Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Seria B mężczyzn: AZS Politechnika Śląska – AZS Opole

Seria B mężczyzn: AZS Politechnika Śląska – AZS Opole

W gliwickiej hali spotkały się dwie drużyny, które w tym roku będą walczyć pomiędzy sobą o utrzymanie w serii B. Mecz, zatem powinien należeć do zaciętych i wyrównanych jednak nielicznie zebrana publiczność obejrzała nudny i stojący na niskim poziomie pojedynek.

W gliwickiej hali spotkały się dwie drużyny, które w tym roku będą walczyć pomiędzy sobą o utrzymanie w serii B. Mecz, zatem powinien należeć do zaciętych i wyrównanych jednak nielicznie zebrana publiczność obejrzała nudny i stojący na niskim poziomie pojedynek.

Od początku pierwszego seta inicjatywę przejęli akademicy z Opola, którzy w tym etapie gry popełniali mniej błędów własnych. Gospodarze mimo kilku dobrych ataków Marcina Iglewskiego nie radzili sobie z blokiem rywali. Ale to nie był to jedyny element. Pod koniec seta oglądamy serie zagrywek autowych i tych prosto w siatkę. Ta partia kończy się po wyrównanej końcówce wygraną opolan 25:23.



Drugi set to walka punkt za punkt, choć niektórzy kibice określali ją jako walkę błąd za błąd. Znów gro zepsutych zagrywek. Gra momentami przypominała trening, a nie walkę dwóch drużyn o utrzymanie. Tę odsłonę dzięki większemu opanowaniu i doświadczeniu wygrywają goście do 22.

W trzecim secie widzimy ożywienie w grze gospodarzy, którzy od początku popełniają mniej błędów własnych, do tego jeszcze widowiskowe ataki z pierwszej i drugiej linii Iglewskiego i Picia sprawiły, iż ten set kończy się wygrana gospodarzy do 17. W tym momencie zarówno publiczność jak i zawodnicy uwierzyli, iż wynik jeszcze może się zmienić.

Czwarty set to walka punkt za punkt z lekką przewagą gospodarzy, którzy niesieni głośnym dopingiem publiczności dwoili się i troili, aby wygrać tego seta. Jednak w drugiej części tej odsłony przewagę uzyskują goście, którzy popełniają na tym etapie mniej błędów. Gliwiczanie znów mylą się w polu zagrywki, a ataki często wędrują w aut. Mimo iż gospodarzom udało się wybronić jeszcze dwie piłki meczowe, cały set kończy się wygraną opolan do 19 i to oni wywożą z Gliwic dwa cenne punkty, które być może uchronią ich od spadku do II ligi.

Jedynym jasnym punktem zespołu gliwickiego był Marcin Iglewski, choć i jemu zdarzyło się popełnić błędy. Dobrze, choć nierówno grał Jacek Pić, cieszy też kilka dobrych akcji Krzysia Stanka. Po drugiej stronie siatki na wyróżnienie zasługuje w zasadzie cała drużyna gości.

Ten mecz w zasadzie pokazał, jaka jest siła gliwickich akademików i to chyba oni zapłacą frycowe i spadną do II ligi. Jednak do końca sezonu jeszcze kilka kolejek spotkań i wszystko może się zdarzyć.

AZS Politechnika Śląska – AZS Opole 1:3 (23:25; 22:25; 25:17; 19:25)

Składy:

Politechnika: Czapla, Iglewski, Tepling, Stanek, Pić, Leś, Szczytowicz(l) oraz Mutryn, Siewiorek, Moulehi.

AZS Opole: Milićewić, Zukowski, Rykała, Migdał, Skotak, Raniszewski, Murdzia(l) oraz Majka, Nalikowski, Marciniak.

Zobacz również:

Seria B mężczyzn – XIX kolejka

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved