Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Wojciech Winnik: Chcemy wypracowywać syndrom zwycięzcy

Wojciech Winnik: Chcemy wypracowywać syndrom zwycięzcy

fot. Jacek Cholewa

– Charakter zespołu poznamy wtedy, kiedy przyjdzie gorszy moment, czyli porażki. Wówczas zobaczymy, jak zespół zareaguje, bo wiadomo, że w dobrych momentach jest dużo pozytywnej energii – powiedział kontuzjowany atakujący Ślepska Suwałki, Wojciech Winnik. 

Siatkarze Ślepska Suwałki intensywnie przygotowują się do nadchodzącego sezonu. Prawie wszystko przebiega zgodnie z ich założeniami, choć plany trochę pokrzyżowała im kontuzja Wojciecha Winnika. – W 95 procentach wszystko układa się dobrze, poza moją kontuzją, która wykluczyła mnie z treningów. Powoli wracam do pracy. W poprzednim tygodniu trenowałem na 50 procent, od tego tygodnia zacznę mocniejszą pracę, jednak okres przygotowawczy mam stracony, więc pewnie będę musiał dłużej budować formę niż pozostali zawodnicy. Innych kontuzje omijają. Oby tylko tak dalej – powiedział Wojciech Winnik, który zadowolony jest z pierwszego sprawdzianu formy suwalskiej ekipy. W miniony weekend okazała się ona najlepsza w turnieju w Ostrołęce, w finale ogrywając BAS Białystok. – Mamy swoje założenia i swoją filozofię przygotowawczą, ale chcemy wypracowywać syndrom zwycięzcy, który jest niebywale trudny do wytrenowania, ponieważ w dużej mierze tkwi w głowach zawodników. Dlatego też od początku łączymy realizowanie założeń taktycznych oraz zwyciężania. Tym bardziej cieszymy się, że pierwsze mecze sparingowe przebiegły dla nas tak dobrze – zaznaczył kontuzjowany zawodnik suwalskiej drużyny, która po zmianach kadrowych pracuje nad tym, by zbudować team spirit. – Jest to piękne hasło, ale jednocześnie też długi proces. Pracujemy nad nim. Uważam, że jesteśmy na dobrej drodze, ale tak naprawdę charakter zespołu poznamy wtedy, kiedy przyjdzie gorszy moment, czyli porażki. Wówczas zobaczymy, jak zespół zareaguje, bo wiadomo, że w dobrych momentach jest dużo pozytywnej energii – dodał Winnik.



Na papierze trudno ocenić wartość poszczególnych zespołów, ale wydaje się, że na jednego z głównych kandydatów do wygrania I ligi wyrasta Stal AZS PWSZ Nysa. Pozostałe drużyny są bardzo wyrównane, a więc można spodziewać się wielu zaskakujących wyników. – Wydaje mi się, że patrząc na duży odpływ zawodników, I liga jeszcze bardziej się wyrówna. Będzie mnóstwo bardzo ciekawych meczów, sporo niespodzianek – podkreślił Winnik, który dodał, że ten szczebel rozgrywkowy jest coraz mniej atrakcyjny dla zawodników. – Ta liga ma swoje ograniczenia. Nie zarabia się w niej kokosów. Służy ona do ogrywania i promowania się zawodników. Ale ciężko jest się wypromować, kiedy liga nie ma odpowiedniego wsparcia. Przykładowo w sezonie, w którym TVP Sport miała patronat nad rozgrywkami, nie było problemów z promocją. Bodajże 23 zawodników trafiło wówczas do PlusLigi. Obecnie kluby PlusLigi rzadko patrzą w dół, woląc zatrudniać zagranicznych zawodników, dopóki PZPS nie zacznie promować I ligi, niestety młodzi zawodnicy będą coraz częściej wybierali grę poza granicami kraju niż w Polsce w I lidze – zakończył prezes suwalskiego klubu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved