportu, stąd też niezbędna jest operacja. Będzie ona polegała na wyczyszczeniu ścięgna z ognisk zwyrodnieniowych oraz jego wzmocnieniu. Operacja może się odbyć choćby zaraz. Decyzja zależy od zawodnika. A Paweł zaraz po meczu trafił do stołecznej kliniki Carolina Medical Center, gdzie był już operowany poprzednio. Okres rehabilitacji i powrotu do zdrowia po operacji powinien potrwać nie dłużej niż dwa miesiące. Na start Polskiej Ligi Siatkówki Paweł będzie na pewno gotowy. Nie zdąży natomiast na Ligę Światową.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-04-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved