Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Zamieszanie z meczami barażowymi pomiędzy Wisłą i KSZO

Zamieszanie z meczami barażowymi pomiędzy Wisłą i KSZO

fot. Łukasz Krzywański

Wisłę Warszawa od Orlen Ligi dzieli już co najwyżej pięć meczów. Klub z warszawskiego Bemowa pozytywnie przeszedł audyt renomowanej firmy Deloitte i na przełomie kwietnia i maja zagra w barażach o miejsce w elicie z zespołem KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Kiedy dokładnie i jakimi piłkami? Tu zdania są rozbieżne, a zdaniem działaczy Wisły PLPS zmienia co chwilę zdanie w kwestii terminów, a w kwestii piłek mówi zupełnie coś innego niż Regulamin Rozgrywek PZPS.

Zacznijmy od terminów rozgrywania meczów barażowych, które w profesjonalnie zarządzanych rozgrywkach powinny być znane, zanim drużyny rozpoczną sezon. Wtedy bowiem wiadomo już, kiedy poznamy ostatni zespół Orlen Ligi i mistrza I ligi kobiet. My pierwsze konkrety co do dat rozegrania baraży poznaliśmy dopiero 3 kwietnia 2017 r. (26 i 27 kwietnia mecze w hali drużyny z OL, 3 i 4 maja spotkania w hali zespołu z i ligi i 7 maja ew. mecz nr 5). Od razu tego samego dnia zarezerwowaliśmy sobie halę przy ulicy Obrońców Tobruku 40 na te dni. Nie jesteśmy jedynym zespołem w kraju, który korzysta z miejskiej hali i terminy swoich meczów musimy ustalać z innymi drużynami, w naszym przypadku z koszykarską Legią. I wszystko byłoby powiedzmy dobrze, gdyby nie fakt, że 12 kwietnia dostaliśmy od PLPS S.A. pismo z nowymi terminami rozgrywania meczów barażowych (22 i 23 kwietnia mecze w hali drużyny z OL, 29 i 30 kwietnia spotkania w hali zespołu z I ligi i 2 maja ew. mecz nr 5). I wtedy zaczęły się dla nas schody, bo 29 i 30 kwietnia halę zarezerwowała już Legia Warszawa i inni prywatni najemcy. Po naszym piśmie tłumaczącym, że w tych terminach nie mamy wolnej hali, PLPS S.A. wycofał się z wprowadzonych zmian i pismem z 13 kwietnia powrócił ostatecznie do wstępnie ustalonych dat, nazywając je ostatecznymi. Ale jak się, okazało istnieje coś takiego jak ostateczna ostateczność. Bo już dzień później, czyli 14 kwietnia, dostaliśmy kolejne pismo z PLPS S.A. z nowymi terminami meczów barażowych (tym razem 22 i 23 kwietnia mecze w Ostrowcu Świętokrzyskim, między 26 a 30 kwietnia dwa mecze w Warszawie i między 1 a 3 maja ewentualny mecz nr 5 na parkietach zespołu z OL). My jako drużyna nie możemy się na to zgodzić z dwóch powodów. Po pierwsze w tym terminie halę zarezerwowała już koszykarska Legia, która walczy o awans do PLK i w tak ważnym momencie rozgrywek nie zgodzi się na jakiekolwiek zmiany zarówno w dni meczowe, jak i w dni treningowe poprzedzające ich decydujące mecze. Po drugie nasz sztab szkoleniowy już zaplanował mikrocykl treningowy przygotowujący nas do meczów barażowych i tego typu zmiany psują nam przygotowania do najważniejszych spotkań w sezonie. I na to nie ma i nie będzie zgody. Tym bardziej, że 13 kwietnia dostaliśmy pismo z PLPS S.A., w którym jest ewidentnie napisane, że tamte terminy są ostateczne – mówi Grzegorz Kulikowski, prezes Wisły Warszawa.



Sytuacja jest tym bardziej kuriozalna, gdyż działacze Wisły zdają sobie sprawę, że PLPS S.A. będzie im się przyglądać w temacie zapewnienia publiczności na poziomie 1500 osób (taki jest jeden z warunków licencyjnych na grę w Orlen Lidze). Jednak aby zgłosić imprezę masową (w hali to już ponad 299 osób z zawodniczkami i sztabami szkoleniowymi włącznie), trzeba zgodnie z ustawą zrobić to minimum 30 dni wcześniej. – Potem znów będę czytał na portalach internetowych zarzuty dotyczące braku profesjonalizmu w moim klubie. Tak samo przecież było po meczu 1/4 finału Pucharu Polski przeciwko Chemikowi Police, na który część kibiców właśnie z tego samego powodu nie została wpuszczona. Na miejscu była policja, która liczyła wszystkich widzów, a o bałagan organizacyjny oskarżono nas. Jak mam zatem dbać o promocję meczów Wisły Warszawa? Czy mam reklamować spotkanie i zapraszać kibiców na pierwszy mecz, czy może lepiej tego nie robić, żeby potem znowu ktoś nie odszedł z hali z kwitkiem? I na który termin mam zapraszać kibiców? A może jednak jutro lub pojutrze PLPS uzna, że zamiast grać, to szybciej będzie rzucić monetą? Dodam tylko, że zostałem zaproszony do PLPS-u na spotkanie dotyczące meczów barażowych na 19 kwietnia. O czym będziemy wtedy rozmawiać nie wiem. Dla mnie liczy się moja drużyna, a ta wciąż nie wie, kiedy rozegra najważniejsze mecze w sezonie – dodaje prezes Wisły.

Niecały miesiąc temu przesłano do nas regulamin baraży z terminami, który rozpoczynał rywalizację 26 kwietnia w Ostrowcu Świętokrzyskim. Potem co chwila coś się zmieniało, aż kilka dni temu dostaliśmy ostateczny termin, czyli 26 kwietnia. Po czym znowu mamy jakąś propozycję 22 kwietnia. Dla mnie obowiązująca i ostateczna jest data 26 kwietnia, pod to mamy ustawioną halę i treningi. I co z tym zrobi PLPS, to szczerze mówiąc, nie mam pojęcia – mówi trener Wisły, Mirosław Zawieracz. – Po takich rzeczach, kiedy regulaminy ustalane są w trakcie sezonu, to równie dobrze ktoś jutro może nas poinformować, że o tym, kto będzie w przyszłym sezonie grał w której lidze, zadecyduje rzut monetą. Dzieją się rzeczy karygodne. A jak ktoś nas 25 kwietnia poinformuje, że 22 kwietnia odbył się mecz i nas nie było i dadzą nam walkower. Albo ktoś wymyśli, że Ostrowiec jest z ligi wyżej i musi mieć jakieś bonusy, więc będzie zaczynał seta od 5:0. Ciężko mi na tę chwilę powiedzieć, co się wydarzy – kończy trener Wisły, który jeszcze nigdy w swojej długoletniej karierze nie spotkał się z taką sytuacją.

Nierozwiązaną zagadką i potwierdzeniem kompletnego bałaganu panującego w siatkarskich strukturach jest temat piłek, którymi rozgrywane będą mecze barażowe. Wszyscy, którzy kiedykolwiek grali w siatkówkę, wiedzą, że różnica między grą Moltenem a Mikasą jest ogromna i w znaczący sposób faworyzuje drużynę na co dzień trenującą danymi piłkami. – Pytaliśmy o to PLPS już pod koniec listopada 2016 roku. Wtedy uzyskaliśmy odpowiedź, że zgodnie z Komunikatem Organizacyjnym PZPS mecze będą rozegrane Mikasami. Kiedy jednak sami wchodzimy w ten komunikat na stronie związku (wypowiedź z 13 kwietnia 2017 roku), to dowiadujemy się, uwaga cytuję, że baraże o miejsce w PlusLidze i PlusLidze Kobiet będą rozgrywane piłkami: MIKASA MVA 200, gdy gospodarzem jest zespół z PlusLigi Kobiet i MOLTEN V5M 5000, gdy gospodarzem jest zespół z I ligi kobiet. Już pomijam fakt używania błędnej nazwy rozgrywek. Ja bym się chciał jednak dowiedzieć, kto ostatecznie ustala zasady rozgrywania meczów barażowych, a co za tym idzie, kto jest ich organizatorem: PZPS czy PLPS? I dlaczego PLPS dostał z PZPS-u inny Komunikat Organizacyjny niż ten, jaki widnieje na stronie? I który z tych komunikatów jest obowiązujący? A co więcej, czy użycie w komunikacie błędnej nazwy rozgrywek jest celowe po to, żeby nikt nie mógł się formalnie do niego przyczepić do niego? Dodam jeszcze tylko, że w poprzednich latach, nawet jak formalnie liga była zamknięta, zawsze w komunikatach PZPS-u występował zapis, że baraże są rozgrywane piłkami, którymi na co dzień gra gospodarz. Zespół z Orlen Ligi i tak jest faworyzowany, bo w przypadku rozgrywania pięciu spotkań on trzykrotnie zagra we własnej hali i piłkami, którymi na co dzień trenuje – opisuje całą sytuację prezes Wisły.

Zawsze odczuwa się takie przejście z Mikasy na Molteny i odwrotnie. Dla niektórych to może być wrażenie, że piłka to piłka. My jednak jeśli 9 miesięcy trenujemy piłkami firmy Molten, to dla nas ta zmiana jest bardzo odczuwalna – powiedziała kapitan drużyny, Karolina Ciaszkiewicz-Lach.

Komunikat dotyczący piłek można było znaleźć w tym miejscu jeszcze 13 kwietnia po południu. Tego właśnie dnia pismo z zapytaniem Wisły o tę sprawę otrzymał PZPS. W nocy z 13/14 kwietnia na stronie już nie było żadnego dokumentu. – Nie wiem, jak mam to interpretować? Jest to kolejny przykład ogromnego bałaganu, jaki panuje w polskiej siatkówce. Tu momentami mam wrażenie, że nie ma żadnych z góry ustalonych zasad. Wszystko przecież można zmienić kiedykolwiek i jakkolwiek. Mam momentami wrażenie, że słowo profesjonalizm w naszej siatkówce jest czymś nieznanym, przynajmniej na tym poziomie rozgrywek, na którym rywalizuje obecnie Wisła Warszawa. Będę się domagał tego, by zasady były jednak przestrzegane i by mecze w naszej hali były rozgrywane Moltenami. Co do terminów rozgrywania baraży, to akceptujemy tylko i wyłącznie pierwszą propozycję, którą PLPS potwierdził 13 kwietnia jako ostateczną. Tak ułożyliśmy plany treningowe i nie zaakceptujemy już żadnych zmian. Dla nas są to najważniejsze mecze w całej historii klubu, od których zależy także to, w jakim wymiarze wesprą nas w przyszłym sezonie nasi sponsorzy – kończy prezes Wisły.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved