Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Szlagier w Olsztynie – jeden czy dwa mecze?

Szlagier w Olsztynie – jeden czy dwa mecze?

Dwie porażki z PZU AZS Olsztyn, i to we własnej sali, stawiają siatkarzy Pamapolu Domex AZS Częstochowa w bardzo trudnej sytuacji. Szanse na awans do finału jeszcze są, ale niewielkie. Już w sobotę trzecie półfinałowe spotkanie play-off.

Dwie porażki z PZU AZS Olsztyn, i to we własnej sali, stawiają siatkarzy Pamapolu Domex AZS Częstochowa w bardzo trudnej sytuacji. Szanse na awans do finału jeszcze są, ale niewielkie. Już w sobotę trzecie półfinałowe spotkanie play-off.

Przygotowania w Olsztynie…



W czwartek olsztyniacy trenowali po południu, w piątek zajęcia zostały zaplanowane na rano. – Po nich przymierzę się do składu – zdradza Grzegorz Ryś, trener PZU AZS. – Nie wiem jeszcze, kto wyjdzie w szóstce, bo to zależy także od dyspozycji na treningach.

Wiele wskazuje na to, że olsztyński szkoleniowiec będzie mógł skorzystać ze wszystkich graczy. Dla Marcina Nowaka i Michała Bąkiewicza będzie to szczególne spotkanie, bo obaj grali kiedyś w Częstochowie. Bąkiewicz ostrzega, że jego były klub lubi pokrzyżować plany. Przypomina, że w rundzie zasadniczej w hali Urania olsztyniacy przegrali 1:3. – Jak trudny to rywal, pokazały dwa mecze w Częstochowie – mówi Bąkiewicz. – Znamy klasę rywala, ale już w sobotę będziemy chcieli przesądzić sprawę awansu. Zwłaszcza że naszym siódmym zawodnikiem będzie publiczność. Słyszałem, że bilety rozeszły się w mgnieniu oka. Mam nadzieję, że cała hala powalczy z nami.

Do meczów w Częstochowie wraca także Paweł Papke, atakujący AZS PZU. – Poniedziałkowe zwycięstwo pozwoliło nam się zjednoczyć. W sezonie bywało różnie, było troszkę pretensji i kłótni. Teraz wiemy, że mamy bardzo dobrych zawodników na każdej pozycji, że mamy liderów i ludzi od czarnej roboty. Tak jak przed sezonem, tak i teraz deklarujemy, że gramy o mistrzostwo Polski. Dwa wygrane mecze to jest pierwszy krok do tego celu.

… i w Częstochowie

Krzysztof Gierczyński, kapitan Pamapolu AZS. – To jest sport i wszystko może się zdarzyć. Gra się do trzech wygranych i sprawa awansu jest otwarta. Nie składamy broni.

Rywale nie są też przerażeni olsztyńskimi kibicami. – Lubimy grać w dużych halach. Poza tym pamiętamy, że potrafimy tam wygrywać – dodaje Gierczyński.

Częstochowianie musieliby wygrać dwa razy w Olsztynie, aby wrócić na decydujący, piąty mecz do hali Polonia. Pytanie czy po tym, co wydarzyło się w niedzielę i poniedziałek, będą w stanie się odbudować?

Wydaje się, że siatkarze Pamapolu mogą podjąć walkę z olsztynianami. Zresztą w drugim spotkaniu bliscy byli zwycięstwa. Potrzeba było bardzo niewiele, dosłownie kilku piłek, i to zarówno w czwartym, jak i piątym secie. Do sukcesu po trosze zabrakło wszystkiego, ale najbardziej dokładnego przyjęcia i precyzji w rozegraniu piłki. Zagubiony Paweł Woicki już na początku meczu ustąpił miejsca Jakubowi Oczce, który przez długie fragmenty konsekwentnie grał skrzydłami. Przynosiło to efekt, ale do czasu. Rywale, wykorzystując świetny serwis, postawili w końcu szczelny blok i odwrócili losy meczu.

To jednak olsztynianie w pierwszej części sezonu prezentowali się przeciętnie, ale teraz zagrali dwa bardzo dobre mecze. I to, a nie słabość częstochowian, o której zaczęło się mówić, miało decydujący wpływ na wyniki pierwszych półfinałowych potyczek. W Częstochowie zespół Grzegorza Rysia wykorzystał swój potencjał. Potencjał ogromny, bo o klasie Pawła Papke, Marcina Nowaka, Wojciecha Grzyba czy reprezentanta Niemiec Marka Siebecka chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Do tej pory aktualne było jednak pytanie – kiedy zbudowany za wielkie pieniądze i w oparciu o wielkie gwiazdy zespół zacznie grać na miarę oczekiwań? Na nieszczęście Pamapolu zaczął właśnie teraz.

Tego, że hala wypełni się do ostatniego miejsca, zawodnicy obu drużyn mogą być pewni. W czwartek rozpoczęła się przedsprzedaż biletów na sobotni mecz. Dwie godziny po jej rozpoczęciu zostało zaledwie kilkanaście wejściówek. Organizatorzy spodziewają się nawet trzech tysięcy kibiców.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved