Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Zdzisław Rola: Nie stawiamy drużynie zbyt wysoko poprzeczki

Zdzisław Rola: Nie stawiamy drużynie zbyt wysoko poprzeczki

– Dochodzą nas słuchy, że nasi rywale bardzo się wzmocnili, nawet zawodnikami z I ligi. Ale wszystko zweryfikuje boisko. My też w poprzednim sezonie mieliśmy chłopaków ogranych w I lidze. Jednak siatkówka to jest gra zespołowa. Jak nie ma drużyny, to same nazwiska niewiele dają – ocenił prezes Astry Nowa Sól, Zdzisław Rola.

Siatkarze Astry Nowa Sól od 14 sierpnia rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. W drużynie prowadzonej przez Przemysława Jetona zaszło sporo zmian. Odeszli z niej doświadczeni zawodnicy, a klub postanowił postawić na młodzież. Na dodatek niepewna jest przyszłość Konrada Grześkowiaka, który ma problemy zdrowotne. Jeśli on również nie będzie mógł wspomóc nowosolskich koliberków, to będzie to ich duże osłabienie. – Zawodnicy trenują dwa razy dziennie. Do południa zajęcia odbywają się na siłowni, a po południu w hali. Na początku było też sporo biegania i treningów ogólnorozwojowych. Drużyna jest prawie w komplecie. Brakuje w niej tylko Konrada Grześkowiaka. Ma on przewlekłą, niewyleczoną od wielu lat kontuzję, czego skutki są fatalne. Nie wiadomo, czy w ogóle w tym sezonie przystąpi do rozgrywek – powiedział Zdzisław Rola, który przyznał, że obecnie nie jest jeszcze w stanie ocenić potencjału nowo zbudowanej ekipy. – Mamy odmłodzony skład. Na razie nie wiemy, na co go będzie stać. Przekonamy się po Turnieju Winobraniowym w Zielonej Górze, a następnie w Sulęcinie – dodał prezes lubuskiego klubu.



Zanosi się na to, że w kolejnych rozgrywkach dojdzie do przetasowań w czwartej grupie. Na papierze aż tak mocnego składu nie będą miały chociażby Bielawianka Bielawa czy Astra Nowa Sól, a w czołówce mogą znaleźć się inne drużyny. – Dochodzą nas słuchy, że nasi rywale bardzo się wzmocnili, nawet zawodnikami z I ligi. Ale wszystko zweryfikuje boisko. My też w poprzednim sezonie mieliśmy chłopaków ogranych w I lidze. Jednak siatkówka to jest gra zespołowa. Jak nie ma drużyny, to same nazwiska niewiele dają – ocenił prezes Astry Nowa Sól, która w nadchodzącym sezonie raczej nie będzie zaliczana do grona faworytów czwartej grupy. Nie oznacza to jednak, że lubuska ekipa nie będzie w stanie sprawić jakichś niespodzianek i stać się języczkiem u wagi. – Nie stawiamy przed zawodnikami zbyt wysoko poprzeczki, choć będziemy starali się wygrać wszystko, co się da. Nie mamy tak dużych oczekiwań jak w poprzednich dwóch sezonach. W poprzednich rozgrywkach nie wszystko nam wyszło. Kibice chyba trochę byli rozczarowani, my również, szczególnie po przegranym złotym secie – zakończył Rola.

źródło: inf. własna, Radio Zachód

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved