Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Akademickie derby dla Częstochowy

Akademickie derby dla Częstochowy

Akademickie derby zainaugurowały nowy siatkarski sezon w Częstochowie. Faworyci zasłużenie wygrali, jednak drużyna Politechniki nie sprzedała tanio swojej skóry przez większość meczu dotrzymując tonu młodej drużynie z Częstochowy...


Akademickie derby zainaugurowały nowy siatkarski sezon w Częstochowie. Mecz był ciekawym widowiskiem i zapewnił kibicom zgromadzonym w Hali Polonia nie lada emocje. Faworyci zasłużenie wygrali, jednak drużyna Politechniki nie sprzedała tanio swojej skóry przez większość meczu dotrzymując tonu młodej drużynie z Częstochowy.

Obie drużyny mają jeszcze pewne problemy ze zgraniem i stabilizacją formy, o czym świadczyło wiele niewymuszonych błędów po obu stronach siatki.



W pierwszy secie początkowo prowadzenie uzyskała drużyna z Warszawy (3:5). Po przerwie technicznej częstochowianie uzyskali nieznaczną przewagę prowadząc 9:6 i 11:8. Politechnika dzielnie jednak odpierała natarcie AZS uzyskując dwupunktową przewagę (13:15). Podopieczni Edwarda Skorka w porę się przebudzili schodząc na drugą przerwę techniczną z jednym oczkiem na koncie więcej. Druga część pierwszego seta była już w pełni kontrolowana przez Gierczyńskiego (od tego sezonu kapitan AZS) i spółkę (19:17, 23:20). Ostatecznie set zakończył się wygraną akademików z Częstochowy 25:23.

Drugi set miał podobny przebieg do partii pierwszej. Zespoły na przemian przechylały szalę zwycięstwa na swoją stronę. Bardzo dobrze zagrywali Winiarski i Jurkiewicz. Przy stanie 23:23 punkt bezpośrednio z zagrywki zdobyli warszawianie. I po nerwowej końcówce, w której Częstochowianie popełnili kilka prostych błędów, goście zasłużenie wygrali tę partię 24:26.

Trzeci set był od początku do samego końca kontrolowany przez gospodarzy, którzy na początku seta zapewnili sobie dzięki kąśliwej zagrywce Woickiego trzypunktowe prowadzenie. Politechnika na niebezpieczną odległość zbliżyła się jedynie przy stanie 7:6. AZS grając jednak swobodnie utrzymał przewagę do drugiej przerwy technicznej (16:9) i ze spokojem wygrał całą partię 25:19. W tym secie po raz pierwszy na parkiecie pojawił się najbardziej doświadczony zawodnik AZS-u Andrzej Szewiński.

W partii czwartej jak się później okazało ostatniej Częstochowianie obieli początkowo prowadzenie, schodząc na pierwszą przerwę techniczną przy stanie 8:5. Był to ostatni moment dla nieprzewidywalnej w tym sezonie drużyny z Warszawy, którą można nazwać już dzisiaj „czarnym koniem” rozgrywek. Można powiedzieć, że ich pogoń za podopiecznymi Edwarda Skorka była skuteczna do stanu 13:13. Częstochowianie, zdający sobie jednak sprawę z wartości trzech punktów za wygrany mecz, nie pozwolili Politechnice na sukces w partii czwartej, którą ostatecznie wygrali do 22. Zapewnili sobie tym samym końcowy sukces w meczu z wymagającym rywalem, który sprawić może jeszcze kilka niespodzianek w sezonie 2004/2005.

Najlepiej grającym zawodnikiem meczu był Krzysztof Gierczyński. Na uznanie zasługuje także gra nowego nabytku częstochowskiego zespołu – Piotra Gacka.

AZS Częstochowa: Szymański, Gierczyński, Kokociński, Jurkiewicz, Winiarski, Oczko, Gacek (libero) oraz Woicki, Patucha, Gawryszewski, Szewiński

AZS Politechnika: Kowalczyk, Gradowski, Grzesiowski, Peciakowski, Szcześniewski, Szulc, Dyżakowski (libero) oraz Bednaruk, Drabkowski, Malicki, Drzyzga

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2004-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved