Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Triumf Skry w Pucharze Polski

Triumf Skry w Pucharze Polski

fot. archiwum

Siatkarze Skry Bełchatów zdobyli swój pierwszy Puchar Polski! W niedzielnym pojedynku pokonali gospodarzy turnieju finałowego - olsztyński AZS - 3:1 (17:25, 25:23, 25:23, 25:16) zapewniając sobie najwyższy stopień podium.

Tak jak w rundach eliminacyjnych, tak i w turnieju finałowym Skra Bełchatów straciła tylko jednego seta. Dobra gra podopiecznych Ireneusza Mazura była gwarantem sukcesu w rozgrywkach Pucharu Polski. Chwilami pomagało również szczęście…

Droga triumfatorów do finału była dość łatwa. Tylko w III rundzie „azetesiacy” z Nysy zdołali urwać seta bełchatowianom. Pozostałe mecze kończyły się wyraźnymi zwycięstwami Skry, w których tylko w dwóch setach przeciwnikom udawało się ugrać więcej, niż 20 punktów.



Półfinały

Także półfinał nie należał do trudnych przepraw, chociaż po ostatnim ligowym pojedynku między Mostostalem i Skrą, zakończonym dopiero w tie-breaku, można było spodziewać się równie emocjonującego spotkania. Sił na wyrównaną walkę kędzierzynianom starczyło tylko do drugiej przerwy technicznej pierwszego seta, na którą zeszli z dwupunktowym prowadzeniem. Po przerwie straty zaczął odrabiać Mariusz Wlazły. Najpierw skończył atak, a następnie popisał się asem serwisowym. Dalsza gra w tej odsłonie wyglądała dość jednostronnie. Mostostal nie kończył ataków, natomiast Skra skutecznie kontratakowała. Seta zakończył punktową zagrywką Michał Chadała, który w tym spotkaniu z powodzeniem zastępował lekko kontuzjowanego Piotra Gruszkę.

W kolejnych partiach już przed pierwszymi przerwami technicznymi Skra „odchodziła” Mostostalowi na kilka punktów. Mimo wyraźnej przewagi bełchatowian nie można było odmówić ambicji ich przeciwnikom. W trzecim secie przy stanie 8:10 po obronie przez zawodnika „Mosto” spektakularnym przebiciem piłki nogą przez kilkanaście metrów popisał się Wojciech Serafin. Taka akcja zakończona punktem mogłaby dodatkowo zmobilizować kędzierzynian, jednak skutecznie kontratakując, zwycięzko wyszła z niej Skra. Od tego momentu bełchatowianie powiększali przewagę, która chwilami dochodziła aż do 8 punktów i taką też przewagą zakończył się trzeci set.

Mostostal Azoty K.-Koźle – Skra Bełchatów 0:3
(20:25, 18:25, 17:25)

Składy:

Mostostal Azoty: Lipiński, Vartovnik, Kmet, Gromadowski, Januszkiewicz, Olejniczak, Serafin (L) oraz Augustyn i Šramek.

Skra Bełchatów: Wlazły, Stelmach, Milczarek, Wnuk, Chadała, Szczerbaniuk, Ignaczak (L) oraz Kastornov i Neroj.


Jeszcze przed meczem Mostostalu ze Skrą awans zapewnił sobie gospodarz turnieju – PZU AZS Olsztyn. Olsztynianie podejmowali zeszłorocznego triumfatora – Polską Energię Sosnowiec. W tym sezonie sosnowiczanie nie pokazywali się z najlepszej strony ani w Polskiej Lidze Siatkówki, ani w Lidze Mistrzów. Aktualną formę potwierdzili również w meczu półfinałowym Pucharu Polski.

Przebieg spotkania podobny do drugiego półfinału, jednak Polska Energia zdołała prowadzić wyrównaną walkę z faworytem tylko do pierwszej przerwy technicznej seta pierwszego. Po niej wicemistrzowie kraju z poprzedniego sezonu stopniowo powiększali przewagę. Na drugą przerwę po asie Nowaka schodzili już z pięciopunktowym prowadzeniem. Do końca seta wzrosło ono do ośmiu punktów.

W dwóch kolejnych setach podopieczni Mariana Kardasa nie potrafili stawić większego oporu gospodarzom. Do słabej gry gości doszła bardzo dobra praca blokiem olsztynian, co w wyniku dało dwie kolejne zwycięskie partie gospodarzy i ich awans do bezpośredniej walki o Puchar.

Najlepszym zawodnikiem przegranej drużyny wybrany został Rafał Legień.

PZU AZS Olsztyn – KP PE Sosnowiec 3:0
(25:17, 25:19, 25:16)

Składy:

AZS Olsztyn: Grzyb, Zagumny, Nowak, Siebeck, Papke, Bąkiewicz, Kuciński (L) oraz Szyszko, Śmigiel, Ruciak i Możdżonek.

PE Sosnowiec: Żygadło, Szczygieł, Ćyvas, Soroka, Kudłacik, Bartman, Legień (L) oraz Żurawski, Syguła i Łomacz.

Finał

Obsada meczu finałowego chyba dla większości nie była zaskoczeniem. O atrakcyjność spotkania też można było być spokojnym. Po pierwsze ranga spotkania, po drugie fakt, że na przeciwko siebie stanęły zespoły ze szczytu tabeli Polskiej Ligi Siatkówki – główni kandydaci do tytułu mistrzowskiego aktualnego sezonu.

Kilka tygodni temu w meczu ligowym rozgrywanym w Bełchatowie lepsi okazali się zawodnicy z Olsztyna. Skra miała więc okazję do rewanżu. Dodatkową motywacją dla gości mógł być fakt, że bełchatowianie – w przeciwieństwie do olsztynian, którzy triumfowali w Pucharze Polski aż siedem razy – nie mieli jeszcze na swoim koncie tego trofeum. Skra pośrednio walczyła również o sponsora. Wygrana w Pucharze Polski to furtka do gry w Lidze Mistrzów, to z kolei warunek pozostania aktualnego sponsora w klubie.

O ile znane były zespoły grające w finale, o tyle do końca nie wiadomo było, jaką szóstką zagra Skra Belchatów. Jedyną niewiadomą był występ kontuzjowanego Piotra Gruszki. Po rozgrzewce zapadła jednak decyzja i w finale zagrał jeden z najlepszych zawodników Polski.

Pierwszy set to wysokie „C” ze strony gospodarzy. Trzy ataki Pawła Papke i trzy punkty dla Olsztyna. Bardzo dobrze w polu zagrywki zagrał Wojciech Grzyb. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną Ireneusz Mazur przy czteropunktowym prowadzeniu AZS-u poprosił o przerwę. Niewiele ona dała – niesieni wspaniałym dopingiem publiczności olsztyniacy powiększyli do przerwy technicznej swoją przewagę do pięciu punktów. Kolejne akcje to również bardzo dobra gra podopiecznych trenera Rysia, która w efekcie dała dziesięciopunktowe prowadzenie – 15:5. Po drugiej przerwie technicznej gra się wyrównała. Mimo wielkich poświęceń, m.in. Piotra Gruszki, który walcząc o piłkę znalazł się za bandą reklamową wśród kibiców, gospodarze nie mieli problemu z „dowiezieniem” przewagi do końca seta, którego zakończył skutecznym atakiem Michał Bąkiewicz – 25:17.

Początek partii drugiej zapowiadał podobny przebieg, jak w secie poprzednim. As Siebecka, po chwili skuteczny jego atak z szóstej strefy i prowadzenie 3:1. Na tym jednak skończyła się przewaga olsztynian. Skra poprawiła zagrywkę. Po asie Roberta Szczerbaniuka i bloku na Marku Siebecku bełchatowianie wyszli na pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu, którego nie oddali już do końca seta. Zakończył go kontrowersyjnym asem Mariusz Wlazły – 23:25.

Bardzo wyrównaną grę mogli oglądać kibice również w secie trzecim. Mimo początkowego prowadzenia gospodarzy, w późniejszej fazie odsłony to goście utrzymywali jedno, dwupunktową przewagę, której nie oddali do zakończenia partii. Ofiarność swą wykazał również Paweł Papke, który w walce o piłkę – ku uciesze kibiców – znalazł się za reklamowymi bandami.

Czwarty – jak się później okazało – ostatni set, to zdecydowana przewaga bełchatowian. W tym secie to kibice Skry mogli się cieszyć z bardzo dobrej gry swoich siatkarzy przy jednocześnie słabszej ich przeciwników. Dużo problemów sprawił „azetesiakom” zagrywką Mariusz Wlazły, który dużo słabiej spisywał się również w ataku w poprzednich partiach. Schodząc na pierwszą przerwę techniczną Skra miała trzypunktową przewagę. Przy drugiej wynosiła ona już siedem punktów. Po chwili wzrosła do dziewięciu i taką też przewagą zakończył się ostatni set finałowego meczu Pucharu Polski.

W 74-letniej historii klubu z Bełchatowa to drugi – po brązowym medalu mistrzostw Polski w sezonie 2001/2002 – większy sukces Skry.

Najbardziej wartościowym zawodnikiem zwycięskiej drużyny został – grający jeszcze w poprzednim sezonie w drugiej lidze – Robert Milczarek. W zespole gospodarzy za swoją grę doceniony został Paweł Papke.

PZU AZS Olsztyn – Skra Bełchatów 1:3
(25:17, 23:25, 23:25, 16:25)

Składy:

AZS Olsztyn: Grzyb, Zagumny, Nowak, Siebeck, Papke, Bąkiewicz, Kuciński (L) oraz Szyszko, Śmigiel, Ruciak i Możdżonek.

Skra Bełchatów: Wlazły, Gruszka, Stelmach, Milczarek, Wnuk, Szczerbaniuk, Ignaczak (L) oraz Dacewicz, Maciejewicz, Neroj i Chadała.

Klasyfikacja końcowa:

1. KPS Skra Bełchatów
2. PZU AZS UWM Olsztyn
3. Mostostal Azoty Kędzierzyn-Koźle
-. KP Polska Energia Sosnowiec

Zobacz również:

Puchar Polski siatkarzy 2004

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Więcej artykułów z dnia :
2004-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved