Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Seria B kobiet: AZS Ostrowiec Świętokrzyski – TPS Rumia

Seria B kobiet: AZS Ostrowiec Świętokrzyski – TPS Rumia

Nie było niespodzianki w Ostrowcu. Zdeterminowane niekorzystną sytuacją zespołu w tabeli ostrowczanki nie dały szans na zwycięstwo rozbitej przez choroby drużynie gości.

Nie było niespodzianki w Ostrowcu. Zdeterminowane niekorzystną sytuacją zespołu w tabeli ostrowczanki(podziękowania dla Piotrka Króla za wskazanie właściwej pisowni) nie dały szans na zwycięstwo rozbitej przez choroby drużynie gości.

Dyskutowałem kiedyś ze jedną z zawodniczek na temat tzw. odporności psychicznej. Próbowała mnie przekonać, że w dyscyplinach technicznych budowa pewności siebie zaczyna się od solidnego treningu i powtórzeń poszczególnych elementów. Zawodnicy uprawiający siatkówkę są bardziej „odporni psychicznie”, jeśli mieli szansę dopracować swoją grę i są pewni skuteczności swoich poczynań na boisku. Nie mogłem uwierzyć, że w siatkówkę nie można wygrać tylko silną wolą zwycięstwa, determinacją oraz łutem szczęścia. W sobotę w Ostrowcu Świętokrzyskim miałem szansę zobaczyć przykład potwierdzający racje mojej koleżanki.



Zespół z Rumi przyjechał na mecz osiemnastej kolejki bez Agnieszki Kucypery i Igi Klinowskiej. Szczególnie brak tej pierwszej był bardzo poważnym osłabieniem. Co gorsza wśród ósemki, którą dysponował trener Wiesław Dziura większość dziewcząt była przeziębiona.

Eksperymentalna szóstka zespołu z Rumi musiała stawić czoła drużynie, znajdującej się w dobrej formie, a dodatkowo specjalnie zmotywowanej w związku z sytuacją w tabeli. Od początku pierwszego seta to gospodynie narzuciły swoje warunki gry przede wszystkim dzięki silnej zagrywce. Przyjezdne wkładając w grę niewyobrażalną wprost ambicję i determinację starały się dotrzymać im kroku. Udawało się to ze zmienny skutkiem, przez większość seta utrzymywała się kilkupunktowa przewaga AZS. Przy wyniku 19:13 TPS jeszcze raz zwarł szyki i zaczął doganiać przeciwniczki. Widać było, że każda akcja kosztuje rumianki ogromny wysiłek, ale swoja nieustępliwością wprowadziły nerwowość w poczynaniach gospodyń. Gdy przy stanie 24:18 uradowani kibice zaczęli skandować „ostatni, ostatni” nic nie wskazywało, że czekają nas jeszcze emocje. Jednak dzięki dokładnym zagrywkom Doroty Wrzochol i grze bloku TPS doszło do stanu 24-23 (obronionych pięć piłek setowych!), ale w ostatniej wymianie lepszy był AZS i wygrał partię.

Regulaminowa przerwa między setami była chyba za krótka, by rumianki odpoczęły, bo druga odsłona rozpoczęła się od prowadzenia 4:0 ostrowczanek. Następnie wypadki przebiegły według poznanego wcześniej scenariusza. Spokojna gra miejscowych i wielkie zaangażowanie połączone z prostymi błędami dziewcząt znad morza. Końcówka także przebiegła podobnie jak w pierwszej odsłonie. Rumianki zniwelowały kilkupunktową stratę i doprowadziły do walki „punkt za punkt” w końcówce. Więcej spokoju zachowały gospodynie wygrywając do 24.

Wydaje się, że na seta trzeciego przyjezdnym zabrakło sił. Do stanu po siedem prowadziły wyrównaną walkę, jednak potem gasły w oczach. Szczególnie dobrze widać było to po sposobie zagrywania. Od początku spotkania punkty dla TPS przynosił serwis omijający libero (rozgrywający dobry mecz Anna Dudek). Jednak w ostatniej odsłonie rumianki wprowadzały piłkę do gry tak lekko, że ustawienie AZS przy odbiorze polegało na zostawieniu ponad połowy boiska dla Dudek i przynosiło to efekt w postaci dokładnych dograń do rozgrywającej. Gospodynie całkowicie zdominowały grę i nie wypuściły wygranej w całym meczu z ręki.

Widzieliśmy starcie zespołu doskonale przygotowanego pod każdym względem do spotkania z drużyną, która mogła temu przeciwstawić tylko wolę walki i determinację, bo na utrzymanie poziomu siatkarskiego zabrakło sił.

Przed drużyną AZS kolejne ważne spotkania w walce o utrzymanie. Jeśli co tydzień miejscowym udaj się podejść do meczu w takiej formie jak w sobotę, mogą wygrać z każdym i zapewnić sobie ligowy byt wcześniej niż się spodziewają się obserwatorzy.

W TPS to pierwszy w tym sezonie tak poważny kryzys. Wszyscy w klubie z Rumi mają nadzieję, że nie potrwa on zbyt długo, ale to zależy przede wszystkim od stanu zdrowia zawodniczek.

AZS Ostrowiec Świętokrzyski – TPS Rumia 3:0 (25:23, 26:24, 25:16)

Składy:

AZS: Wiśniewska, Skorupska, Smykiel, Brożek, Kosiorowska, Żółtańska, Dudek (libero) oraz Maj, Zagojska, Jagiełło, Piasecka, Świerszcz

TPS: Brodacka, Wrzochol, Lademan, Hohn, Zygmuntowicz, Podgórniak oraz Theis, Kamińska

Widzów: ok. 100

Zobacz również:

I liga seria B kobiet – XVIII kolejka

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved