Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Serbia zatrzymana, Brazylijki zagrają w finale

WGP: Serbia zatrzymana, Brazylijki zagrają w finale

fot. fivb-com

Świetnie spisująca się w tegorocznym World Grand Prix reprezentacja Serbii znalazła swojego pogromcę. W półfinale turnieju Final Six Serbki przegrały 1:3 z reprezentacją Brazylii, która do czołowej czwórki dostała się w ostatniej chwili dzięki ambitnej postawie Chinek. Canarinhes w meczu z Serbią pokazały jednak swoją moc i to one w niedzielę zagrają o złoty medal.

Pierwsze spotkanie półfinałowe rozpoczęło się od wyrównanej walki, jednak na pierwszą przerwę techniczną po ataku Mileny Rasić z jednopunktowym prowadzeniem schodziły siatkarki Serbii. Po przerwie trzy punkty z rzędu zdobyły jednak Brazylijki, które jednak momentalnie utraciły przewagę. Po asie serwisowym Tijany Bošković Serbia prowadziła już 15:13, a po chwili świetnie dysponowana tego dnia Bošković skutecznym atakiem zapewniła podopiecznym Zorana Terzicia trzypunktową przewagę na drugiej przerwie technicznej. Canarinhes dzięki dobrej grze Natalii Pereiry odrobiły częściowo straty, ale w końcówce seta nie do zatrzymania znów była Tijana Bošković. Pierwszego seta wynikiem 25:20 dla Serbii zakończyła atakiem Milena Rasić. Początek drugiej partii znów był wyrównany, jednak dzięki atakom Natalii to Brazylijki pierwsze wyszły na dwupunktowe prowadzenie (8:6). Ciężar ataku w ekipie Canarinhes wzięła na siebie Tandara Caixeta, z drugiej strony szalała na siatce Tijana Bošković – na drugiej przerwie technicznej Brazylijki wciąż prowadziły dwoma punktami. Tę przewagę podopieczne trenera Ze Roberto utrzymały już do końca i wygrały 25:23 po dobrych atakach Drussyli Costy, wyrównując tym samym stan spotkania.



Wyrównany początek trzeciego seta nie zwiastował tego, co miało się stać później. Serbki dzielnie walczyły do pierwszej przerwy technicznej, na której traciły zaledwie jeden punkt do siatkarek z Ameryki Południowej. Potem jednak as Roberty Silvy, świetne ataki z środka Adenizi da Silvy i skuteczna postawa Tandary Caixety spowodowały, że Brazylijki zaczęły zdobywać punkty seriami. Na drugiej przerwie technicznej prowadziły już pięcioma punktami, a po chwili było już 22:13. Kompletnie niewidoczna była Bianka Busa, która ma być czołową zawodniczką Chemika Police – przyjmująca reprezentacji Serbii nie skończyła w tym meczu żadnego ataku, średnio spisywała się również w przyjęciu. Seta wynikiem 25:14 dla Brazylii zakończyła zepsuta zagrywka Jovany Stevanović. Kolejną partię znów lepiej rozpoczęły Canarinhes, w ataku zaczęła się mylić Tijana Bošković i na pierwszej przerwie technicznej Serbki miały już dwa punkty straty. Odrobiły jednak tę różnicę i znów straciły kilka punktów z rzędu (16:13). Po ataku Drussyli Brazylijki prowadziły już 20:17 i pewnie zmierzały ku zwycięstwu w całym spotkaniu, jednak podopieczne Zorana Terzicia jeszcze postanowiły powalczyć. Po ataku Mileny Rasić doprowadziły do remisu 20:20, a po chwili po skutecznym bloku Bošković trener Ze Roberto poprosił o przerwę. W zaciętej końcówce lepsze okazały się Brazylijki, które w ostatniej akcji meczu trzykrotnie blokowały Tijanę Bošković. Canarinhes wygrały 25:23, całe spotkanie 3:1 i to one zagrają w niedzielnym finale.

Serbia – Brazylia 1:3
(25:20, 23:25, 14:25, 23:25)

Składy zespołów:
Serbia: Bošković (32), Rasić (13), Mihajlović (9), Veljković (7), Zivković (1), Malesević, Blagojević (libero) oraz Stevanović (4), Milenković (3), Antonijević (2) i Busa
Brazylia: Tandara (24), Natalia (10), Ana Beatriz (9), Rosamaria (4), Carolina (2), Roberta (1), Suelen (libero) oraz Drussyla (11), Adenizia (7), Monique (1), Macris i Amanda

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved