Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > WGP: Mały finał dla Serbek, Chinki bez szans

WGP: Mały finał dla Serbek, Chinki bez szans

fot. FIVB

W walce o miejsce na najniższym stopniu podium tegorocznego World Grand Prix podopieczne Zorana Terzicia pokazały się z dobrej strony. Serbki w konfrontacji z reprezentacją Chin wykorzystały wszystkie swoje atuty. Poza przewagą wicemistrzyń olimpijskich w ataku widoczna była dominacja i regularność Serbek w polu serwisowym, pozwalające wygrać 3:1. Tym samym Serbki zdobyły swój trzeci brąz World Grand Prix.

Już pierwsze akcje meczu o brąz to dominacja reprezentacji Chin. Problemy Serbek rozpoczęły się od autowego zagrania Bosković, kolejne zagrania to pewność w ataku Chinek, dobre noty zbierały Zhu-Ting i Gao Yi i przy stanie 4:1 Zoran Terzić musiał reagować. Pauza uspokoiła nieco grę wicemistrzyń olimpijskich, Serbki systematycznie odrabiały straty, za swoje potknięcie z początkowej części partii zrehabilitowała się Bosković. Wciąż jednak to Chinki kontrolowały sytuację, prowadząc 8:5 podczas pierwszej regulaminowej przerwy w grze. Nie było to jednak pewne prowadzenie, jeszcze przed kolejną pauzą Serbki zdołały zniwelować dystans, po zagraniu Rasić było już 10:11. Chinki kolejny raz, notując serię bloków, zdołały zostawić rywalki w tyle (16:13). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, Chinki w końcówce partii prowadziły nawet czterema oczkami (18:14). Po raz kolejny rywalki serwisem pocelowały Serbki, tym razem dwa asy serwisowe z rzędu zanotowała Stevanović i dystans stopniał (18:17). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, podopieczne An Jiajie po raz kolejny odzyskały kontrolę nad przebiegiem rywalizacji, jednak zagrania Bosković zmusiły szkoleniowca mistrzyń olimpijskich do przerwania gry. Przy stanie 23:22 Serbki mogły cieszyć się ze swojej pierwszej przewagi w spotkaniu. Atak Mihajlović dał Serbii pierwszą piłkę setową, po chwili kropkę nad i postawiła Antonijević (22:25).



Druga partia meczu miała początek bliźniaczo podobny do odsłony premierowej. W bloku czujna była Zhu Ting, Serbki popełniały sporo błędów własnych i to zespół An Jiajie prowadził 4:1 i trener Terzić musiał reagować. Przerwa na żądanie szkoleniowca ponownie podziałała zbawiennie na wicemistrzynie olimpijskie. W ataku niezmiennie dobre noty zbierała Mihajlović i po raz kolejny Chinki poczuły na plecach oddech rywalek (6:7). Na zagrania Serbek odpowiadała Liu Xiaotong i gra się nieco ustabilizowała. Szybciej do głosu doszły Serbki, tym razem to podopieczne Zorana Terzicia częściej przejmowały inicjatywę (12:15). Przewaga nie utrzymywała się długo i podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze, dzięki zagraniom Zhu Ting Chiny prowadziły 16:15. Kolejny zwrot akcji dały zagrania Bosković, jednak tym razem żadna z ekip nie była w stanie wypracować wyższej zaliczki, po zagraniu Yuan Finuye było po 19. Kiedy wszystko wskazywało, że triumfatora wyłoni gra na przewagi, w grze Serbek coś się zacięło. W końcówce nie pomogły nawet wideoweryfikacje na życzenie trenera Terzicia. Partię asem serwisowym zakończyła Liu Xiaotong (25:20).

Idąc za ciosem, równie pewnie Chinki rozpoczęły trzecią partię spotkania. Nieźle w polu serwisowym prezentowała się Ding Xia, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 4:2. Podobnie jak we wcześniejszych setach, także tym razem Zoran Terzić musiał sięgać po przerwę na żądanie. Rywalkom celnym zagraniem odpowiedziała Bosković i wicemistrzynie olimpijskie wróciły do gry (5:6). Przy grze na styku Serbki skuteczne ataki przeplatały efektownymi blokami (10:10). W tej części spotkania żadna z ekip nie była w stanie wypracować aż tak wysokiej przewagi, jak miało to miejsce we wcześniejszych partiach. Podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze sytuację kontrolowały podopieczne trenera Terzicia, prowadząc 16:14. Swój zespół pobudziła do walki Zhu Ting i Chinki utrzymywały kontakt punktowy z rywalkami (18:19, 20:19). W kluczowych momentach Serbki mogły liczyć na niezmiennie skuteczną w ataku Stevanović, sytuację swojego zespołu poprawiła jeszcze Bosković, posyłając w kierunku rywalek trudny serwis (22:24). Chinki zdołały co prawda obronić pierwszą piłkę setową, w kolejnej ulegając jednak rywalkom 23:25.

Tę dobrą dyspozycję Serbki utrzymywały w kolejnej partii. Zagrania Bosković i Stevanović pozwoliły wicemistrzyniom olimpijskim prowadzić 8:6 podczas pierwszej regulaminowej przerwy w grze. Reprezentantki Chin nie traciły wiary, ambitnie walcząc o każdą piłkę, dzięki czujności trenera An Jiajie w wykorzystywaniu wideoweryfikacji Chinki doprowadziły do remisu po 10. Tej szansy mistrzynie olimpijskie nie wykorzystały, przewaga w ataku i czujna gra w bloku przemawiały na korzyść Serbek, które prowadziły 14:11. Serbki nie traciły tempa, zagranie Rasić pozwoliło reprezentantkom Starego Kontynentu prowadzić 16:11 podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze. Nie było to jednak ostatnie słowo zespołu trenera Jiajie, blok Yan Xinyue ustabilizował sytuację (17:18). Końcówka partii to jednak popis gry Bosković, która poprowadziła swój zespół do triumfu 25:21.

 

Chiny – Serbia 1:3
(22:25, 25:20, 23:25, 21:25)

Składy zespołów:
Chiny: Yuan (11), Zhu (19), Liu (10), Gong (6), Ding (6), Gao Y. (3), Lin (libero) oraz Li (libero), Wang (3), Qian i Zhang
Serbia: Bosković (31), Mihajlović (18), Stevanović (11), Rasić (8), Malesević (4), Antonijević (4), Blagojević (libero) oraz Busa

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego World Grand Prix

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Grand Prix

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved