Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Grzyb: Z ciekawością śledzę wyniki pozostałych spotkań

Wojciech Grzyb: Z ciekawością śledzę wyniki pozostałych spotkań

fot. Katarzyna Antczak

– Drużyna była skompletowana bardzo ciekawie, z pomysłem. Szkoda byłoby to wszystko zaprzepaścić, gdyby właśnie przez problemy finansowe nie dać grać tej drużynie – mówi na łamach Dziennika Bałtyckiego Wojciech Grzyb. – Cały czas pokazujemy, że jest w nas duży potencjał. I tyle. Nie ma co wracać i rozmawiać o tym, że było ciężko, a teraz jest dobrze – dodaje środkowy Trefla Gdańsk.

Jaka jest różnica między grupą pościgową, w której jest także Trefl Gdańsk, a nadającymi ton w PlusLidze ZAKSĄ i Skrą?



Wojciech Grzyb: ZAKSA na pewno gra najrówniej. Ma też na tyle szeroki skład, że jest w stanie pewne chwilowe kontuzje czy gorszą dyspozycję załatać niemal natychmiast. My również cały czas dążymy do tego. Ale takich meczów, kiedy mamy w pełni sprawnego na przykład Mateusza (Mikę – przyp. red.), od początku do końca, nie było. Z tymi najlepszymi, niestety, tak nie było. Myślę, że gdyby właśnie nasz Mateusz miał więcej odpoczynku, czego się tak naprawdę nie da zrobić, to wtedy mógłby rozegrać całe spotkanie i byłoby jeszcze fajniej.

Trzeba jednak oddać, że ZAKSA i Skra grają równolegle w Lidze Mistrzów, a do niedawna miały na głowie także prestiżowe rozgrywki Klubowych Mistrzostw Świata…

Nieraz grałem w takim cyklu, kiedy jest Liga Mistrzów i mecz ligowy. Wbrew pozorom to jest bardzo dobry cykl, bo jest się cały czas w grze. Gra się naprawdę na najwyższym poziomie, dwa razy w tygodniu. Nie ma może zbyt dużo czasu na odpoczynek i na trening, ale ten cykl, jeśli złapie się wysoką formę, może trwać bardzo długo. Zgoda, ZAKSA i Skra grają dużo, ale tak naprawdę te drużyny są na fali wznoszącej, jeżeli chodzi o formę. Tak według mnie to wygląda.

Po półmetku sezonu widać, że w tabeli ZAKSA ze Skrą uciekają, a pozostałe drużyny, od miejsca trzeciego do dziewiątego, walczą o bycie w półfinałach.

– Moim zdaniem już dawno nie było tak ciekawej ligi, zarówno w czołówce, jak i w dole tabeli. Dzieje się tyle, że z ciekawością śledzę wyniki pozostałych spotkań. Zaglądam do tabeli, sprawdzam, jakie kto ma szanse. To niesamowicie emocjonujące. Fajnie, że ta liga została otwarta (dwie ostatnie drużyny spadną z PlusLigi, a 14. w stawce zagra baraż o utrzymanie z najlepszą z I ligi – przyp. red.), bo o wiele więcej jest teraz walki, szczególnie na dole. Do tego wiele zespołów poważnie się wzmocniło. Dzięki temu zyskał cały środek tabeli. Tak jak rozmawiamy, od 9-10. miejsca do 3. wszystko się może wydarzyć.

Rozmawiał Rafał Rusiecki – więcej w serwisie sportowy24.pl

źródło: Dziennik Bałtycki, sportowy24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved