Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PZU AZS Olsztyn przed sezonem

PZU AZS Olsztyn przed sezonem

Miejsce na podium, a najlepiej złoty medal - takie oczekiwania mają nie tylko działacze i sposor zespołu, ale przede wszystkim sympatycy siatkarzy PZU AZS Olsztyn. Już w sobotę rozpoczyna się kolejny sezon Polskiej Ligi Siatkówki.


Miejsce na podium, a najlepiej złoty medal – takie oczekiwania mają nie tylko działacze i sposor zespołu, ale przede wszystkim sympatycy siatkarzy PZU AZS Olsztyn.

A na każdym ligowym meczu z udziałem akademików będzie mogło być w Uranii dokładnie 2800 kibiców.



– Mamy pozwolenie na wpuszczenie do Uranii o 300 osób więcej niż w poprzednim sezonie – mówi nie bez satysfakcji Bogusław Cieciórski, dyrektor AZS Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie. – Mamy więc 2800 miejsc, ale jak będzie trzeba, dostawimy dodatkowe trybuny. Z tym, że nie na każdy mecz, ale wówczas, kiedy do Olsztyna zawita jedna z silnych drużyn ligi. Wtedy tylko nasz zespół i mecz będzie chciało pewnie obejrzeć więcej osób. I na taki wariant jesteśmy w każdej chwili gotowi.

A w Uranii będzie co oglądać, twierdzi dyrektor Cieciórski, który z wykształcenia jest chemikiem, ale i trenerem siatkówki z najwyższymi uprawnieniami.

– PZU AZS to bardzo dobry zespół, który będzie walczył w lidze o podium i medal oczekiwany przez sponsora – mówi dyrektor Cieciórski. – I najlepiej, żeby był to złoty medal. I jest to bardzo realne, bo mamy drużynę znacznie silniejszą niż w ubiegłym roku i będzie ona na pewno grała lepiej.

Przygotowania do tegorocznego sezonu siatkarze PZU AZS Olsztyn rozpoczęli 26 lipca krótkim zgrupowaniem w Kortowie.

– Był to czas na przygotowania zawodników do ciężkiej pracy, jaką mieliśmy wykonać podczas kolejnych zgrupowań zaplanowanych w Zakopanem i Cetniewie – mówi Grzegorz Ryś, pierwszy trener zespołu akademików. – Podczas zajęć w Kortowie poświęcaliśmy czas przede wszystkim na przygotowanie ogólne, kładąc akcent na ćwiczenia siłowe i wytrzymałość.

Do Zakopanego akademicy pojechali jeszcze bez Michała Bąkiewicza i Pawła Zagumnego, którzy grali w Atenach. W górach azetesiacy pracowali nadal nad siłą i wytrzymałością, czemu sprzyjała okolica i treningowe wyprawy na wycieczki. Podczas zgrupowania szkoleniowcy wprowadzili już do zajęć elementy siatkarskiego treningu specjalistycznego.

Po wyjeździe z Zakopanego zespół PZU AZS trafił na akademickie mistrzostwa Polski. Tam olsztyniacy zaliczyli kilka spotkań, z których tylko jedno przegrali (z Politechniką Warszawa) i zajęli ostatecznie drugie miejsce w turnieju.

Ostatnie zgrupowanie azetesiacy mieli nad morzem. Do Cetniewa pojechali już niemal wszyscy zawodnicy, a w składzie zabrakło jedynie Marka Siebecka, który występował wówczas z reprezentacją Niemiec. Akademicy solidnie trenowali i sparowali. A ich rywalami byli odwieczni rywale z ligowych bojów, ale i dobrzy znajomi – siatkarze Skry Bełchatów, prowadzeni przez Ireneusza Mazura.

– Czy wspólne trenowanie i granie nie służy bardziej przebiegłemu i świetnemu trenerowi Mazurowi niż wam? – zapytałem podczas wczorajszej konferencji prasowej.

Trener Grzegorz Ryś i Mariusz Szyszko, kapitan akademików, oraz Bogusław Cieciórski jednym głosem stwierdzili, iż z tych kontaktów są bardzo zadowoleni i nie ma zagrożenia iż korzysta z nich wyłącznie trener Mazur.

Grzegorz Ryś: – Proszę zwrócić uwagę, że jeśli gra ze sobą PZU AZS Olsztyn i Skra Bełchatów, to na boisku znajduje się niemal 90 procent kadrowiczów. I to choćby dowodzi, że warto w takim składzie trenować i grać. A efekt widać na boisku. Mimo że nasze mecze mają charakter czysto szkoleniowy, to zawodnicy prezentują najwyższy poziom, który nie odbiega od tego z rywalizacji w meczach fazy play off. I to jest podstawowa wartość naszych kontaktów. Znamy się od dawna, więc już niewiele możemy u siebie nawzajem podpatrzeć. Ale jeśli obcują ze sobą najlepsi, to mogą być z tego wyłącznie korzyści.

Mariusz Szyszko: – A warto trenować ze Skrą i grać choćby dlatego, by widzieć, jak zaczyna się denerwować trener Mazur. To bardzo budujący dla nas widok… To oczywiście żarty, bo tak naprawdę bywanie na treningach z zawodnikami Skry i samym Ireneuszem Mazurem to dla nas przyjemność i silna motywacja do pracy.

Bogusław Cieciórski: – Nasz zespół spotyka się ze Skrą od jakiegoś już czasu, a wspólne zgrupowania ze sparingami włącznie wychodzą nam tylko na dobre.

Do tegorocznego sezony akademicy przystępują z nowymi zawodnikami w kadrze. Po odejściu Łukasza Kadziewicza drużynę uzupełnił mierzący 215 centymetrów Marcin Nowak. Ponadto do zespołu zatrudnieni zostali: Michał Bąkiewicz i Michał Ruciak. Nowi w drużynie to: Marcin Możdżonek i Patryk Czarnowski (środkowi), a także Marcin Mierzejewski i Maciej Alancewicz (przyjmujący). W Olsztynie nadal będzie grać Paweł Zagumny, rozgrywający reprezentacji Polski oraz jej podstawowy as w ataku Paweł Papke. Ten drugi, jak wiadomo, przeszedł operacje i wraca do zdrowia. Na boisku popularny „Papkin” ma się pojawić za cztery, pięć tygodni.

– Paweł aż pali się do gry, ale będzie musiał jeszcze trochę poczekać – mówi Mariusz Szyszko. – Zresztą on będzie nam najbardziej potrzebny w decydującej fazie ligi. A co do młodych zawodników, to moim zdaniem muszą się jeszcze troszeczkę poduczyć. Są jednak ambitni i zostają nawet po zajęciach, by dodatkowo popracować nad sobą.

– Zestawienie w zespole doświadczenia z młodością już daje efekty – mówi Grzegorz Ryś. – A to było widać podczas meczów Pucharu Polski, którego fazę grupową przebrnęliśmy w bardzo dobrym stylu.

Rozgrywki siatkarzy zaczynają się 16 października. Akademicy zagrają wówczas na wyjeździe z Górnikiem Radlin. Kolejny mecz odbędzie się również u rywali, a PZU AZS zagra z Jastrzębiem Borynia. W Olsztynie akademicy wystąpią 30 października i wówczas zmierzą się z Resovią Rzeszów. 6 listopada w Uranii mecz PZU AZS Olsztyn – Pamapol AZS Częstochowa.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności

Więcej artykułów z dnia :
2004-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved