Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Zwycięstwo pszczyńskich siatkarek

Zwycięstwo pszczyńskich siatkarek

Od zwycięstwa rozpoczęły pszczyńskie siatkarki rozgrywki w fazie play-off. W sobotni wieczór w hali pszczyńskiego MORiS-u pewnie pokonały zespół Płomienia Sosnowiec 3:0. Po raz pierwszy w zespole PLKS-u można było zobaczyć byłą bielszczankę Beatę Mijakowską.

Od zwycięstwa rozpoczęły pszczyńskie siatkarki rozgrywki w fazie play-off. W sobotni wieczór w hali pszczyńskiego MORiS-u pewnie pokonały zespół Płomienia Sosnowiec 3:0 (25:18, 25:22, 25:15).

Wielu miejscowych kibiców obawiało się o przebieg tego meczu ze względu na słabą dyspozycję pszczynianek w ostatnim meczu z Gwardią II Wrocław, kiedy to łatwo przegrały 0:3. Tym meczem jednak udowodniły, że ta porażka to był wypadek przy pracy. Na twarzach zawodniczek było widać pełną koncentracje i wolę walki. Po raz pierwszy w zespole PLKS-u można było zobaczyć byłą bielszczankę Beatę Mijakowską. Dobra zagrywka, pewne przyjęcie i dokładne ataki, spowodowały, że pszczyńskie siatkarki utrzymując przez całą partię kilkupunktową przewagę i szybko zakończyły pierwszego seta wygrywając 25:18.



Druga odsłona meczu nie zapowiadała się najlepiej dla pszczynianek. Już na początku straciły kilka punktów, które później usiłowały odrobić. Przy stanie 13:12 dla zespolu z Sosnowca nastąpiła zmiana w PLKS-ie, na boisko weszła Barbara Pilch. Była to dobra zmiana trenera Pawła Wrzeszcza, ponieważ zawodnczka ta wybroniła kilka piłek i tym zmobilizowała koleżanki z zespołu do większego wysiłku i odrobienia straty. Pszczynianki objęły prowadzenie 16:13. Siatkarki z Sosnowca nie poddawały się i doprowadzały do kolejnych remisów, lecz w końcówce to pszczynianki były lepsze. Był to bez wątpienia najlepszy set w tym meczu. Długie wymiany, dobre obrony i emocje do końca. Ostatecznie wygrana gospodyń do 22.

Trzeci set był praktycznie powtórką tego co działo się na początku meczu. Siatkarki PLKS-u poza remisem na początku (1:1), nieustannie prowadziły. Groźnie dla gospodyń zrobiło się dopiero przy stanie 13:12, kiedy to Karolina Szlęzak została po raz kolejny zablokowana. Szybko jednak naprawiła swoje błędy i zdobyła kolejny punkt. Przy stanie 15:13 ta sama zawodniczka popisała się serią dobrych zagrywek, z których bezpośrednio punktowała, bądź utrudniała sosnowiczankom dobre dogranie. Przy stanie 20:13 siatkarkom Płomienia brakowało już mobilizacji i woli walki. Zdobyły jeszcze dwa punkty po błędach pszczynianek. Set zakończył się dziesięciopunktową przewagą PLKS-u Pszczyna – 25:15.

Bardzo dobrą grą podczas całego spotkania popisała sie Barbara Kubieniec oraz libero zespołu Katarzyna Brzezowska.

PLKS Pszczyna – Płomień Sosnowiec 3:0 (25:18, 25:22, 25:15)

Zobacz również:

II liga kobiet, grupa 2 – play-off

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved