Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Winiary z Centrostalem w finale

Winiary z Centrostalem w finale

Winiary Kalisz zmierzą się z Centrostalem Adrianą GP Bydgoszcz w finale Serii A siatkarek. W piątkowych, decydujących meczach półfinałowych Winiary pokonały BKS Stal Bielsko-Biała 3:2, a Centrostal wygrał z Naftą Gaz Piła 3:1.


Winiary Kalisz zmierzą się z Centrostalem Adrianą GP Bydgoszcz w finale Serii A siatkarek. W piątkowych, decydujących meczach półfinałowych Winiary pokonały BKS Stal Bielsko-Biała 3:2, a Centrostal wygrał z Naftą Gaz Piła 3:1.

W serii półfinałowej kaliszanki i bydgoszczanki zwyciężyły 3-2.



Spełniły się marzenia i wielki finał jest nasz – powiedziała szczęśliwa Ewa Kowalkowska. Po wygranym czwartym secie uradowane bydgoszczanki wpadały sobie w ramiona, płakały i śmiały się, a Joanna Kuligowska z Karoliną Ciaszkiewicz kulały się po parkiecie.

To właśnie Ciaszkiewicz skończyła najważniejszą, bo ostatnią akcję w meczu. Było 24:19 dla Centrostalu/Adriany/Gazety Pomorskiej. Na zagrywce stanęła Kowalkowska. Piłkę źle odebrała Irina Starzyńska, trafiła ona na pole Centrostalu i Ciaszkiewicz z lewego skrzydła uderzyła nie do obrony.

Ten mecz rozegrał się w sferze psychiki. Mieliśmy mocniejsze głowy niż pilanki. Cały wczorajszy dzień poświęciliśmy na uspokojenie. Zjedliśmy ciastko, posiedzieliśmy sobie, pooglądaliśmy nasze mecze z Piłą – opowiadał Piotr Makowski, szkoleniowiec Centrostalu/Adriany/GP.

Kuracja pomogła, bo to bydgoszczanki lepiej zaczęły mecz. Pierwszy set stał zresztą na najlepszym poziomie. Oba zespoły popełniały bardzo mało błędów. Dopiero przy stanie 20:19 Izabela Bełcik, rozgrywająca Naftym popsuła pierwszą zagrywkę.

Im bliżej było końca tej partii, która toczyła się pomyślnie dla Centrostalu (było już 24:18), tym więcej nerwów się pojawiło. Pilanki odrabiały straty i doszły na 24:23. Wtedy Eleonora Staniszewska zagrała piłkę w aut.

Przez cały mecz gnębiła mnie jedna myśl. Za często patrzyliśmy na tablicę wyników, zamiast myśleć tylko o tym, co dzieje się na parkiecie – mówi Adam Grabowski, trener Nafty.

A tablica wyników nie nastrajała pilanek optymistycznie. Po dwóch setach było już 2:0 dla Centrostalu/Adriany/GP. Dopiero w trzeciej partii górą była Nafta, a zwycięski punkt zdobyła w niej Katarzyna Skowrońska, blokując Ciaszkiewicz.

Gubiły nas nerwy. To one grały bardziej po naszej stronie niż my same – przyznała po spotkaniu.

Ostatnią fazę czwartego seta kibice w hali Astorii, w której w tym sezonie bydgoszczanki nie przegrały jeszcze ani razu, oglądali na stojąco. Na 22:18 poprawia wynik Aleksandra Liniarska, 23:18 – to zasługa Ciaszkiewicz, która w pojedynkę blokuje Gabrielę Buławczyk. Jeszcze 19. punkt dla Nafty zdobywa Agnieszka Orłowska, ale już 24. zalicza Kowalkowska, a za chwilę awans do finału pieczętuje Ciaszkiewicz, najlepsza wczoraj w bydgoskiej drużynie.

Na radość wiele czasu nie było. Po meczu trener Makowski pojechał do domu i zaczął oglądać kasety z nagraniami Winiar. Oddechu nie miał ani on, ani zawodniczki. Już dziś po południu bydgoszczanki wsiadają do autobusu i jadą do Kalisza. W niedzielę i poniedziałek dwa pierwsze mecze finałowe.

Srebro już mamy, ale to nas nie zaspokaja. Trzeba wziąć całą pulę – zapowiada Makowski.

Joanna Kuligowska (przyjmująca Centrostalu)

Nie było łatwo, bo zespół pilski ma naprawdę dobry blok, wysokie dziewczyny. Wierzyłyśmy, że u siebie w tym sezonie zawsze wygrywałyśmy i dziś także będziemy w stanie wygrać. Z Piłą jest tak, że zawsze trzeba od początku wygrywać, bo jak one mają przewagę to nie odpuszczają. Tak było w trzecim secie. Walczyłyśmy do końca, ale się nie udało. Czwarty set znowu zaczęłyśmy od przewagi i się udało. Ważne też było przyjęcie. Wtedy Magda mogła dobrze rozrzucić piłkę, żeby zgubić ten wysoki blok. Proszę nie mówić, że wicemistrzostwo mamy na pewno. My o tym nie myślimy, bo walczymy o złoto.

Ewa Kowalkowska (kapitan zwyciężczyń)

Jak zwykle kluczem do zwycięstwa był nasz wspaniały zespół, czyli te dwanaście osób. Siedem, które grają i pięć następnych, które czekają na swój moment, trenerzy. Wszyscy tak bardzo tego chcieliśmy, że nie było na nas dzisiaj mocnych. W przegranym secie popełniłyśmy zbyt wiele błędów, ale to już nie jest istotne, bo my gramy o złoto. Nikt się nie zadowoli srebrnym medalem. Będziemy gramy do końca i zrobimy wszystko, by ten złoty medal zdobyć.

Centrostal Bydgoszcz – Nafta-Gaz Piła 3:1

(25:23, 25:18, 22:25, 25:19)

Składy drużyn:

Centrostal/Adriana/GP: Godos, Goczewa, Ciaszkiewicz, Kowalkowska, Bajdiuk, Kuligowska, Leśniewicz (libero) oraz Liniarska, Mróz

Nafta: Orłowska, Starzyńska,Strządała, Skorupa, Skowrońska, Rosner, Davis (libero) oraz Bełcik, Staniszewska, Chojnacka, Styskal, Buławczyk

[line=200,center]Przed meczem kibice liczyli, że bielszczanki poradzą sobie, bo słabym punktem Winiar była krótka ławka rezerwowych. W chwilach kryzysu trener Alojzy Świderek nie miał zmienniczek. Mimo to gospodynie poradziły sobie, mimo że w barwach Bielska-Białej znakomicie grały Agata Mróz i Luba Jagodina.

Bohaterką pierwszej partii była Anna Woźniakowska. To ona zdobyła przewagę na 12:8. Woźniakowska miała za to kłopoty w drugim secie. Wtedy to przy stanie 8:8 serię sześciu kolejnych punktów zanotowała Jagodina! Wykorzystała ona zły odbiór Woźniakowskiej. Ta jednak świetnie spisywała się na zagrywce i dobrze w ataku. Co zatem zepsuła w odbiorze, odzyskiwała tam.

W trzecim zaciętym secie decydująca – także psychologicznie – piłka została wygrana przez Winiary przy stanie 23:22. Wtedy to bielszczanki świętowały już punkt, ale Marta Pluta wybroniła atak.

W czwartej partii kaliszanki po asie serwisowym Pluty prowadziły już 12:9 i przewaga ta długo się utrzymywała. Sygnał do natarcia dała jednak Jagodina i Stal doprowadziła do tie-braku.

Tam pierwszy punkt zdobyła znakomita Agata Mróz, ale kolejne cztery padły łupem Winiar, głównie znów za sprawą ambitnej Woźniakowskiej. Tych strat mistrzynie kraju już nie zdołały odrobić.

Po meczu zrozpaczone bielszczanki padły na parkiet, większość się popłakała. – Szkoda, że się nie udało. Walczyły dwie wyrównane drużyny. Zdecydował atut własnej hali – powiedział przygnębiony trener Zbigniew Krzyżanowski.

Winiary Kalisz – Stal Bielsko-Biała 3:2

(25:22, 18:25, 25:23, 22:25, 15:10)

Składy drużyn:

Winiary: Olsovsky, Kucharska, Woźniakowska, Owczynnikowa, Sielicka, Liktoras, Kuehn (libero), Pluta.

BKS: Staniucha, Nykiel, Jagodina, Śrutowska, Mróz, Biel oraz Barszz, Podolec, Niedźwiecka, Sadurek.

Zobacz również:

Wyniki play-off serii A kobiet

źródło: nieokreślone

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved