Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga Kobiet > Wojciech Blomberg: To był najlepszy set w tym sezonie

Wojciech Blomberg: To był najlepszy set w tym sezonie

fot. siatkalks.pl

Po odpadnięciu z rozgrywek juniorskich w ćwierćfinale mistrzostw Polski juniorek drużynie prowadzonej przez Wojciecha Blomberga pozostała walka w Młodej Lidze, gdzie młode siatkarki ŁKS-u stanęły przed zadaniem niemal niemożliwym. Wicemistrzynie tych rozgrywek i mistrzynie Polski juniorek okazały się za mocne dla zespołu, w którym prym wiodła przyjmująca Julita Rafałko. Pierwsza odsłona meczu pokazała jednak, jakie możliwości drzemią w drużynie z Łodzi. – To był najlepszy set w tym sezonie w naszym wykonaniu – powiedział po meczu trener ŁKS-u U-23, Wojciech Blomberg.

Mecz ŁKS-u z Legionovią w kategorii juniorek to jak starcie Dawida z Goliatem. Czy po tak udanym pierwszym secie nie nabrał pan wiary w to, że można tutaj pokusić się o dużą niespodziankę?



Wojciech Blomberg:Pierwszy set wyglądał wprost rewelacyjnie z naszej strony. Nie popełnialiśmy błędów w niemal żadnym elemencie, graliśmy bardzo ostro zagrywką i perfekcyjnie przyjmowaliśmy kolejne piłki. W ataku również nie mieliśmy problemów, praktycznie każdą akcję dziewczyny kończyły w pierwszym podejściu. To był najlepszy set w tym sezonie w naszym wykonaniu. Trzeba pamiętać, że po drugiej stronie siatki nie stał zespół średniej klasy, tylko mistrz Polski juniorek. W drugim, trzecim i czwartym secie rywalki zagrały bardzo dobrze, nie potrafiliśmy się już im przeciwstawić, zatrzymać silnych ataków ze skrzydeł i równie mocnych zbić ze środka. Ja jestem mimo wszystko zadowolony z tego spotkania. Dziewczyny walczyły, dały z siebie wszystko. W czwartym secie była nawet szansa, by doprowadzić do tie-breaka, zabrakło niewiele. Cały czas jesteśmy w grze, w Legionowie powalczymy na tyle, na ile będziemy mogli, może wystarczy to na dwa sety, może trzy, a kto wie czy nie na złotego seta. Nie pojedziemy tam na wycieczkę tylko przeciwstawić się na tyle, na ile mamy sił w nogach.

W takich meczach jak ten z legionowiankami ta zawziętość i walka do ostatniej piłki jest chyba tym, czego oczekuje pan od swojego zespołu. Natomiast czy była szansa, by ta drużyna mogła znaleźć się w półfinałach mistrzostw Polski juniorek?

– Oczywiście, że jestem zawiedziony tym, że nie udało się awansować do półfinałów mistrzostw Polski. Mieliśmy jednak w grupie bardzo mocnych rywali. San-Pajda ostatecznie znalazła się w finałach w Malborku, Budowlanym do tego awansu zabrakło dosłownie „szczyptę” szczęścia. Łodzianki zrobiły swoje, wygrały dwa mecze z trzech. My grając z Budowlanymi w ćwierćfinałach mistrzostw Polski, tak naprawdę przegrałyśmy spotkanie, zdobywając tylko 7 małych punktów mniej od przeciwniczek. Można zatem powiedzieć, że byliśmy zespołem grającym na podobnym poziomie, ale jednak czegoś zabrakło.

Nie umniejszając nic rozgrywkom juniorskim, to chyba jednak Młoda Liga stawia dziewczynom poprzeczkę wyżej?

– Zgadza się, wiele zespołów wspomaga się nieco starszymi zawodniczkami. Na pewno jest wyższy poziom niż w juniorkach, choć też nie w każdym meczu. Ćwierćfinały i półfinały mistrzostw Polski juniorek są już zupełnie inną historią. Natomiast większość drużyn w Młodej Lidze stawia jednak na juniorki i jest to fajna okazja dla tych dziewczyn, aby się pokazać choćby na tle Orlenu i z nagrodami MVP. Jest to naprawdę bardzo wartościowa sprawa, szkoda tylko, że chyba już się kończy.

Ma pan szansę obserwować te zawodniczki, zna ich możliwości. Jest taka szansa, że wiele z nich pokona tę barierę pomiędzy Młodą Ligą a Orlen Ligą?

– Trudne pytanie. Wiadomo, że nie jest to takie proste, w każdym zespole jest powiedzmy 14 dziewczyn, zwykle 2-3 mają szansę grać w ekstraklasie, I lidze czy II lidze. Tak to wygląda, patrząc z mojego doświadczenia. Szanse są i to ogromne, jest to kwestią ciężkiej pracy. Szczególnie że mamy taką drużynę, że większość dziewczyn to jest rocznik ’99, są to zawodniczki, które jeszcze w przyszłym roku mogą walczyć o trofea w juniorkach.

Czy nie jest pan zawiedziony tym, że ta przygoda z juniorkami zakończyła się dość szybko, że te rozgrywki mogłyby potrwać jeszcze dłużej?

– Czy krótko? Mamy marzec, a gramy od października. Uważam, że wszystko było przemyślane i zorganizowane całkiem przyzwoicie. Graliśmy często, jeśli nie mecze w juniorkach, to w Młodej Lidze, bardzo dobrze w mojej ocenie wypadł podział na dwie grupy. Zobaczymy, co PZPS wymyśli, jeżeli chodzi o rozgrywki U-23, bo na razie jest to troszkę niewypał, bo mało drużyn zgłosiło chęć udziału. Być może jeśli Młoda Liga zostanie rozwiązana, bo są takie pomysły, to wtedy więcej ekip będzie chciało walczyć w tej kategorii wiekowej.

Województwo łódzkie jest takim miejscem na siatkarskiej mapie Polski, gdzie nietrudno znaleźć kilka zespołów juniorek, grających na przyzwoitym poziomie. Największym problemem w organizacji krajowych rozgrywek jest jednak chyba to, że nie wszędzie ta sytuacja wygląda tak kolorowo…

– Może jest to jakiś pomysł, by stworzyć ligę ogólnopolską, która nie ograniczałaby się do województwa, a od początku zespoły jeździłyby po Polsce, stworzyć podgrupy. Natomiast nie moja w tym głowa, ja chcę się skupiać na trenowaniu dziewczyn, a nie na rozpisywaniu regulaminów rozgrywek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Młoda Liga Kobiet, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved