Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Seria B kobiet: Piast Szczecin – SCS Sokół Chorzów

Seria B kobiet: Piast Szczecin – SCS Sokół Chorzów

Tym razem do Szczecina przyjechał zespół SCS Sokół Chorzów. W przedmeczowych wypowiedziach trener Taczała określił drużynę przyjezdnych jako nieobliczalną, ale do pokonania. Słowa te w całości odzwierciedlał sobotni mecz.

Przy nadkomplecie publiczności szczeciński Piast rozegrał mecz 19 kolejki. Tym razem do Szczecina przyjechał zespół SCS Sokół Chorzów. W przedmeczowych wypowiedziach trener Taczała określił drużynę przyjezdnych jako nieobliczalną, ale do pokonania. Słowa te w całości odzwierciedlał sobotni mecz.

W pierwszych minutach spotkania licznie zgromadzeni kibice ze zdumieniem przyglądali się temu, co działo się na boisku. Mając w pamięci ubiegło tygodniowe zwycięstwo i powrót do zdrowia zawodniczek (poza Kasią Ostrowską, która w zeszły tygodniu doznała kontuzji) większość sympatyków siatkówki spodziewała się krótkiego meczu. Tak jednak się nie stało i cierpliwość zgromadzonych na hali przy ul. Świętobożyców została wystawiona na ciężką próbę. Pierwszy set rozpoczął się od prowadzenia Sokoła 0:5 i 1:11. Egzekutorami gospodyń były Katarzyna Gołda i Ksymena Wysocka, które swoimi zagrywkami wprowadziły zamieszanie wśród przyjmujących Piasta. Drugi punkt Szczecinianki zdobyły po ataku Moniki Bryczkowskiej, a trzeci po ataku Kingi Kasprzak. Były to jednak nikłe próby dogonienia zespołu z Chorzowa. Prosta siatkówka, jaką grały zawodniczki gości, była bardzo skuteczna i stanowiła środek do osiągnięcia wygranej w secie. Szczecińskie siatkarki starały się jednak nadrobić stratę dobrą zagrywka i grą na siatce i przy stanie 11:15 nadzieje na wyrównanie seta odżyły. Jednak ten set należał do Chorzowianek i zakończył się złym odbiorem zagrywki Patrycji Młodzieniewskiej przez Kingę Kasprzak.



Druga partia rozpoczęła się prowadzeniem zespołu z Chorzowa 0:4 i 1:7. Podobnie jak w secie pierwszym, zawodniczki gości skutecznie serwowały, a w bloku znakomicie grała Monika Czypiruk i Patrycja Młodzieniewska. Chorzowski blok nie pozwalał przebić się siatkarkom Piasta. Gospodynie przegrywały już 9:15 i 12:17. Trener Taczała próbując ratować wynik, zmienił Ewę Kwiatkowską na Karolinę Kowalską i słabo grającą Monikę Bryczkowską na Katarzynę Bury. Ta ostatnia w końcówce bardzo dobrze spisywała się w bloku. Ten element gry, a także dobra zagrywka Marleny Twaróg sprawiły, że Piast od stanu 17:17 zaczął prowadzić i nie pozwolił Sokołowi dogonić się w końcówce. Dwa ostatnie punkty w secie zdobyła Ada Wychowanek.

Trzeci set był odzwierciedleniem wszystkich zdolności drzemiących w szczecińskich siatkarkach. Piast zagrał od początku na najwyższych obrotach i prowadził już 8:4 i 16:9. Tym razem to trenerka Chorzowianek, Bożena Chaińska, była zmuszona do wprowadzenia zmian. Spisującą się bardzo dobrze w pierwszym secie Katarzyna Gołdę zastąpiła Aleksandra Recheta, a Barbarę Furtak – Karina Grząba. Wbrew oczekiwaniom trenerki gości, zawodniczki te nie zmieniły obrazu gry w trzecim secie i po zagrywce Kingi Kasprzak to Piast zdobył 25 punkt.

Set czwarty był ostatnia szansą Chorzowianek na wygranie jeszcze meczu. Konsekwentnie od początku prowadziły, ale szczecińskie siatkarki także nie dawały za wygraną. Po skutecznych atakach Marleny Twaróg i Kingi Kasprzak doprowadziły do remisu po 16. Do końca seta trwała wyrównana walka. Jednak od stanu po 20 gospodynie nie potrafiły wyprowadzić skutecznej akcji. Do tego dochodzi bardzo dobra zagrywka Ksymeny Wysockiej i Piast musiał uznać wygraną przyjezdnych.

Do tie-break`a Szczecinianki od pierwszych piłek podeszły bardzo zmobilizowane i skoncentrowane na grze. Prowadziły od początku seta, co nie zdarzyło się w czterech poprzednich. Szybko objęły przewagę i nie oddały jej do końca. Przy stanie 14:19 nastąpiło jednak lekkie rozluźnienie, gdyż Szczecinianki miały duży problem z odbiorem zagrywek Patrycji Młodzieniewskiej. I nie wiadomo jakby potoczyła się dalej gra, gdyby nie błąd rozgrywające Sokoła Chorzów, Zdzisławy Kani, która przełożyła ręce na siatce, nie pozwalając rozegrać piłki. W ten sposób Piast zdobył 15 punkt i mógł się cieszyć ze zwycięstwa.

Po pierwszym meczu obu drużyn w pierwszej rundzie, trenerka Sokoła Chorzów powiedziała, że to nie Piast wygrał mecz, ale siatkarki z Chorzowa go przegrały. Tym razem było na odwrót. Kosztowało to jednak duża zdrowia i nerwów siatkarek i kibiców. Dlaczego? Już po raz kolejny dało się zauważyć dziwną zależność w grze Piasta. Zespół ten nie potrafi grać od początku spotkania na wysokich obrotach, a najlepiej czuje się w roli „goniącego” wynik, niż „broniącego”. Jednak nie przeszkadza to w odnoszeniu zwycięstw. A sobotnie było tym bardziej cenne, gdyż Szczecinianki wskoczyły pierwszy raz w tym sezonie na fotel samodzielnego lidera.

Piast Szczecin – SCS Sokół Chorzów 3:2 (15:25, 25:22, 25:16, 22:25, 15:12)

Składy:

Piast: Pazderska, Twaróg, Kwiatkowska, Bryczkowska, Wychowanek, Kasprzak, Kuchczyńska(l) oraz Kowalska, Bury

Sokół: Kania, Czypiruk, Młodzieniewska, Grząba, Wysocka, Gołda, Settnik(l) oraz Recheta, Furtak

Zobacz również:

Seria B kobiet – XIX kolejka

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved