Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Rezerwy Skry pokonały Czarnych Jadar Radom

Rezerwy Skry pokonały Czarnych Jadar Radom

Według zapowiedzi przedmeczowych, spotkanie EKS-u Skry II Bełchatów z Czarnymi Radom, miało być jednym z najciekawszych podczas 7. kolejki, bowiem Bełchatów był dotychczas niepokonany na swoim terenie...

Według zapowiedzi przedmeczowych, spotkanie EKS-u Skry II Bełchatów z Czarnymi Radom, miało być jednym z najciekawszych podczas 7. kolejki i takim też się okazało.

Bełchatów był dotychczas niepokonany na swoim terenie i takim pozostanie przynajmniej do następnego spotkania. Podopieczni trenera Augustyniaka pokonali bowiem, na własnym parkiecie drużynę z Radomia 3:2, sprawiając tym dużą niespodziankę i radość swoim kibicom.



Początek spotkania był bardzo wyrównany, drużyny zdobywały punkty na przemian. Momentem przełamania na korzyść gospodarzy była bardzo mocna zagrywka Mariusza Neroja, która dała Skrze dwupunktową przewagę. Bełchatowianie systematycznie powiększali swoją przewagę. W połowie seta prowadzili nawet 15:10, dzięki mocnemu zbiciu ze środka Mariusza Neroja. Goście najwyraźniej stremowani salą wypełnioną po brzegi kibicami obu drużyn, nie umieli wyprowadzić akcji, która przyniosłaby im punkt. Za to gospodarze grali jak natchnieni. Szczególnie dobrze spisywał się Mariusz Neroj, który swoją zagrywką rozbijał szeregi radomian. W pewnym momencie przewaga Skry wynosiła nawet 9 punktów. W końcówce gościom z Radomia udało się odrobić parę punktów, głównie dzięki atakowi Szumielewicza i asowej zagrywce Pawlińskiego. Przy stanie 24:17 dla gospodarzy, o czas poprosił trener Augustyniak, co podziałało deprymująco na gości, którzy popełnili błąd dotknięcia siatki i tym samym zakończyli pierwszego seta.

Druga odsłona była jakby lustrzanym odbiciem pierwszego seta. Równie zacięty początek, tyle że na prowadzenie szybko zaczęli wychodzić radomianie. Mocny atak Witczaka, a potem as serwisowy Adamczyka i zrobiło się 8:12. Przy stanie 8:13 o czas poprosił trener Skry, co jednak na niewiele się zdało, gdyż jego podopieczni nie umieli wcielić jego rad w życie. Za to drużynie Jadaru wychodziły wszystkie akcje, na prawie czystej siatce atakował Pawliński. Między innymi udany atak tego zawodnika sprawił, że wynik drugiego seta w pewnej chwili wynosił 16:22. Wynikiem 18:25, seta zakończył Grzegorz Klimek atakując w aut.

Trzeci set to praktycznie powtórka pierwszego. Z tą różnicą, że od samego początku na prowadzenie wyszli gospodarze. Bardzo dobrze w tej partii spisywał się Maciej Bartodziejski, przyjmujący bełchatowskiego zespołu. Jego ataki ze skrzydeł były nie do zatrzymania dla radomian, a i zagrywką narobił dużego zamieszania w szeregach przeciwnika. Przy stanie 7:4 o czas poprosił trener Czarnych Radom. Na nic się to jednak nie zdało, gdyż po przerwie Bartodziejski znów zaserwował asa. Kolejny już w tej partii atak w aut gości spowodował, że przewaga Skry wzrosła do 5 punktów. Przez prawie całą partię graczy Czarnych jak gdyby nie było na boisku. Sprytne rozrzucanie bloku radomian przez rozgrywającego Skry Bartłomieja Matejczyka, powodowało, że Skra zdobywała punkt za punktem, w końcówce prowadząc już nawet 20:13. Rozpaczliwa mobilizacja drużyny z Radomia, spowodowała, że nawet przy piłce setowej dla gospodarzy, dzięki mocnym atakom Pawlińskiego i Drewina, radomianom udało się zdobyć jeszcze 4 punkty. Zanosiło się na sensację, gdyż drużyna Skry stanęła po prostu w miejscu. Jednak złudzeń nie pozostawił gościom Maciej Bartodziejski, zdobywając 25 punkt, mocnym atakiem z prawego skrzydła.

Czwarta partia rozbawiła trochę kibiców zgromadzonych na sali SP nr13. Wyglądało na to, ze obie drużyny umówiły się, że będzie pięć setów. Od samego początku gospodarze popełniali dużo błędów własnych, co bezwzględnie wykorzystali gracze z Radomia. Efektownie z lewego skrzydła zaatakował Derwin i już było 5:8 dla Jadaru. Początkowo gospodarze starali się utrzymać kontakt punktowy, przewaga radomian nie była większa niż 3 punkty, lecz rozpędzona drużyna czarnych wcale nie miała zamiaru się zatrzymać. Wspaniale spisywał się Pawliński, najpierw serwując asa, a następnie mocno atakując ze środka. Było już 10:16. Goście nie dali szans przeciwnikowi na nawiązanie walki. Najpierw atak Wiktorowicza, a potem blok Stańca i Prusakowskiego na Krymarysie i przewaga radomian wzrosła do 10 punktów. Wynik na tablicy pokazywał 12:22 i nie pozostawił złudzeń ani zawodnikom Skry, ani kibicom. Czarni wygrali czwartą odsłonę 12:25.

Ostatnia odsłona tego meczu wyglądała tak, jakby nie grały drużyny serii B, lecz ekstraklasy. Od początku obie drużyny wzięły się mocno do pracy, jednak to gospodarzom udało się osiągnąć dwupunktową przewagę, dzięki błędowi Pawlińskiego. Goście nie odłamali się jednak tym błędem i szybko doprowadzili do wyrównania, a nawet dzięki osiągnęli przewagę 6:8. Skra była równie zmobilizowana jak radomianie i szybko doprowadziła do stanu 8:8, głównie dzięki dobrej postawie rozgrywającego, który pojedynczym blokiem zatrzymał Wiktorowicza. Wtedy o czas poprosił trener Jadaru. Jednak to podopiecznym trenera Augustyniaka bardziej przydała się ta przerwa. Wyraźnie nie chcieli zostać pokonani na własnym parkiecie, co spowodowało, że znów odskoczyli gościom na dwa punkty. Pamiętając, że w tie-breaku gra się do 15, trener Czarnych znów poprosił o przerwę, lecz dużych korzyści ta przerwa nie przyniosła. Było już 13:11, kiedy blok bełchatowian obił Pawliński i zdobyła 12. punkt dla swojej drużyny. Wszystko mogło się zdarzyć, lecz dzięki wyjątkowemu spokojowi, jaki okazali zawodnicy Skry, udało im się zdobyć dwa punkty pod rząd i wygrać tego seta 15:12, a cały mecz 3:2.

EKS Skra II Bełchatów – Czarnymi Radom 3:2 (25:17, 18:25, 25:18, 12:25, 15:12)

Składy:

Skra II: D.Witczak, G.Klimek, B.Matejczyk, M.Neroj, M.Bartodziejski, R.Skolimowski i B.Woźniak (libero)

Jadar: M.Wiktorowicz, K.Staniec, M.Pawliński, M.Jaskólski, K.Makaryk, F.Szewczyk i P.Biliński(libero)

Zobacz również:

Wyniki 7. kolejki i tabela serii B mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2004-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved