Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Skra pokonała AZS Olsztyn

Skra pokonała AZS Olsztyn

Skra Bełchatów pokonała PZU AZS Olsztyn 3:2 (18:25, 25:20, 25:21, 24:26, 15:9) w pierwszym meczu finału Polskiej Ligi Siatkówki. Drugie spotkanie odbędzie się w sobotę 23.04 o godz. 13:00.

Na ten i kolejne mecze finałowe czekała cała siatkarska Polska. AZS Olsztyn pragnął zrewanżować się za porażkę w finale Pucharu Polski, a Skra za ubiegłoroczny półfinał play-off. Bardzo wyrównane i stojące na wysokim poziomie spotkanie na pewno zachwyciło kibiców, a wynik usatysfakcjonował ponad 2 tysiące widzów zgromadzonych w bełchatowskiej hali.

Rozpoczęło się od dobrych serwisów byłego gracza Skry, Michała Ruciaka, których dwa razy nie był w stanie przyjąć Piotr Gruszka. Dało to dwupunktowe prowadzenie gościom, które z uporem próbowali odrobić bełchatowianie. Mariusz Wlazły starał się jak mógł, ale dzisiaj nie był jego dzień. Przewaga olsztynian się jeszcze powiększyła, gdy Robert Szczerbaniuk uderzył piłkę w aut po ataku ze środka i gdy Paweł Papke i Marcin Nowak zablokowali gwiazdę zespoły Skry, Piotra Gruszkę. Mimo usilnych starań podopiecznych Ireneusza Mazura, dzięki skutecznym atakom Marka Siebecka, to goście wyszli zwycięsko na przerwę po pierwszym secie.



Druga odsłona tego meczu była już zgoła inna. To gospodarze od samego początku przycisnęli. Swoją świetną grą w obronie i przyzwoitym blokiem wywalczyli od razu czteropunktową przewagę, z którą schodzili na pierwszą przerwę techniczną. Skrze udało się utrzymać to prowadzenie aż do stanu 14:12, gdy dwa punkty z rzędu zdobyli goście po ataku Pawła Papkego i błędzie Andrzeja Stelmacha. W tym momencie na boisko wszedł Paweł Macierewicz. Swoim lekkim, ale trudnym do przyjęcia serwisem siał popłoch wśród przyjmujących z Olsztyna i dzięki jego dwóm obronom Skra wyszła znów na wyraźne prowadzenie. Do tego jeszcze Piotr Gruszka i Robert Szczerbaniuk zablokowali Pawła Papkego i przewaga znów się powiększyła do sześciu punktów. Nie pomogły nawet zmiany przeprowadzane przez Grzegorza Rysia – wprowadzenie Mariusza Szyszki i Krzysztofa Śmigiela za Zagumnego i Papkego. Dobrze Olsztynianie grali w ataku, ale dwie zepsute zagrywki zniweczyły ich wysiłki. Ostatni punkt w tej części meczu zdobyli Radosław Wnuk i Andrzej Stelmach, blokując Krzysztofa Śmigiela.

Podobnie jak poprzedni set, także trzeci zaczął się od prowadzenia Skry. Robert Milczarek pewnie kończył ataki, siejąc wielki popłoch w drużynie z Olsztyna. Na pierwszą przerwę techniczną schodzili gospodarze z dwupunktową przewagą. Później tylko przewaga się powiększała, znów świetnie grał Milczarek. Nie pomogło wejście Michała Bąkiewicza, który musiał grać ze względu na kontuzję w rękawiczkach. Również tego seta Skra wygrała, ostatni punkt zdobył Mariusz Wlazły, skutecznym atakiem ze skrzydła.

Kibice zgromadzeni w hali w Bełchatowie liczyli na to, że Skra wygra również czwartego seta. Początek tej części meczu zapowiadał właśnie takie zakończenie. Lekkimi, ale trudnymi do przyjęcia serwisami Andrzej Stelmach wymuszał błędy w drużynie przeciwnej, a te dały trzypunktową przewagę gospodarzy. Tym razem jednak szybko Olsztynianie odrobili straty, dzięki dobrej grze w bloku i błędom drużyny przeciwnej. Od stanu 9:9 mecz się wyrównał. Oba zespoły dobrze atakowały, co zapowiadało emocjonującą końcówkę seta. I właśnie taka była. Olsztyn wykorzystał dopiero drugą piłkę setową. Pierwszą obronili blokiem na Siebecku Stelmach, Wnuk i Gruszka. Świetny serwis Niemca jednak nie został chwilę później przyjęty przez Gruszkę i w hali w Bełchatowie kibice mięli przyjemność oglądać tie break.

Ta siatkarska loteria miała bardzo wyrównany początek. Ostatnim jednak remisem na tablicy wyników był 5:5. Później siedem punktów zdobyli gospodarze, a olsztynianie tylko jeden, co uczyniło zwycięstwo Skry prawie pewnym. Jeszcze Siebeck próbował odwrócić los tego pojedynku, ale zakończył go Marcin Nowak, serwując w aut.

Mecz ten możemy nazwać prawdziwym finałem. Mieliśmy tu wszystko, co może być na boisku siatkarskim – świetne obrony, asy serwisowe, sprytne kiwki, pojedyncze bloki i niewymuszone błędy oraz tie-break. Na pewno trener polskiej reprezentacji Raul Lozano będzie miał na podstawie tego meczu dużo informacji o 10 naszych reprezentantach, którzy grali w tym meczu.

Z bardzo dobrej strony pokazał się Michał Ruciak, który nie tylko przyjmował w punkt, ale również bardzo skutecznie atakował i zaskakiwał przeciwników trudną zagrywką. Po drugiej stronie siatki dobry mecz rozegrał Robert Milczarek, który został wybrany siatkarzem meczu. Zaskoczeniem natomiast była słaba postawa Mariusza Wlazłego, który świetne ataki przeplatał słabymi.

Drugie spotkanie odbędzie się w sobotę o godz. 13:00.

Skra Bełchatów – PZU AZS Olsztyn 3:2

(18:25, 25:20, 25:21, 24:26, 15:9)

Stan rywalizacji play off: 1-0

Składy drużyn:

Skra: Stelmach, Milczarek, Wnuk, Wlazły, Gruszka, Szczerbaniuk oraz Ignaczak (libero), Maciejewicz, Dacewicz, Szulik.

AZS: Zagumny, Ruciak, Nowak, Papke, Siebeck, Grzyb oraz Kuciński (libero), Szyszko, Śmigiel, Bąkiewicz, Czarnowski, Możdżonek.

Zobacz również:

Polska Liga Siatkówki – wyniki fazy finałowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-04-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved