Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Górnik Radlin jedną nogą w serii B

Górnik Radlin jedną nogą w serii B

Górnik Radlin przegrał z AZS-em Nysa trzeci mecz i od spadku z ekstraklasy dzieli go już tylko jedna porażka. - Szanse są coraz mniejsze, ale jeszcze się nie poddajemy - mówił Andrzej Brzezinka, trener Górnika.

Górnik Radlin przegrał z AZS-em Nysa trzeci mecz i od spadku z ekstraklasy dzieli go już tylko jedna porażka. – Szanse są coraz mniejsze, ale jeszcze się nie poddajemy – mówił Andrzej Brzezinka, trener Górnika.

Okazuje się, że w walce o utrzymanie atutem jest obce boisko. Dlatego radlinianie liczą teraz na dwa zwycięstwa w Nysie. – Wierzę, że Maciek Jarosz jeszcze przyjedzie do nas na decydujący mecz – nie tracił w sobotę nadziei Brzezinka. Zawodnicy AZS-u są już jednak niemal pewni gry w barażach. – Mamy jeszcze trzy szanse, żeby wygrać czwarty mecz. Już w sobotę będziemy chcieli wygrać i zakończyć walkę o utrzymanie – zapowiadał po meczu Jarosław Maciończyk, rozgrywający AZS. Bardziej ostrożny był trener Jarosz. – To jeszcze nie jest koniec walki. Żeby się utrzymać, trzeba wygrać czwarty mecz. A piłka jest dalej w grze – przestrzegał szkoleniowiec AZS.



Sobotni mecz był bardzo nerwowy. Więcej opanowania wykazali bardziej doświadczeni goście. W ich szeregach klasą dla siebie był 37-letni Adam Kurek, najstarszy zawodnik na boisku. Gospodarze nie mieli sposobu, żeby zatrzymać jego ataki ze skrzydła. W zespole gospodarzy słabo grał rozgrywający Robert Kiwior. W drugim secie przy stanie 4:9 został zmieniony przez Łukasza Lipa. Zmiana przyniosła efekt i gospodarze doprowadzili do remisu 23:23. Jednak wtedy na boisko wszedł 17-letni Bartosz Kurek, syn Adama, i zdobył decydujący punkt.

Trzeciego seta, dzięki dobrej grze w ataku Pawła Szabelskiego, Marcina Grygiela i Sebastiana Pęcherza, wygrali gospodarze. Ale to wszystko na co było ich stać. Po zwycięskim czwartym secie w zespole gości zapanowała radość. – Trudno się nie cieszyć, kiedy na wyjeździe wygrywa się dwa mecze – podkreślał Jarosz. Zawodnicy Górnika byli załamani. Usiedli po meczu na parkiecie ze spuszczonymi głowami. – Nie wytrzymaliśmy psychicznie. Zabrakło też nam szczęścia. Słabo zagraliśmy blokiem i zagrywką – tłumaczył smutny Sebastian Pęcherz, przyjmujący Górnika. – O naszej porażce zdecydowały pojedyncze błędy. Chłopcy robili, co mogli. Choć przegrali, to jestem zadowolony z ich postawy – pocieszał swoich podopiecznych Brzezinka.

Górnik Radlin – AZS PWSZ Nysa 1:3 (23:25, 23:25, 25:22, 22:25)

Stan rywalizacji: 1-3. Gra toczy się do czterech zwycięstw.

Składy drużyn:

Górnik Radlin: Kiwior, Lisiecki, Dominik, Szabelski, Grygiel, Pęcherz, Dohnal (l) oraz Sobczyński, Fijoł, Lip.

AZS Nysa: Maciończyk, Kordysz, Kaczmarek, Augustyn, A. Kurek, Wilk, Kwasowski (l) oraz Dymowski, B. Kurek.

Zobacz również:

Polska Liga Siatkówki – wyniki fazy play-off

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-04-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved