Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Seria A kobiet: Muszynianka nie sprostała Stali

Seria A kobiet: Muszynianka nie sprostała Stali

Mistrzynie Polski, po dobrej grze, pewnie pokonały na własnym parkiecie zespół Muszynianki. Zagraliśmy przyzwoity, poprawny mecz, ale to jest za mało - stwierdził trener gości Bogdan Serwiński.

Mistrzynie Polski, po dobrej grze, pewnie pokonały na własnym parkiecie drużynę Muszynianki.Zagraliśmy przyzwoity, poprawny mecz, ale to jest za mało – stwierdził trener gości Bogdan Serwiński.

Przed rozpoczęciem sobotniej potyczki nagrodę dla najlepszej blokującej fazy grupowej Ligi Mistrzów odebrała Agata Mróz.



W pierwszym secie spotkania bielszczanki ani razu nie pozwoliły przyjezdnym wyjść na prowadzenie. Na tablicy wyników tylko trzykrotnie widniał remis (3:3, 4:4, 7:7). BKS szybko jednak wypracował sobie prowadzenie (10:7, 11:10, 16:13), które pod koniec partii wynosiło już cztery punkty. Do ostatecznego sukcesu Stali w inauguracyjnej odsłonie najbardziej przyczyniły się Luba Yagodina oraz Joanna Staniucha. Bardzo dobrze w obronie i na rozegraniu spisywała się także Milena Sadurek. Po stronie gości wyróżniała się Dominika Sieradzan.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ znaczącej zmianie. Do stanu 9:8 trwała walka punkt za punkt, później jednak Stal osiągnęła przewagę (11:8, 16:13). Siatkarki z Muszyny dwukrotnie zdołały zniwelować ją do jednego punktu (11:10, 16:15), lecz był to kres ich możliwości. Dobrze dysponowane mistrzynie kraju, głównie dzięki skutecznej grze w obronie (zwłaszcza libero Mariola Barszcz), rozstrzygnęły partię do 20.

Trzecia odsłona spotkania rozpoczęła się od prowadzenia BKS-u 4:1, lecz kilka akcji później po serii własnych błędów stalówki przegrywały już 5:7. Sygnał do odrabiania strat dała Agata Mróz. Skuteczna gra reprezentacyjnej środkowej (atak, blok) sprawiła, iż na tablicy wyników ponownie pojawił się rezultat korzystny dla gospodyń (12:11). Od stanu 16:15, aż do końca partii nie oddały one prowadzenia. Setbola atomowym atakiem z przechodzącej piłki zdobyła Agata Mróz. Pewną wygraną do 19 bielszczanki zawdzięczają głównie dobrej grze blokiem (Mróz, Yagodina) oraz błędom przeciwniczek.

Mecz stał na przyzwoitym poziomie i mógł się podobać kibicom. Pośród stalówek najwięcej „oczek” na swoim koncie zapisała Luba Yagodina – 18. Wtórowały jej Joanna Staniucha (16 pkt.) oraz Agata Mróz (14 pkt.). Środkowa kadry Polski grała w ataku ze skutecznością 71%, blokiem zdobyła 4 punkty. W tym elemencie kroku dotrzymywały jej Luba Yagodina oraz Milena Sadurek (3 pkt.). Ta ostatnia przez cały mecz wyróżniała się na rozegraniu. Na brawa po stronie gości zasłużyła zdobywczyni 11 punktów Anna Szydełko, która w ataku grała ze skutecznością 71%. W bloku dobrze spisywała się Emilia Reimus (3pkt.).

BKS STAL B-B – Muszynianka Muszyna 3:0 (25:21, 25:20, 25:19)

BKS: Sadurek, Staniucha, Podolec, Yagodina, Mróz, Biel oraz Barszcz(l), Niedźwiecka

Muszynianka: Mirek, Sieradzan, Pykosz, Chrostek, Rejmus, Szydełko oraz Soja(l), Chrapek

Po meczu powiedzieli:

Agata Mróz (zawodniczka BKS-u):

Byłyśmy zmobilizowane. Chciałyśmy pokazać, że grałyśmy wcześniej dobrze i że potrafimy grać cały czas już teraz dobrze. Muszynianka…wiedziałyśmy, że wygrały ostanie spotkania i grały większość meczy po 3:2. Na pewno były trochę zmęczone. Trochę nerwówki było w tym trzecim secie, ale udało się wygrać.

– Wasza gra wygląda coraz lepiej…

No na pewno jest lepiej. Dużo trenujemy. W tym tygodniu miałyśmy praktycznie codziennie po dwa treningi i pracowałyśmy dużo. Na pewno to będzie procentować w następnych meczach.

– Zależy Wam, aby wejść do play-off z jak najwyższej pozycji?

Do końca sezonu będziemy walczyć. Różnie się to może ułożyć. Bydgoszcz może przegrać z Mielcem, różnie to może być. Nas cieszy na pewno jak najwyższe miejsce w lidze i będziemy walczyć w play-off z każdym na pewno równo i damy z siebie wszystko. Gdybyśmy były na ósmym czy na pierwszym miejscu musimy się najbardziej zmobilizować, bo to jest duża szansa, aby trzeci raz z rzędu zdobyć mistrzostwo Polski. [line=100,center]Zbigniew Krzyżanowski (trener BKS-u):

Tak się złożyło, że te ostatnie mecz gramy z takimi zespołami, które walczą o to, żeby być w tej ósemce, która wchodzi do play-off. To są na pewno bardzo trudne mecze i trzeba takiej dodatkowej mobilizacji. My, jeżeli myślimy o tytule mistrza Polski, to nie bardzo możemy sobie pozwolić na jakieś przegrywanie. Natomiast Muszyna nas dzisiaj zadziwiła. Ten mecz, który graliśmy u nich i ten tutaj – to już jest całkiem inny zespół. Przyjęcie jest na przyzwoitym poziomie, czego w tym zespole nie było. Wydaje się, że tylko nasza dzisiejsza dobra dyspozycja – trochę się bałem o tą dyspozycje, bo ciężko w tym tygodniu pracowaliśmy – spowodowała, że wygraliśmy dzisiaj z Muszyną. Widać, że to zespół nastawiony na granie, wygrał dwa mecze ostatnie i szukał tutaj na pewno jakiś punktów. Dziewczyny zagrały bardzo ambitnie i skutecznie i taki był wynik. Życzę Muszynie, żeby wywalczyła ósemkę i żeby grała dalej w play-off.

– Nie ma dla Pana znaczenia, z którego miejsca drużyna wejdzie do play-off?

W tej chwili to już jest tak jak jest. Przy dobrym układzie, że Pałac będzie przegrywał, bo ma takie mecze, że może przegrać… jeżeli przegra dwa mecze, a my nic nie przegramy to będziemy na trzecim miejscu. To może byłoby dla nas korzystniejsze – trzecie miejsce niż czwarte. Sądzę, że na pierwszym miejscu będzie Kalisz, na drugim Piła i to trzecie miejsce byłoby bardzo dobre. Zobaczymy jak to będzie… [line=100,center] Bogdan Serwiński (trener Muszynianki):

– Mówił Pan o pokuszeniu się o punkty w Bielsku…

Potrzeba nam było punktów, ale niestety jest różnica w jednym a drugim zespole możliwości, potencjału. Sądzę, że zagraliśmy przyzwoity, poprawny mecz, ale to jest za mało, żeby przyzwoitym poprawnym meczem cokolwiek więcej zrobić niż ugrać w każdym secie około dwudziestu punktów.

– Pańska drużyna miała się włączyć do walki o medale. Coś się zacięło?

Nie, o medale to nie. Gdzieś ktoś gazetowo oszacował, żeby się włączył ten zespół do „czwórki”, ale przecież nie ma ten zespół potencjału takiego zawodniczego, aby grać tak wysoko. Jeszcze sytuacja zdrowotna też spowodowała, że wypadła jedna, druga podstawowa zawodniczka. Ławki już nie ma na tyle, żeby można było zastąpić akurat te dziewczyny i tak jest, że walczymy, żeby się znaleźć w „ósemce”. Jeszcze jakieś tam szanse są. Mamy jeszcze mecz u siebie z Winiarami. Musimy zagrać z wielką determinacją i spróbować ten mecz wygrać. Mamy mecz na wyjeździe w Mielcu. Może akurat nam szczęście będzie sprzyjało, bo w tym kontekście to rywalom szczęście sprzyjało-powiedzmy Mielcowi, że wygrał w Pile 3:2, czy wygrał w Bielsku 3:2, trafił na słabo dysponowanych rywali. Nam szczęście akurat tak nie sprzyjało. Jak jedziemy na wyjazd to trafiamy na bardzo dobrze dysponowanych rywali. Zespół jest taki jaki jest, tyle ile mógł grać to dzisiaj zagrał, na więcej go nie było stać.

Zobacz również:

Seria A kobiet – XVI kolejka

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved