Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Seria B kobiet: TPS Rumia – SMS I PZPS Sosnowiec

Seria B kobiet: TPS Rumia – SMS I PZPS Sosnowiec

Stojące na niskim poziomie widowisko obejrzeliśmy w Rumi. Różne powody doprowadziły do tego, że w zespole gości musiały wystąpić bardzo młode zawodniczki, nieprzygotowane do występów w rozgrywkach ligowych. TPS tylko w pierwszym secie zmuszony był do wysiłku, a całe spotkanie wygrał gładko.

Stojące na niskim poziomie widowisko obejrzeliśmy w Rumi. Różne powody doprowadziły do tego, że w zespole gości musiały wystąpić bardzo młode zawodniczki, nieprzygotowane do występów w rozgrywkach ligowych. TPS tylko w pierwszym secie zmuszony był do wysiłku, a całe spotkanie wygrał gładko.

Przebieg pierwszej partii zaszokował miejscowych kibiców. Uczennice z Sosnowca imponowały warunkami fizycznymi, jednak na boisku prezentowały bardzo słabą grę. Cóż z tego, skoro gospodynie robiły wszystko, by mecz nie był dla nich spacerkiem. Zamieszanie w przyjęciu, serie zagrywek wyrzucanych w aut spowodowały, że SMS od początku utrzymywał kilkupunktową przewagę i przy stanie 17:12 wydawało się, że wygra seta. Wtedy rumianki skupiły się i zdobyły kilka punktów z rzędu. Młode zawodniczki z Sosnowca zaczęły się denerwować, ale mimo to doprowadziły do wyniku 24:22, ale bardzo mocne serwisy pozbawiły gości szans na skończenie seta, po obronieniu jeszcze jednej piłki setowej (25:24) TPS wykorzystał pierwszą okazję i skończył seta. Kuriozalne, że 26:25 to było pierwsze prowadzenie miejscowych w secie!



Od początku drugiej odsłony rumianki kontrolowały sytuację. Polegało to głównie na wystrzeganiu się błędów i utrzymywaniu koncentracji. Przebieg poprzedniej partii wyraźnie rozbił sosnowiczanki i straciły one zapał do gry i spokój. Rozsądna zagrywka TPS omijająca libero niemal uniemożliwiała dokładne dogranie, co owocowało bardzo skuteczna grą rumskiego bloku.

Set trzeci miał bardzo podobny przebieg do poprzedniego. Wydawało się, że TPS kontroluje wynik utrzymując kilkupunktową przewagę. Jednak trzy stracone punkty z rzędu doprowadziły do wyniku 20:19 i pojawiła się groźba nerwowej końcówki. Czas wzięty przez trenera miejscowych uspokoił grę i do końca meczu SMS zdobył już tylko jeden punkt.

Sosnowiecki zespół na ten mecz składał się głównie z dziewcząt urodzonych w roku 1988. Mimo wspaniałych warunków fizycznych nie były w stanie podjąć walki, choć nie można im odmówić ambicji. Na swoim poziomie zagrała Paulina Maj zdaniem wielu najlepsza libero w serii B. Także rozgrywając mimo, że niemiłosiernie „ganiana” przez słaby odbiór koleżanek pokazała, że ma talent do gry na swojej pozycji. Należy podkreślić, że sytuacja SMS w tabeli zrobiła się bardzo trudna, a spadek tej drużyny byłby dużą niespodzianką

„Gra się tak, jak przeciwnik pozwala”. Według tej zasady zagrały rumianki w dniu dzisiejszym. Pierwsze 10 minut spotkania wyraźnie przespały, ale potem błysnęły charakterem. Nie wznosiły się na wyżyny swych umiejętności starając się spokojnie kontrolować grę. Udało się, ale za tydzień trzeba będzie zagrać dużo lepiej na trudnym terenie w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jeśli tam wygrają, to utrzymanie mają niemal pewne.

TPS Rumia – SMS I PZPS Sosnowiec 3:0 (27:25, 25:15, 25:20)

Składy:

TPS: Brodacka, Wrzochol, Lademan, Hohn, Podgórniak, Kucypera oraz Bakiera, Zygmuntowicz, Theis, Kamińska.

SMS:Haładyn, Zielińska, Soter, Wojtowicz, Zarośliska, Bednarek, Maj (libero) oraz Staniucha, Gawron, Kożon, Jagodzińska

Widzów: ok. 200

Zobacz również:

I liga seria B kobiet – XVII kolejka

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2005-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved