Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Awantura o Katarzynę Skowrońską

Awantura o Katarzynę Skowrońską

fot. archiwum

Katarzyna Skowrońska, mistrzyni Europy, siatkarka Nafty Piła, nie miała prawa wypowiedzieć poprzedniej umowy z klubem AZS AWF Poznań - orzekł Sąd w Poznaniu. Poznański klub chce powrotu zawodniczki ...

Katarzyna Skowrońska, mistrzyni Europy z 2003 r. i dziś siatkarka Nafty Piła, nie miała prawa wypowiedzieć poprzedniej umowy z klubem AZS AWF Poznań – orzekł Sąd Okręgowy w Poznaniu. Poznański klub chce powrotu zawodniczki oraz odszkodowania od niej, Nafty i Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

 

Sytuacja jest niezwykła, bo spory dotyczące sportu rzadko są rozwiązywane przez sądy powszechne. Z reguły zajmują się nimi odpowiednie kolegia związkowe w ramach zapisu na sąd polubowny. Tym razem było inaczej.



 

Jak to z Kasią było?

 

– maj 2003 r.: Skowrońska wypowiada umowę z poznańskim klubem (ważną do wiosny 2005 r.); powód: ten jej nie płacił;

 

– AZS AWF uznaje wypowiedzenie za bezpodstawne; prezes klubu Marek Bykowski przyznał, że były zaległości, ale nie na tyle duże, by z ich powodu rozwiązywać kontrakt;

 

– lato 2003 r.: Skowrońska rozpoczyna treningi z Naftą Piła;

 

– październik 2003 r.: AZS AWF Poznań dyskwalifikuje siatkarkę;

 

– 6 października 2003 r.: Polski Związek Piłki Siatkowej przyznaje rację zawodniczce – rozwiązuje jej kontrakt z AZS AWF Poznań i wydaje licencję Nafcie Piła

 

Sprawa toczyła się w czasie zwycięskich dla Polski Mistrzostw Europy w Turcji, więc żył nią cały kraj. Po roku – wróciła.

 

AZS AWF już jesienią 2003 r., zaraz po orzeczeniu PZPS, skierował sprawę do sądu powszechnego i teraz właśnie ją wygrał. Wyrok jest zaoczny, tzn. zapadł pod nieobecność Skowrońskiej, która w tym czasie walczyła z polską kadrą w eliminacjach Grand Prix w Ankarze. Na dodatek ma rygor natychmiastowej wykonalności.

 

Co teraz zrobi klub z Poznania? – Po pierwsze, zaprosiliśmy panią Skowrońską na nasz trening w poniedziałek. Po drugie, wysłaliśmy licencję zawodniczki, którą nadal mamy w klubie, do PZPS z prośbą o podstemplowanie. Po trzecie wreszcie, przygotowujemy żądania odszkodowania. Nie wiemy jeszcze, jakiej wysokości. Oszacujemy to – mówi Marek Bykowski, prezes AZS AWF Poznań, który niebawem wejdzie w skład nowych władz związku (może nawet prezydium) i będzie zajmować się przestrzeganiem statutu i prawa.

 

Wnioski o odszkodowanie dotyczyć będą: Katarzyny Skowrońskiej (Bykowski: za bezprawne zerwanie umowy), Nafty Piła (Bykowski: za niedochowanie staranności przy podpisywaniu kontraktu z zawodniczką) i PZPS (Bykowski: za wydanie decyzji, której nie powinien był wydać).

 

– Za co mam płacić odszkodowanie? Za to, że zwróciłem się do związku o wydanie licencji zawodniczki, i ten ją wydał? Sprawa zupełnie nas nie dotyczy; nie jesteśmy tu bowiem stroną. Gdyby tak było, dostawalibyśmy wezwania na rozprawy i wyrok. Dla mnie obowiązująca jest licencja na grę Katarzyny Skowrońskiej w Nafcie wydana przez PZPS – mówi zdumiony wiceprezes Nafty Radosław Ciemięga.

 

PZPS na razie nie zajmuje stanowiska – zwłaszcza że nowy zarząd ukonstytuuje się dopiero w poniedziałek. – Sprawa jest szalenie skomplikowana i wielowątkowa. Proszę nie oczekiwać, że 15 minut po otrzymaniu wyroku zajmiemy stanowisko – mówi Marek Irek, sekretarz generalny PZPS. – Pochylimy się jednak nad tym wyrokiem. Proszę jednak pamiętać, że inny organ, działający przy związku, w tej samej sprawie i na podstawie tych samych dokumentów podjął inną decyzję.

 

– Na razie nie wiem, co zrobimy. W każdym razie będzie to jedna z pierwszych spraw, jakimi zajmą się nowe władze PZPS – ciągnie Irek. – Nie sądzę jednak, aby w ogóle było możliwe przywrócenie stanu sprzed roku. I nie sądzę, aby poznański klub tego chciał. Zbyt wiele zmieniło się w życiu zawodniczki, która w dobrej wierze zmieniła mieszkanie i wyprowadziła się z Poznania. Spokojnie. Co nagle, to po diable. Zrobimy wszystko, aby nie skrzywdzić reprezentantki Polski – dodał.

 

Sąd w swym wyroku nie rozstrzygnął jednak kwestii odszkodowania – uznał jedynie, że siatkarka nie miała prawa wypowiedzieć umowy.

 

Katarzyna Skowrońska była wczoraj nieuchwytna. – Uprzejmie informujemy, że poczta głosowa jest pełna – podawała automatyczna sekretarka jej komórki. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że siatkarka chce złożyć odwołanie do sądu wyższej instancji.

 

Na treningu AZS AWF raczej się nie pojawi. Co wtedy? – Nie uprzedzajmy faktów – mówi Bykowski. – Jednakże wtedy na pewno zawiadomimy PZPS.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2004-09-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved