Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Zoran Terzić: Nie lubię, gdy zespół reaguje w ten sposób

Zoran Terzić: Nie lubię, gdy zespół reaguje w ten sposób

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarki Grot Budowlanych Łódź przegrały swój inauguracyjny mecz w Lidze Mistrzyń. Łodzianki trafiły do „grupy śmierci” i w starciu z mistrzyniami Rosji, zawodniczkami Dynama Moskwa, nie zdołały wygrać nawet seta. Po meczu jednak przeważała opinia, że tego dnia była ogromna szansa, by dokonać rzeczy niemal niemożliwej i pokrzyżować plany zdecydowanemu faworytowi. – Trudno będzie przejść fazę grupową, ale myślę, że szanse mamy ogromne. Jeśli tylko dwukrotnie pokonamy siatkarki ze Stambułu we własnej hali, to te szanse drastycznie wzrosną – mówił po meczu Zoran Terzić, trener mistrzyń Rosji.

Wicemistrzynie Polski przegrały z dużo wyżej notowanym zespołem Dynama Moskwa 0:3 w swoim pierwszym meczu Ligi Mistrzyń. Podopieczne Błażeja Krzyształowicza dobitnie przekonały się o tym, że dla najlepszych drużyn na świecie gra zaczyna się po 20 punkcie. Łodzianki walczyły z Rosjankami jak równy z równym, ale seria kilku błędów w końcówkach za każdym razem przekreślała ich szanse na przedłużenie tego meczu. Mistrzynie Rosji zdobyły też 12 punktów blokiem i zdeklasowały gospodynie w tym elemencie. Na boisku jednak różnicy klas nie było widać. – Jestem usatysfakcjonowany z wyniku, ale zdecydowanie nie zagraliśmy dobrego spotkania. Tylko od czasu do czasu graliśmy na swoim poziomie i określiłbym to, co prezentowaliśmy, jako wystarczające do odniesienia zwycięstwa. Nie lubię jednak, gdy zespół reaguje w ten sposób, bo mam świadomość, że kolejny mecz w Lidze Mistrzyń może zakończyć się dla nas dużo gorszym rezultatem – mówił po spotkaniu Zoran Terzić, trener Dynama Moskwa. Jednak w obliczu walki o pierwsze miejsce w lidze rosyjskiej, gdzie głównym przeciwnikiem obrończyń tytułu jest Dynamo Kazań, oraz nadchodzących starć w Lidze Mistrzyń postawa naszpikowanego gwiazdami potentata z Moskwy może niepokoić serbskiego szkoleniowca. – Wygraliśmy 3:0, trzeba to sobie jasno powiedzieć, że Dynamo w tym momencie ma po prostu lepszą drużynę. Różnica tkwi w lepszych zawodniczkach i niczym innym. Musimy grać dużo lepiej, jeśli myślimy o awansie do kolejnej rundy Ligi Mistrzyń – podkreślił Terzić.



Nawet zawodniczki światowego formatu, takie jak Natalia Gonczarowa, Jana Szczerban czy Irina Fetisowa, mogą kiedyś nie zagwarantować zwycięstwa. Czy młode pokolenie jest w stanie udźwignąć ciężar i godnie zastąpić starsze koleżanki? – Każdy wielki klub, jeśli wierzy w trenera i jego warsztat, pozwala szkoleniowcowi pracować dłużej i bez narzucania niepotrzebnej presji w 90% odnosi dobre rezultaty. W Dynamie również tak jest. Nie jestem tutaj żadnym Harrym Potterem, a „tylko” trenerem. Mogę mieć wpływ na to, że się rozwijamy, ale na wszystko potrzebuję czasu. Część z zawodniczek, które przyszły do klubu, znałem wcześniej, graliśmy przeciwko nim w wielu spotkaniach, ale nigdy z nimi nie pracowałem. Nie wiedziałem niczego o ich charakterze, zachowaniu. Do tego właśnie potrzeba czasu, by całość zagrała na tym najwyższym poziomie. Czy będzie to już ten sezon? Mam taką nadzieję, ale co do przyszłego mogę to już przyznać z dużą pewnością – twierdził Serb. Oprócz Dynama Moskwa oraz Budowlanych Łódź w grupie D znaleźli się także finaliści Pucharu CEV i zeszłorocznej edycji Ligi Mistrzyń – Galatasaray Stambuł oraz Vakifbank Stambuł. – Dla mnie jest to trochę dziwne. Mamy dwie grupy z nieco słabszymi drużynami i dwie znacznie silniejsze. Szczególnie nasza grupa D, z dwiema drużynami z Turcji, naszym zespołem i łodziankami wydaje się wybitnie wymagająca. Trudno będzie przejść fazę grupową, ale myślę, że szanse mamy ogromne. Jeśli tylko dwukrotnie pokonamy siatkarki ze Stambułu we własnej hali, to te szanse drastycznie wzrosną – ocenił Terzić, zwracając uwagę na brak szczęścia przy losowaniu.

Czy gra niemal wyłącznie do swojej liderki Natalii Gonczarowej i bardzo siłowa oraz prosta do bólu siatkówka wystarczą, by z powodzeniem mierzyć się z najlepszymi tureckimi drużynami? – To na pewno nie wystarczy. Nie chcę powiedzieć, że Budowlane to zła drużyna, ale tureckie drużyny są „na papierze” o klasę lepsze. Nie wiem jeszcze, jak prezentują się w tym konkretnym momencie, pewne jest to, że mają ogromny potencjał. Prezentując taką siatkówkę jak dzisiaj, trudno będzie z nimi rywalizować – dodał Terzić. Łodzianki również sprawiły kłopoty dość słabo grającym w przyjęciu i obronie Rosjankom. Czy zaskoczyły je jednak swoją dobrą grą? – Nie, dlaczego? Gospodynie dobrze rozgrywały swoje akcje przy perfekcyjnym przyjęciu. Do strefy pierwszej i drugiej grały bardzo szybką piłką. Wiedzieliśmy, że ich atakująca Kaja Grobelna to dla nas duże zagrożenie. Także przyjmujące przez początkowe fragmenty setów praktycznie się nie myliły, myślę, że dokładnie dogrywały więcej niż 50% piłek, co jest wynikiem niesamowitym. Łodzianki grają nowoczesną siatkówkę, być może potrzebują jeszcze posyłać nieco szybsze piłki do środkowych. Mają dwie zawodniczki o imponującym wzroście, ale te akcje przez środek rozgrywają stosunkowo wolno. Uważam, że jest to zespół, który w przyszłości może być bardzo silny – odpowiedział Terzić.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved