Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet – Play-off: PLKS Pszczyna w następnej rundzie

II liga kobiet – Play-off: PLKS Pszczyna w następnej rundzie

Naprzeciw siebie po raz trzeci stanęły zespoły PLKS Pszczyna i Płomienia Sosnowiec. W play-offach przed tym spotkaniem Pszczyna prowadziła 2:0, wygrywając mecze u siebie i tracąc tylko jednego seta. Cała hala w Sosnowcu została wypełniona przez kibiców miejscowych, jak i przyjezdnych.

Naprzeciw siebie po raz trzeci stanęły zespoły PLKS Pszczyna i Płomienia Sosnowiec. W play-offach przed tym spotkaniem Pszczyna prowadziła 2:0, wygrywając mecze u siebie i tracąc tylko jednego seta. Cała hala w Sosnowcu została wypełniona przez kibiców miejscowych, jak i przyjezdnych. Zapowiadało się dobre widowisko i dużo emocji.

Pierwszy set od początku układał się na korzyść siatkarek z Sosnowca. Pszczynianki popełniły dużo błędów indywidualnych w szczególności na zagrywce. Nie umiały ustawić bloku na bardzo dobra gra sosnowiczanek w ataku, która dawała im kilkupunktową przewagę, doprowadzając je do zwycięstwa w tym secie.



W drugiej odsłonie na boisku pojawiła się Karolina Ślęzak, która skręciła nogę w kostce na ostatnim spotkaniu z Sosnowcem. Przewaga cały czas rosła, aż do stanu 9:2, kiedy to sosnowiczanki zaczęły stopniowo odrabiać straty, ale w końcowym rozrachunku tego seta i tak przegrały do 20. W hali imienia Bolesława Prusa zrobiło się 1:1. W tej partii należy wyróżnić bardzo dobrą grę Beaty Mijakowskiej – jej ataki „po skosie” w czwarty i trzeci metr robiły wrażenie nawet na kibicach Płomienia.

Trzeci set był najbardziej jednostronny i wygrany przez siatkarki z Pszczyny do 17. Zawodniczki Płomienia Sosnowiec nie potrafiły nawiązać walki w tym secie w żadnym elemencie, a Pszczynianki grały jak natchnione – wychodziło im dosłownie wszystko. Było już 1:2 dla Pszczyny, co zapowiadało emocje na czwarty set.

Oba zespoły grały bardzo dobrze w każdym elemencie, udawały się obrony jak i spektakularnych „czapy”. Właśnie blok zdecydował o wyniku w czwartej partii, najpierw zablokowana została Barbara Kubieniec, a przy stanie 24:23 dla Sosnowca Marta Adamus atakuje ze środka w aut. Sędzia główny po konsultacji z bocznym zmienia jednak decyzje i przyznaje punkt sosnowiczanką – uznaje tą akcje jako: blok-aut. Pszczynianki przegrały tego seta do 23.

Tie-break był nie unikniony, w hali Wyższej Szkoły Zarządzania i Marketingu w Sosnowcu, zrobiło się gorąco. Znowu oba zespoły grały punkt za punkt, jak we wcześniejszym secie, ale tylko do stanu 9:9 – w tym momencie na zagrywce pojawiła się Sylwia Waliczek i to jej zagrywka przyczyniła się do tego, że na tablicy wyników było 9:13 dla gości. W tym momencie gra została przerwana, ponieważ któryś z kibiców Płomienia, a w zasadzie Zagłębia Sosnowiec rzucił śnieżną kulką w siatkarkę z Pszczyny, Barbarę Pilch. Nie pomogło to jednak ani kibicom z Sosnowca, ani zawodniczkom. Po wytarciu parkietu Sylwia dokończyła to co zaczęła i Pszczynianki wygrały do 9. Set ten to również popis Pszczynianki – Beaty Mijakowskiej, soczystych ataków w jej wykonaniu nie brakowało, tak jak i znakomitego przyjęcia i obrony.

Tym zwycięstwem PLKS zapewnił sobie awans do kolejnej – drugiej rundy Play-off II ligi kobiet.

WSZiM Płomień Sosnowiec – PLKS Pszczyna 2:3 (25:22; 20:25; 17:25; 25:23; 9:15)

Zobacz również:

II liga kobiet, grupa 2 – Play-off

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-02-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved