Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Zwycięski sparing częstochowian

Zwycięski sparing częstochowian

„Walczyć, trenować, AZS musi panować” – transparent z takim hasłem podczas piątkowego sparingu w Częstochowie wywiesili kibice. Nowy skład częstochowskiego AZS-u dobrze rozpoczął spotkania towarzyskie, dwukrotnie pokonując AGH Kraków 3:2.

Dopiero na początku września kibice poznali skład częstochowskiego AZS-u na nowy sezon. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha trenowali jednak już w sierpniu i podobnie jak inne pierwszoligowe zespoły rozpoczęli sprawdzanie swojej formy w sparingach. Pierwszymi rywalami częstochowian byli siatkarze AGH Kraków. 6 września w Krakowie gospodarze przegrali 2:3 (23:25, 25:16, 25:21, 21:25, 20:25). Dwa dni później drużyny zmierzyły się w Częstochowie.



W pierwszym składzie AZS-u podczas spotkania w Hali Częstochowa wystąpili: Patryk Szczurek, Bartosz Krzysiek, Mustapha M’Baye, Mateusz Siwicki, Sławomir Stolc, Sławomir Busch oraz Łukasz Koziura (libero). Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, dobrze funkcjonował atak z lewego skrzydła. Po obu stronach siatki nie brakowało jednak błędów w polu zagrywki. Gdy kolejny raz punkt blokiem zdobyli częstochowianie, o czas poprosił trener Andrzej Kubacki (11:7). Słabszą dyspozycję w ataku Bartosz Krzysiek rekompensował dobrą zagrywką. Pojedyncze zagrania Jana Fornala na niewiele się zdały, bowiem to rywale górowali na siatce. Z czasem krakowianie coraz lepiej czytali grę Szczurka. To jednak nie powstrzymało Akademików. Atak przez środek Mateusza Siwickiego i kiwka Krzyśka przypieczętowały zwycięstwo częstochowian.

Drugiego seta od skutecznych ataków rozpoczął Krzysiek (2:1). Szybko rozgorzała wyrównana walka, przyjezdni poprawili skuteczność na siatce. Nie brakowało przedłużonych akcji, coraz częściej padały one łupem siatkarzy AGH. Zagrywką rywali kąsał Sebastian Matula, a gospodarze raz za razem nadziewali się na blok, dlatego o czas poprosił trener Stelmach (13:17). Błąd w polu zagrywki przerwał serię, a kolejne punkty zaczęli zdobywać gospodarze. Tym razem przy stanie 19:16 dla przyjezdnych o czas poprosił trener AGH. Problemy z przyjęciem zagrywki Patryka Szczurka i ataki po bloku w aut Krzyśka pozwoliły gospodarzom zbliżyć się do przeciwników. Blok na lewym skrzydle sprawił, że na tablicy wyników pojawił się remis, a grę ponownie przerwał trener Kubacki (19:19). W końcówce siatkarze AGH notorycznie popełniali błędy w polu zagrywki. Po ataku Sławomira Buscha rozgorzała walka na przewagi. Krakowianie mieli kilka szans na zakończenie seta, jednak dopiero autowy atak Stolca pozwolił AGH podnieść ręce w geście triumfu przy stanie 36:34.

W trzeciej partii krakowska drużyna poszła za ciosem. Dwa asy z rzędu Fornala wyprowadziły AGH na wyraźne prowadzenie (9:5). W poczynania gospodarzy wkradły się proste błędy. Aby zmienić postawę zespołu, trener wezwał częstochowian do siebie (5:10), a po czasie Krzyśka zmienił Mateusz Rećko. Jednak dopiero atak Mustaphy M’Baye przerwał serię (6:11). Częstochowianie szybko zaczęli odrabiać straty i po asie Siwickiego o czas poprosił trener Kubacki (12:15). Gra AZS-u z akcji na akcję zaczynała się zazębiać, natomiast w krakowskim zespole zaczęły pojawiać się nieporozumienia (16:18). Coraz częściej pojawiały się skuteczne kontrataki. W końcówce jednak więcej chłodnej głowy zachowali siatkarze z Krakowa. Chociaż podopieczni Krzysztofa Stelmacha nie odpuszczali, przegrali do 22.

Na czwartego seta obie drużyny wyszły w zmienionych składach. Chociaż pierwsze akcje należały do siatkarzy AGH, po pojedynczym bloku Mariusza Magnuszewskiego na tablicy wyników pojawił się remis (5:5). Gra nie miała większego tempa, nie brakowało błędów. Dobrze funkcjonował blok AGH. Z czasem coraz pewniej punktowali częstochowscy środkowi – Bartłomiej Janus i Daniel Szaniawski. W końcówce kibice byli świadkami kilku ciekawych, zaciętych akcji, w których nie brakowało ofiarnych obron. Ostatecznie 25:19 triumfowali częstochowianie.

Dobrze funkcjonujący blok pozwolił siatkarzom AGH skutecznie otworzyć seta (3:0). Gdy goście dołożyli jeszcze asa, o czas poprosił trener Krzysztof Stelmach (5:0). Niewymuszone błędy znacznie utrudniały akademikom odrabianie strat. Problemy ze skończeniem ataku miał Bartosz Bućko, za to dobrze atakował Szaniawski. Krakowianie skutecznie mijali blok rywali (14:11). Po czasie na życzenie trenera Stelmacha zaczął funkcjonować częstochowski blok. Przewaga zaczęła topnieć, a grę przerwał szkoleniowiec AGH (14:13). Po kiwce Mateusza Rećko na tablicy wyników pojawił się remis i kolejny raz o przerwę poprosił Andrzej Kubacki (17:17). W kolejnych akcjach gospodarze poszli za ciosem, a as atakującego AZS-u zakończył spotkanie.

AZS Częstochowa – AGH Kraków 3:2
(25:16, 34:36, 22:25, 25:19, 25:21)

Składy zespołów:
AZS: Busch (9), Siwicki (6), Stolc (12), M’Baye (5), Krzysiek (17), Szczurek (2), Koziura (libero) oraz Rećko (11) Mańko (7), Bućko (7), Magnuszewski (1), Janus (5), Szaniawski (5) i Macheta (libero)
AGH: Stajer (10), Kania (10), Żakieta (2), Błasiak (3), Fornal (15), Matula (5), Dembiec (libero) oraz Ziółkowski (2), Gajdek (24), Kącki (3), Redyk (1), Dudziński (4), Krawiecki (3) i Podborączyński (libero)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved