Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Glinka: Oczekujemy przynajmniej minimum szacunku

Glinka: Oczekujemy przynajmniej minimum szacunku

„Wkurza mnie, że jesteśmy traktowane jak piąte koło u wozu. Nowy prezes podczas wrześniowych kwalifikacji do Grand Prix w Ankarze obiecał mi i dziewczynom uregulowanie wszystkich długów. Po pół roku jest wciąż cisza w temacie.”

Małgorzata Glinka, najlepsza polska siatkarka, domaga się od PZPS uregulowania długów wobec reprezentantek Polski, ma też żal do prezesa PZPS Mirosława Przedpełskiego, że cała uwaga jest skupiona na siatkarzach i ich nowym trenerze.

Życzę chłopakom jak najlepiej. Niczego im nie zazdroszczę, ale oczekujemy przynajmniej minimum szacunku. Ostatecznie odniosłyśmy największy sukces w historii, zdobywając mistrzostwo Europy. Jeżeli nic się nie zmieni, to nie wyobrażam sobie gry w kadrze. Mam coraz mniej zdrowia i muszę zacząć o nie dbać. Nie rozumiem dlaczego my mamy być ofiarami, skoro wykonałyśmy swoją pracę najlepiej, jak było można – powiedziała Glinka.



Wkurza mnie, że jesteśmy traktowane jak piąte koło u wozu. Nowy prezes podczas wrześniowych kwalifikacji do Grand Prix w Ankarze obiecał mi i dziewczynom uregulowanie wszystkich długów. Po pół roku jest wciąż cisza w temacie – dodała zawodniczka włoskiego Asystelu Novara.

Dziewczynom pieniądze rzeczywiście się należą. I nie będę tu wskazywał na swojego poprzednika, który przed odejściem z prezesury wyczyścił związkową kasę, a nam zostawił rachunki do spłacenia, bo jakaś ciągłość obowiązuje. Zaczęliśmy z reprezentantkami rozmowy. Ale do kwietniowego zgrupowania kadry powinniśmy się dogadać, a w części przynajmniej zobowiązania uregulować – stwierdził prezes PZPS Mirosław Przedpełski.

źródło: interia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved