Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet: Energetyk Poznań – Orkan Września

II liga kobiet: Energetyk Poznań – Orkan Września

Poznański Energetyk przystąpił z bardzo niewygodnej pozycji do rozgrywek play-off o miejsca 5-8 w I grupie II ligi kobiet. Jednak końcowy sukces Energetyka przewidywali chyba wszyscy. Mimo to, Orkan ponownie przystąpił do walki z dużą determinacją.


Poznański Energetyk przystąpił z bardzo niewygodnej pozycji do rozgrywek play-off o miejsca 5-8 w I grupie II ligi kobiet. Nie wszyscy jeszcze skończyli rozpamiętywać okoliczności, które pozbawiły drużynę prawie pewnego miejsca w pierwszej czwórce tabeli, a tu przychodzi walczyć o utrzymanie się w II lidze.

Trudno pogodzić się z takim obrotem sprawy. Po głowach krążą myśli, że niedawne niepowodzenie trzeba sobie jak najszybciej odbić. Może zrobić to już teraz, w weekendowym dwumeczu z Orkanem Września – ostatnią drużyną po rundzie zasadniczej w tabeli I grupy II ligi? Po przeciwnej stronie takiego prostolinijnego domagania się „prawa do zasłużonej satysfakcji za poniesione krzywdy”, znajduje się rozsądek. Ten zaś uparcie podsuwał kilka zasadniczych pytań, na które odpowiedź mogła paść dopiero w trakcie potyczek z drużyną z Wrześni. Rodzących się pytań można by podać bardzo wiele – jest jednak kilka najważniejszych. Czy Energetyk – beniaminek II ligi – jest w stanie podejść do walki o utrzymanie się w II lidze bez obciążenia psychicznego i tremy? Czy na pewno układ tabeli po rundzie zasadniczej odzwierciedla rzeczywistą klasę rywala? Czy walczący o swój ligowy byt Orkan może się wznieść na wyżyny swoich umiejętności? Niezależnie jednak od odpowiedzi, w rywalizacji Energetyk – Orkan faworyta należało upatrywać raczej w drużynie poznańskiej.



Sobotni mecz od początku zdawał się potwierdzać tę tezę. Pierwszy set poznanianki rozpoczęły trzema wygranymi piłkami a po chwili prowadziły już 5:2. Gdy po kilku następnych minutach gry prowadziły 10:6, pokazując w tym czasie dobre akcje zarówno ze skrzydeł jak i z krótkiej, oraz poprawną grę w bloku, w obronie i na zagrywce – zaczęły pojawiać się myśli o szybkim zwycięstwie w trzech setach. Taki nastrój trwał jeszcze przez jakąś chwilę – było już 14:9 dla Energetyka. Wtedy nieoczekiwanie w dość sprawnym mechanizmie coś zaczęło zgrzytać. Stracone cztery piłki pod rząd, chwila oddechu i kolejna „czwórka” po stronie strat. Przy stanie 24:20 dla Orkanu poznanianki podrywają się do walki. Zdobywają trzy punkty; czwartej piłki setowej jednak nie bronią. Orkan wygrywa 25:23.

Początek drugiego seta podobny do pierwszego – 5:2 dla Energetyka. Jeszcze kilka punktów jednej i drugiej drużyny. Kolejna akcja – tym razem lewym skrzydłem atakuje Orkan. Nieskuteczny, podwójny blok po stronie Energetyka i nieszczęście. Opadając po bloku, groźnego skręcenia nogi w stawie skokowym nabawiła się Lucyna Kolanowska – jedna z lepszych zawodniczek bloku w Energetyku. Poważna to strata dla drużyny – mecz jednak toczy się dalej. W szeregach Energetyka nerwy i zamieszanie, ale wynik nadal korzystny dla poznanianek (14:11, 19:16). Przy stanie 22:18 dla Energetyka, przyszedł czas na kolejną feralną „czwórkę” straconych punktów i ostatecznie zwycięstwo Energetyka 27:25.

Trzeci set rozpoczyna Orkan prowadzeniem 5:2. W drużynie Energetyka ciągle widać powodującą wiele błędów nerwowość – przewaga Orkanu jednak powoli maleje (11:10). Kolejna seria prostych błędów i Orkan prowadzi 16:11. Widać, że w tym secie poznanianki już walki nie podejmą. Zawodniczki z Wrześni prowadzą siedmioma punktami (22:15) a kilka dobrych akcji Energetyka w końcówce zmniejsza tę przewagę. Ostatecznie Orkan wygrywa 25:21.

Kto z kibiców Energetyka przeżył początkowy fragment czwartego seta, ten może być spokojny – zawał z pewnością mu nie grozi. Orkan rozpoczyna od prowadzenia 5:0. Za chwilę na tablicy świetlnej wynik 9:3. Może jakaś awaria? 12:4 – Na pewno awaria! Naiwne pocieszanie się. Ale to chyba było właśnie przysłowiowe „dno” od którego zespół Energetyka mógł się już tylko odbić. Poznanianki zrobiły to, kolejny raz pokazując, że są drużyną z charakterem. Po zawodniczkach widać było, że za chwilę zacznie się coś dziać i zaczęło się. Od stanu 14:7 dla Orkanu, punkty przez długi czas zdobywały tylko poznanianki – jest remis 14:14. Dalej, z małymi wyjątkami, do końca seta gra toczy się z lekką przewagą Energetyka, który ostatecznie wygrywa 25:23.

Tie-break po raz kolejny dowiódł, że poznanianki potrafią swoją nieustępliwością złamać przeciwnika. Co prawda pierwszą piłkę wygrał Orkan, ale potem na parkiecie panował już Energetyk. Poznanianki prowadziły kolejno 7:3, 13:5, aby ostatecznie wygrać 15:8 i 3:2 w całym meczu.

Był to kolejny mecz, w którym przeciwko Energetykowi wybiegła drużyna prezentująca się lepiej od poznanianek w grze obronnej w polu. Pewnie między innymi dlatego trenerzy Orkanu zrezygnowali w całym sobotnim (także niedzielnym) meczu z usług libero. Zawodniczki Orkanu przystąpiły do meczu zdeterminowane – przygotowane do ciężkiej walki. Energetyk w przekroju meczu był drużyną lepszą, dysponującą bogatszym repertuarem zagrań. Mankamentem tego zespołu było seryjne popełnianie prostych błędów. Mecz tak naprawdę rozstrzygnął się w połowie czwartego seta przełamaniem oporu Orkanu. Miał w tym swój udział cały zespół Energetyka. Jednak szczególny ciężar wzięły na siebie trzy zawodniczki: libero – Justyna Pikulik, oraz atakujące Zuza Grzybulska i Magda Makowska. W wyrównanym zespole Orkanu podkreśliłbym fakt pojawienia się na parkiecie po długiej przerwie Martyny Wardak.

Energetyk Poznań – Orkan Września 3:2 (23:25, 27:25, 21:25, 25:23, 15:8)

Składy

Energetyk: Z. Grzybulska, A. Buszkiewicz, Makowska, Kwiczak, Kolanowska, Szczygieł-Jankowiak, Pikulik (libero) oraz Szymańska, J. Grzybulska, E. Buszkiewicz, Perz

Orkan: Wardak, Zielińska, Więcek, Adamska, Kortylewska, Wawrzyniak oraz Rajkowska, Kubiak Muszyńska

[line=200,center]Po zakończeniu sobotniego meczu dało się odczuć (a nawet słyszeć) wśród przyjezdnych zwątpienie w możliwość nawiązania przez Orkan walki z Energetykiem w meczu niedzielnym. Przewidywania sprawdziły się całkowicie. Porównując oba spotkania, ten niedzielny był zdecydowanie mniej emocjonujący. Końcowy sukces Energetyka przewidywali chyba wszyscy. Mimo to, Orkan ponownie przystąpił do walki z dużą determinacją.

Pierwszy set niedzielnego meczu zawodniczki Energetyka rozpoczęły od kilku efektownych akcji zarówno skrzydłami jak i środkiem. Grę zespołową wcześniej jednak uporządkowały rywalki i to one wyszły na prowadzenie 10:6. Energetyk odrobił straty i wyrównana gra toczyła się do stanu 20:19 dla poznanianek. Zdobywając trzy kolejne punkty mogły one spokojnie kontrolować grę, wygrywając ostatecznie 25:20.

Przewagę Energetyka dawało się „wyczuć w powietrzu”. To zapewne uśpiło nieco zespół w drugim secie. Po dość wyrównanej walce do stanu 16:16, Orkan zaczął systematycznie zwiększać przewagę. Decydujące dla wyniku seta były trzy punkty zdobyte przez przyjezdne przy ich prowadzeniu 20:18. Pięciopunktowa przewaga była już nie do odrobienia – set dla Orkanu 25:20.

Porażka podziałała na poznanianki jak woda na młyńskie koło. Od tego momentu z małymi tylko przerwami panowały na parkiecie. W secie trzecim wyrównana walka toczyła się do stanu 10:10. Dalsze punkty zdobywał Energetyk z coraz większą łatwością. Prowadził kolejno 17:11 i 22:15, aby ostatecznie wygrać 25:18.

Set czwarty to nie podlegająca dyskusji przewaga Energetyka od samego początku (9:2, 20:12). Tylko niefrasobliwości poznanianek pod koniec seta zawdzięczają zawodniczki Orkanu zdobycie jeszcze ośmiu punktów. Energetyk wygrywa 25:20 i 3:1 w całym meczu.

W niedzielę chyba tylko przez chwilę (po przegraniu drugiego seta) poznanianki mogły czuć lekki niepokój o wynik meczu. Ambitnie walczące zawodniczki z Wrześni większość sił i pełną determinację włożyły w mecz sobotni. Porażka w pierwszym meczy przygasiła zespół i ułatwiła w niedzielę zadanie Energetykowi.

Energetyk Poznań – Orkan Września 3:1 (25:20, 20:25, 25:18, 25:20)

Składy

Energetyk: Z. Grzybulska, A. Buszkiewicz, E. Buszkiewicz, Makowska (kapitan), Kwiczak, Szczygieł-Jankowiak, Pikulik (libero) oraz Szymańska, J. Grzybulska

Orkan: Wardak, Zielińska, Więcek, Adamska, Kortylewska, Wawrzyniak oraz Rajkowska, Kubiak Muszyńska

Stan rywalizacji: 2:0 dla Energetyka

Kolejny mecz (być może ostatni) rozegrany zostanie w sobotę we Wrześni. Gra toczy się do trzech wygranych spotkań.

Zobacz również:

II liga kobiet, grupa 1 – play-off

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved