Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Wojciech Czapla: To zaczyna fajnie funkcjonować

Wojciech Czapla: To zaczyna fajnie funkcjonować

fot. azs.gliwice.pl

Siatkarki AZS-u Gliwice mają już za sobą ponad miesiąc przygotowań. Pierwszym prawdziwym sprawdzianem potencjału zespołu był międzynarodowy turniej rozegrany w miniony weekend w Gliwicach. Akademiczki wygrały jeden mecz, a w pozostałych dwóch musiały uznać wyższość rywalek, ale nie zmartwiło to trenera gospodyń. – Nasza gra zaczyna fajnie wyglądać, jestem zadowolony z postawy całej drużyny – powiedział trener AZS-u Politechniki Śląskiej Wojciech Czapla.

Z dobrej strony pokazały się siatkarki AZS-u w turnieju rozgrywanym we własnej hali. – Turniej był bardzo ciekawy, bardzo silnie obsadzony, ale cel był stricte szkoleniowy, więc specjalnie nie liczyliśmy punktów i setów. Przypomnę, że mamy praktycznie nowy zespół. Biorąc też pod uwagę to, że jesteśmy dopiero po sześciu tygodniach wspólnych treningów, to oceniam, że nasza gra była poprawna – mówił Wojciech Czapla. Najwięcej kibiców zasiadło na trybunach podczas meczu z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Było to też najbardziej zacięte i emocjonujące spotkanie. Pierwsze dwa sety grano na przewagi, a zakończyły się te partie wynikami 32:30 dla AZS i 31:29 dla KSZO. – Drużyna jest bardzo waleczna i pokazała w tym meczu charakter. Jesteśmy tym mile zaskoczeni, bo mimo tego, że dziewczyny wcześniej nie grały ze sobą, co więcej – nawet się nie znały, to zarówno na treningach, wewnętrznych gierkach, jak i sparingach dają z siebie nawet 110%. Widać, że bardzo chcą i bardzo im zależy na zwycięstwach, nawet w takich test-meczach – podkreślił trener akademiczek.



W meczu kończącym ten turniej gliwiczankom wystarczyło sił, by powalczyć z mistrzyniami Słowacji już tylko na jednego seta. Być może wynik byłby inny, gdyby trener dał pograć większej liczbie zawodniczek. – Zmian rzeczywiście robię mało, ale nie ukrywam, że chcemy jak najszybciej zgrać ze sobą przynajmniej 7-8 dziewczyn. Ta podstawowa szóstka musi też jak najszybciej się poznać jak najlepiej. Na pamięć wręcz opanować,  jakimi schematami gramy.  Nie oznacza to jednak, że pozostałe zawodniczki będą tylko stać w kwadracie. Na razie, odpukać, omijają nas kontuzje, a nawet choroby, ale w końcu i to pewnie nas dopadnie. Mamy jeszcze do rozegrania sporo sparingów, Puchar Polski, a potem rusza liga, będzie więc okazja, aby się nie raz pokazać – tłumaczy Wojciech Czapla. Na ten moment wydaje się, że trenerzy AZS-u mają przynajmniej po dwie dobre zawodniczki na każdą pozycję, a na niektóre miejsca na boisku – nawet więcej niż dwie. – Największa konkurencja jest w ataku. Mamy trzy dobre, prezentujące wysoki poziom atakujące. I tu jest największa w tej chwili rywalizacja o miejsce w składzie – wyjaśnia szkoleniowiec.

Ekipa z Gliwic wciąż trenuje i na chwilę obecną nie wiadomo, co jest silną stroną drużyny, sporo elementów AZS ma jednak do poprawy. – Trudno jeszcze powiedzieć, co będzie naszą mocną stroną. Na razie na pewno jesteśmy mocni w formacji blok-obrona. To naprawdę zaczyna fajnie funkcjonować, zresztą zawodniczki czują to i z każdym treningiem jest coraz lepiej. Fajnie też prezentujemy się w ataku, ale jest jeszcze do sporo do poprawy zarówno w tych elementach, jak i w przyjęciu i rozegraniu – zdradza Wojciech Czapla. Z dobrej strony na turnieju w Gliwicach pokazały się atakujące AZS-u. – Tak jak powiedziałem na początku, wszystkie dziewczyny, które zagrały, dały z siebie więcej niż 100%. W tym meczu KSZO wybiły się natomiast Anastazja Tracz i Adrianna Kukulska. Te dziewczyny zagrały bardzo dobrze, przede wszystkim w ataku. Obie albo omijamy blok, albo go obijały. Nawet tak doświadczone i ograne siatkarki z KSZO były momentami bezradne przy ich atakach – wyjaśnia szkoleniowiec. Ostatni miesiąc przed rozpoczęciem ligowych zmagań AZS wykorzysta na gry kontrolne. – Będzie intensywnie, mamy zajęty każdy weekend, gramy teraz turniej w Gliwicach. Później jedziemy na turniej do Radzionkowa, a potem do Sosnowca. W ostatni weekend września zagramy Puchar Polski. Jeszcze trzy tygodnie będziemy mieli dwa treningi dziennie. Będziemy pracować nad motoryką, siłą, wytrzymałością, ale też techniką, bo to również jest bardzo ważne. Myślę, że tak tydzień przed ligą trochę odpuścimy i zaczniemy mikrocykl pod mecz – zakończył Wojciech Czapla.

 

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved