Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Siatkarze Morza-Bałtyku protestują

Siatkarze Morza-Bałtyku protestują

Siatkarze Morza-Bałtyku Szczecin grozili przed tygodniem, że nie pojadą na mecz do Poznania, ale pojechali. W sobotę grali w Szczecinie i opóźnili początek spotkania o 10 minut, by zwrócić uwagę na złą sytuację finansową klubu.

Siatkarze Morza-Bałtyku Szczecin grozili przed tygodniem, że nie pojadą na mecz do Poznania, ale pojechali. W sobotę grali w Szczecinie i opóźnili początek spotkania o 10 minut, by zwrócić uwagę na złą sytuację finansową klubu.

Problemy finansowe doprowadziły przed rokiem do upadku siatkarskiego klubu Morze Szczecin. W nowym stowarzyszeniu o mniejszych potrzebach, kłopoty są takie same, a przyszłość niepewna. Chodzi o pieniądze i niespełnione obietnice.



– Mieliśmy mieć podpisane kontrakty na sezon, potem wspominano o kontraktach tymczasowych, na miesiąc. Nie ma ani jednych, ani drugich – tłumaczy Paweł Kolec, siatkarz Morza-Bałtyk. Drużynę tworzą młodzi chłopcy, w większości juniorzy. W klubie trzyma ich głównie to, że jeszcze uczą się w szczecińskich szkołach, a kilku z nich jest w klasach maturalnych.

W klubie słychać te same argumenty jak przed upadkiem „wielkiego Morza”. – Nie ma pieniędzy, bo nikt nie chce sponsorować siatkówki. W Szczecinie pieniądze pompuje się tylko w piłkę nożną – skarży się Janusz Wojdyga, wiceprezes klubu ds. sportowych.

Rodzice są innego zdania: – Klubem rządzą ludzie, którzy doprowadzili do upadku Stal Stocznię i Morze, a teraz w to samo bagno pchają Morze-Bałtyk – przekrzykują zdegustowani. – Jedynie Janusz Kamiński i Wojdyga coś tu robią.

W tym sezonie liczono, że finansowanie klubu będzie oparte na współpracy z Grupą Polska Żegluga Morska. Po decyzji ministra skarbu odwołującej dyrektora Pawła Brzezickiego PŻM wstrzymał pomoc. – Byli też i mniejsi sponsorzy, ale w klubie myśli się tylko o dużych, żeby płacił jeden i było wszystko z głowy – uważają rodzice. – A teraz mamy problemy i przeżywamy je razem z chłopcami. Zagramy do końca sezonu, a każdy mecz po to, by wygrać – deklaruje Paweł Kolec. – A co będzie po sezonie? Tego nie wiem.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2004-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved