Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrz wygrał w Rzeszowie

Mistrz wygrał w Rzeszowie

Od czterech lat, czyli od momentu powstania Polskiej Ligi Siatkówki, na inaugurację rozgrywek beniaminek podejmuje obrońcę tytułu mistrzowskiego. Do tej pory zawsze z tego pojedynku górą wychodzili goście. W Rzeszowie ta tradycja została podtrzymana.

Od czterech lat, czyli od momentu powstania Polskiej Ligi Siatkówki, na inaugurację rozgrywek beniaminek podejmuje obrońcę tytułu mistrzowskiego. Do tej pory zawsze z tego pojedynku górą wychodzili goście. W Rzeszowie ta tradycja została podtrzymana. Siatkarze Jastrzębskiego Węgla nie mieli żadnych problemów.

– Spodziewałem się większego oporu ze strony rzeszowian, ale takiego nie było – oceniał spotkanie rozgrywający mistrza Polski, Słowak Pavel Chudik. – To był bardzo trudny mecz dla Resovii. Pierwszy pojedynek w ekstraklasie, na dodatek przed własną publicznością. Na pewno będą grać lepiej – kurtuazyjnie próbował usprawiedliwiać rzeszowian.



Podopieczni Jana Sucha przystąpili do meczu bardzo stremowani. Pierwszy set zaczął się jeszcze nie najgorzej, bo rzeszowianie po asie serwisowym Stanisława Pieczonki prowadzili 3:2, ale później tak wesoło już nie było. Znakomicie w ataku i na zagrywce radzili sobie Przemysław Michalczyk i Radosław Rybak, a na siatce niepodzielnie panował Daniel Pliński, który raz po raz zatrzymywał blokiem atakujących Resovii. Upodobał sobie zwłaszcza Tomasza Józefackiego, który na 18 ataków skończył tylko dwa! To spowodowało, że mistrzowie Polski szybko uzyskali kilkupunktową przewagę. Na pierwszą przerwę techniczną drużyny schodziły przy stanie 8:4 dla gości, później przewaga graczy Jastrzębskiego Węgla wynosiła nawet sześć punktów, a seta zakończyła nieudana zagrywka Wojciecha Pawłowskiego.

Po drugiej partii, która była bez historii (goście szybko objęli prowadzenie 4:0, by wygrać do 19), blisko czterotysięczna publiczność zgromadzona w hali na Podpromiu trochę walki obejrzała w trzecim secie. – Emocje w trzecim secie wynikały bardziej z naszego rozluźnienia i błędów niż z dobrej gry rywali – twierdził po meczu przyjmujący Jastrzębskiego Węgla Przemysław Michalczyk. – Wypunktowali nas, jak chcieli. W ich grze widać było boiskowe cwaniactwo i doświadczenie. Często umiejętnie omijali nasz blok, ośmieszając nas – przyznał zrezygnowany kapitan Resovii Sławomir Gerymski.

– Wygraliśmy, mimo pewnego rozluźnienia w trzecim secie, ale dzięki temu publiczność miała trochę emocji. Liczyłem na większy opór ze strony gospodarzy, ale oni chyba nie wytrzymali presji. Rzeszowianie mają potencjał, ale za dużo psuli zagrywek i popełniali zbyt dużo błędów. Moi podopieczni realizowali wszystkie założenia taktyczne. Nasza gra też nie była najgorsza i widać, że zespół powoli się już cementuje – stwierdził trener Igor Prielożny.

Zobacz:

wyniki i tabela PLS

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2004-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved