Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Sobala: Zaczynamy od nowa

Wojciech Sobala: Zaczynamy od nowa

fot. Katarzyna Antczak

W sobotnie spotkanie Jastrzębskiego Węgla z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle gospodarze weszli bardzo dobrze. Mimo tego, że mistrzowie Polski prowadzili już sześcioma punktami, to jastrzębianie wyrównali straty i zwyciężyli w pierwszej odsłonie. Trzy kolejne natomiast padły już łupem podopiecznych trenera Gardiniego, którzy odnieśli siedemnaste zwycięstwo z rzędu, a tym samym śrubują ligowy rekord. – Wydaje mi się, że przede wszystkim mieliśmy problem z odrzuceniem przeciwnika od siatki. ZAKSA zrobiła dużą różnicę głównie w zagrywce – komentował po spotkaniu Wojciech Sobala.

Mimo tego, że bardzo dobrze weszliście w to spotkanie, to od drugiego seta ZAKSA przejęła dominację. Co się stało?

Wojciech Sobala: – Wydaje mi się, że przede wszystkim mieliśmy problem z odrzuceniem przeciwnika od siatki. ZAKSA zrobiła dużą różnicę głównie w zagrywce, nasi rywale serwowali zdecydowanie lepiej, a u nas gdzieś ten element siadł i przez to nie udało nam się nawiązać wyrównanej walki.



W spotkaniach z zespołami, które na papierze są faworytami, podobno powinno się szukać balansu między ryzykiem a błędami własnymi. Może po prostu zabrakło tego ryzyka?

Moim zdaniem jak na nas i tak pokazaliśmy ryzykowną siatkówkę. Myślę, że w tym spotkaniu było widać sporo takich zagrań, które teoretycznie nie powinny wyjść, a mimo wszystko wychodziły. Także moim zdaniem przyczyny porażki powinniśmy jednak szukać zupełnie gdzie indziej.

Na dzień przed tym spotkaniem na oficjalnej stronie klubu pojawił się komunikat na temat zmiany trenera w waszej drużynie. Oficjalnie od 21 stycznia na ławce trenerskiej w Jastrzębskim Węglu zasiądzie Ferdinando de Giorgi. Decyzja ta była podobno podyktowana niesatysfakcjonującymi wynikami. Czy twoim zdaniem to dobre posunięcie? Jak nastawiasz się na współpracę z nowym szkoleniowcem?

– Jeżeli chodzi o to, czy to była słuszna decyzja, to już nie mi oceniać. Natomiast jeśli mówimy o moim nastawieniu na tę współpracę, to powiem, że przede wszystkim będziemy musieli zacząć wszystko od nowa i jakoś się przestawić. Wiadomo, że nowy szkoleniowiec oznacza również nową filozofię i nowe metody. Na pewno zajmie nam trochę czasu, aby się wzajemnie zrozumieć. Nigdy nie jest tak, że po przyjściu innego trenera wszystko się od razu zazębia i każdy wie czego oczekiwać. Tego na pewno będziemy musieli się nauczyć i szczerze mówiąc, nie mamy na to zbyt dużo czasu, ponieważ od razu po dołączeniu trenera De Giorgiego czekają nas naprawdę poważne mecze. Na początek przeciwko Skrze Bełchatów i to na terenie rywala, na którym jeszcze nikt nie wygrał, więc i nam na pewno nie będzie łatwo.

Nowy trener jastrzębian

Trener De Giorgi jest znany przede wszystkim z wysokiej dyscypliny. Czy Jastrzębski Węgiel jest na taką dyscyplinę gotowy?

– Musimy być gotowi, bo na tym właśnie polega profesjonalny sport. Jeżeli chodzi o to, jak wygląda wysoka dyscyplina wprowadzana przez trenera De Giorgiego, to będę się mógł o tym wypowiedzieć dopiero po tym, jak zacznie się nasza współpraca. Dotychczas nie miałem okazji trenować z tym szkoleniowcem, więc cokolwiek bym nie powiedział na ten temat, to będą tylko mrzonki. Faktycznie, nie ukrywam, że dużo słyszałem, ale co z tych opowieści okaże się prawdą, to zobaczymy niedługo.

Wspominałeś, że przed wami teraz kilka poważnych spotkań. Jednak zanim zmierzycie się ze Skrą Bełchatów, czeka was starcie z Zenitem Kazań i to do tego na terenie rywala. Nie ma co ukrywać, że w roli zdecydowanego faworyta stawiani są gospodarze, jak jednak możesz ocenić szanse swojego zespołu na sprawienie jakiejś niespodzianki?

– Na pewno nam w Lidze Mistrzów do tej pory grało się dobrze. Teraz tak naprawdę przyjdzie nam zmierzyć się z najlepszym klubem na świecie także na pewno będzie to spore wyzwanie. Czy uda nam się sprawić niespodziankę i wygrać to nie wiem, ale na pewno będziemy musieli się mocno przyłożyć, aby na terenie rywala zaprezentować się z dobrej strony.

Przed wami bardzo długa i męcząca podróż, a jako że liga pędzi szalonym tempem, nie będziecie mieli czasu ani na odpoczynek, ani nawet na porządny trening. Jak sobie z tym radzić?

Musimy przede wszystkim dobrze wypoczywać, zarówno między podróżami, jak i w ich trakcie. W przypadku takich wyjazdów odpowiednia regeneracja jest podstawą. Szczerze mówiąc, w Kazaniu nigdy nie byłem i będzie to chyba mój najdalszy wyjazd w historii.

Ostatnio głośno mówi się o złej atmosferze panującej w szatni Jastrzębskiego Węgla. Czy faktycznie wewnętrzne konflikty są źródłem waszej falującej formy?

– Naszym priorytetem jest teraz wyrównanie tej atmosfery i myślę, że dzięki temu nasza siatkówka powinna się ustabilizować, bo faktycznie w tym sezonie pojawiła się u nas pewnego rodzaju sinusoida. Raz gramy mecze naprawdę dobre, a raz zdecydowanie słabsze. Ciężko mi powiedzieć, jak zapobiegać temu, co się dzieje, ale jeżeli znajdzie się ktoś, kto będzie umiał na to odpowiedzieć, to kolejne spotkania wypadną nam zdecydowanie lepiej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved