Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Z. Bartman: Gra w Chinach i we Francji to było ciekawe doświadczenie

Z. Bartman: Gra w Chinach i we Francji to było ciekawe doświadczenie

fot. archiwum

Zbigniew Bartman do zespołu Stade Poitevin Poitiers dołączył w marcu tego roku. Wcześniej polski siatkarz grał w Sichuan Chengdu, gdzie jego zespół zajął czwarte miejsce. Polak dał francuskiej drużynie dużą siłą oraz w znaczący sposób uzupełnił skład i pasował do kolektywu tej drużyny. Dwudziestoośmioletni siatkarz był jedną z gwiazd francuskiej ligi w tym sezonie. Drużyna Zbigniewa Bartmana przegrała rywalizację w ćwierćfinale z drużyną Arago de Sete i zakończyła sezon. Polski siatkarz jest jednak zadowolony, że zdecydował się grę w lidze francuskiej. – Liga francuska jest bardzo wyrównana i występuje w niej wiele drużyn na dobrym i podobnym poziomie sportowym – ocenił Zbigniew Bartman.

Zbigniew, dlaczego zdecydowałeś się na dołączenie do zespołu Stade Poitevin Poitiers?



Zbigniew Bartman:Nigdy nie grałem we Francji. Jest to jedyna z najlepszych lig w Europie, w której wcześniej nie grałem i byłem naprawdę ciekawy poznania poziomu ligi francuskiej. Guillaume Samica, który grał kiedyś w Poitiers, powiedział mi wiele pozytywów na temat tej drużyny, więc kiedy klub zwrócił się do mnie i powiedział, że jest zainteresowany pozyskaniem mnie, stwierdziłem, że to jest dobry moment, żeby tam pojechać.

Po nieco ponad miesiącu gry w Poitiers jakie pan miał spojrzenie na ligę francuską?

– Myślę, że liga francuska jest bardzo wyrównana. Występuje w niej dużo ekip, które są na podobnym poziomie. Kiedy patrzysz na tabelę, od razu to widać. Ja lubię bardzo takie wyrównane ligi, bo w każdym meczu musisz grać na maksimum swoich możliwości i trzeba grać zawsze do samego końca. Nawet spotkania w rundzie zasadniczej są bardzo wymagające i trzeba dać z siebie wszystko.

Co myśli pan o zespole Stade Poitevin Poitiers?

– Uważam, że drużyna jest bardzo silna fizycznie. Na tym można bazować i grać na naprawdę wysokim poziomie. Ale niestety czasem robimy błędy i jest myślę, że jest to nasz największy problem, brakuje równowagi.

Jakie różnice występują pomiędzy liderem tabeli po rundzie zasadniczej – Arago de Sete a Poitiers, które zajęło ósme miejsce?

– Trudno to powiedzieć. Myślę, że jesteśmy silniejszy fizycznie niż oni. Natomiast Sete gra siatkówkę bardziej techniczną niż my. To zasadnicza różnica. Sete jest interesującym zespół i ta ekipa ma doświadczenie, z takimi zawodnikami jak Moreau czy Rossard.

Pan był jednym z liderów drużyny i ciążyła na panu duża odpowiedzialność. Jaka była pańska misja w drużynie Poitiers?

– Moją największą odpowiedzialnością w tym zespole było wsparcie. Mamy w zespole dobrych graczy, jak Poey w ataku, który był odpowiedzialny za kończenie trudnych piłek. Ja przybyłem wesprzeć zespół w przyjęciu i odciążyć Poeya w ataku. Nie jest łatwo przybyć w trakcie sezonu do nowego zespołu, ale starałem się pomóc jak najlepiej.

Pan zagrał w największych ligach europejskich, we Włoszech i oczywiście w Polsce. Co różni te ligi od ligi francuskiej?

– Trudno to precyzyjnie określić. To jest tak, jakbyś na przykład mnie zapytał, jaki wybrać samochód… BMW, Mercedes czy Audi? W każdej z tych lig coś lubiłem. W Polsce siatkówka jest bardzo ważna, a liga jest bardzo profesjonalna i dobrze zorganizowana. W każdej kolejce ligowej masz trzy lub cztery mecze w telewizji. We Włoszech natomiast jest duża tradycja siatkówki. Liga francuska jest bardzo przyjemna do oglądania, jest bardzo techniczna, dużo akcji w defensywie, wiele przemyślanych akcji i każdy mecz jest ważny.

Grał pan sezon w Chinach, zanim przybył pan do Poitiers. Dlaczego zdecydował się pan na grę w tamtejszej lidze?

– Byłem bardzo ciekawy odkrycia tego kraju, kultury i siatkówki. To był niepowtarzalny czas i bardzo interesujące doświadczenie. Spotkałem tam wielu fantastycznych ludzi, którzy starali się moimi przyjaciółmi. Poziom gry jest tam większy, niż myślą Europejczycy. Uczciwie powiem, że w przyszłości mam nadzieję, że tam powrócę. Myślę, że po czasie spędzonym w Chinach jestem teraz graczem z większym doświadczeniem.

Czy ta dobra gra pozwoli powrócić również do kadry reprezentacji Polski?

– Nie gram już w kadrze od czasu przybycia nowego trenera. Ale jestem zawsze optymistą i mam nadzieję, że powrócę do kadry. Wierzę, że gram teraz na tyle dobrze, żeby powrócić do reprezentacji. Jestem teraz w dobrej formie fizycznej. W tym roku poprawiłem się też pod względem fizycznym i nabrałem doświadczenia. Mówi się, że wiek około trzydziestu lat to najlepszy wiek na granie w siatkówkę, to prawda, bo teraz lepiej czytam grę, niż było to wcześniej. Ale decyzja należy do trenera Antigi.

źródło: inf. własna, lnv.fr

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved