Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Spór o zawodników pomiędzy AZS Nysa i Górnikiem Radlin

Spór o zawodników pomiędzy AZS Nysa i Górnikiem Radlin

Pięciu zawodników w rozpoczynającej dziś rozgrywki Polskiej Lidze Siatkówki podpisało podwójne kontrakty z Górnikiem Radlin i AZS Nysa. Teraz oba kluby domagają się ich zawieszenia. Spór działaczy z Radlina i Nysy zaczął się od walki o rozgrywającego Jarosława Macionczyka...

Pięciu zawodników w rozpoczynającej dziś rozgrywki Polskiej Lidze Siatkówki podpisało podwójne kontrakty z Górnikiem Radlin i AZS Nysa. Teraz oba kluby domagają się ich zawieszenia.

Spór działaczy z Radlina i Nysy zaczął się od walki o rozgrywającego Jarosława Macionczyka, który został wypożyczony z Górnika do AZS w lipcu 2003 r. Paragraf 8. umowy mówił: „Może dojść w trakcie sezonu rozgrywkowego 2003/04 do transferu definitywnego zawodnika Jarosława Macionczyka po uiszczeniu dodatkowej kwoty 10 tys. zł na konto Górnika Radlin przez NKS Nysa”.



– W maju Macionczyk pojawił się w Radlinie i poprosił, by go przyjąć, więc podpisaliśmy z nim kontrakt. Poinformowaliśmy też Nysę, że nie chcemy go sprzedać – opowiada Jan Jaszczak, prezes Górnika. Ale Macionczyk – niezadowolony z warunków w Radlinie – szybko wyjechał do Nysy i tam podpisał kolejną umowę, a AZS – powołując się na paragraf 8. – przelał 20 czerwca Górnikowi 10 tys. zł.

– To nic nie znaczy. W umowie jest słowo „może”, a nie „musi”. Dlatego transfer nie został sfinalizowany – tłumaczy Jaszczak. – „Może” oznacza, że jeśli my i zawodnik chce, to może dojść do transferu. Gdyby tego słowa nie było, to należałoby rozumieć, że musiałoby dojść do transferu definitywnego bez względu na wszystko – tak paragraf 8. interpretuje prezes AZS Dariusz Pięt.

Jaszczak: – Chcieliśmy, by Macionczyk do nas wrócił, ale z niewolnika nie zrobimy pracownika. Jeśli chce grać w Nysie, tamtejsi działacze muszą dopłacić [nieoficjalnie mówi się o 25 tys. zł – red.]. Jeśli tego nie zrobią, będziemy domagać się ukarania Macionczyka za podpisanie dwóch kontraktów.

Zdaniem Cezarego Matusiaka, komisarza PLS, Macionczyk nie zostanie dopuszczony do gry do czasu rozstrzygnięcia sporu przez sąd, który zbierze się w ciągu dwóch tygodni.

To nie koniec walki działaczy z Radlina i Nysy. Podczas czwartkowego spotkania w PLS działacze AZS pokazali umowy przedwstępne, jakie podpisali z nimi 3 września czterej inni siatkarze Górnika. Powód? Klub z Radlina pod koniec sierpnia wysłał pismo do PLS, informując, że z powodów finansowych w serii A nie wystąpi i dał swoim zawodnikom wolną rekę w szukaniu nowych zespołów. Wkrótce jednak zmienił zdanie co do startu w rozgrywkach i wezwał siatkarzy do siebie. I teraz to AZS chce, by ich także ukarać za podpisanie dwóch umów. – W tym jednak przypadku radlinianie zostali zatwierdzeni do gry w Górniku, bo były to tylko umowy przedwstępne – tłumaczy Matusiak.

Pięt: – Przecież oni zobowiązali się do reprezentowania barw AZS do 2007 r., a teraz nie poniosą żadnych konsekwencji. Liczyliśmy na nich, a po ich odejściu mamy braki kadrowe. Chcemy, by byli ukarani podobnie jak Macionczyk.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2004-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved